Posty

Literacka kanapa: Dominika Zioło

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa Ciepły, bardzo dojrzały i przyjemny dla ucha głos, duża energia, a jednocześnie prostota i skromność - taka jest płyta Dominiki Zioło "Między nami". Zaczyna się spokojnym utworem "Czekam", który jest bardzo ciekawym wprowadzeniem do albumu, przy którym można się zasłuchać i odpłynąć, zostawiając przez magiczną chwilę codzienność, z jej pędem oraz powinnościami, i smakując z przyjemnością muzykę inną niż wszystkie. A jaka jest sama Dominika Zioło? Podobna jak jej płyta. Ciepła, skromna i dojrzała. Zafascynowała mnie tak bardzo, że zaprosiłam ją na moją Literacką Kanapę, a rozmowa między nami była dla mnie ogromną ucztą duchową.  Fot. Bartek Sejwa Kawa czy herbata? I jaka smakuje najlepiej? W kubku, szklance, filiżance; przy biurku, w biegu, przy kawiarnianym stoliku czy przy kominku? Dominika Zioło: Na dzień dobry i dobranoc- herbata!  najczęściej w kubku i w dobrym towarzystwie ;) To mamy wiele ze sobą wspólnego :) Mój ...

Wybory

Obraz
Fot. Monika A. Oleksa Dokonujemy ich codziennie. Każdego dnia stajemy przed większym lub mniejszym wyborem, i podejmujemy decyzje, które niejednokrotnie mają wpływ na całe nasze życie. Często robimy to pod wpływem emocji, impulsu, chwili. I równie często obwiniamy innych za to, że nasze życie wygląda właśnie tak, a komuś innemu się udało. Oceniamy ludzi, nic o nich nie wiedząc, i nie mając pojęcia, jakich wyborów musieli dokonać i ile poświęcić, będąc w takim miejscu w życiu, które chętnie byśmy z nimi zamienili.  Życie wciąż stawia nas na rozdrożu, na którym zazwyczaj nie ma jednoznacznych drogowskazów. Owszem, są pewne wskazówki, tak jak strzałki wymalowane na pniach drzew lub ułożone z patyków w grze w podchody. Są ludzie, którzy mogą pomóc znaleźć właściwą drogę, ale jej wybór zależy od nas. Mamy wolną wolę i dzięki niej nasze decyzje są naprawdę nasze. Wybierając taką, a nie inną ścieżkę, nie możemy mieć pretensji do innych, i do Pana Boga, że nie jest tak, jak oczekiw...

Historia sercem zapisana

Obraz
Fot. Marcin Piotr  Oleksa Historia Domu Wypoczynkowego "Maria" w Dąbkach to opasła księga, którą tworzą ludzie. Nic dziwnego, że to miejsce tak twórczo inspiruje, skoro każdy człowiek tutaj to osobna opowieść i temat na niejedną książkę. Nawet najpiękniejsze miejsce na ziemi, w najbardziej malowniczym zakątku świata, nie przyniosłoby ukojenia ani odpoczynku, gdyby nie było w nim ludzi, dbających nie tylko o zwykłego klienta, ale o człowieka. Przyjeżdżając tu, do Dąbek po raz pierwszy, dziewięć lat temu, zostałam tak otulona atmosferą jaka panuje w tym pensjonacie, że przez cały rok nie pragnę niczego innego, jak być właśnie tutaj, pośród ludzi, którzy są dla mnie przepiękną opowieścią. Alicja i Franek - kawa w ich towarzystwie smakuje lepiej niż w Lublinie... Alicja Czekała, cudowny człowiek, który bierze na siebie wszelkie niezadowolenia, pretensje i wylewane żale wczasowiczów, nie potrafiących docenić tego, co tutaj, w DW "Maria", otrzymują. Są t...

Wtorkowe spotkania kulturalne: "Madeleine" Consilia Maria Lakotta

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa Jak to się dzieje, że dwoje zupełnie obcych sobie ludzi, odnajduje w sobie tę drugą połówkę, idealnie pasującą i przeznaczoną? Kiedy przychodzi ten szczególny moment, kiedy jedno spojrzenie potrafi wypowiedzieć wszystko, i oboje już wiedzą, że właśnie na siebie czekali, i że odtąd poprowadzi ich już wspólna droga? Madeleine Fremont, dziewczyna z Normandii, "kryjąca czułość w sercu i zachowująca ją na rzadkie chwile serdecznej bliskości, na co dzień chłodna jak morze i majestatyczny krajobraz", spotkała Heliera Ortelle na studiach w Rouen. On - przyszły lekarz, ona - studentka farmacji, odkryli się, czując taką więź i harmonię dusz, że po ośmiu miesiącach spędzonych razem, podjęli decyzję o małżeństwie. Wspólne plany, oparte na mocnym fundamencie rodziny, jaką pragnęli stworzyć, oraz na stabilności zawodowej i finansowej, której, oboje to wiedzieli, będą się wspólnie dorabiać przez wiele lat, łączą ich oboje. Ambitni, pracowici i świadomi tego,...

Harmonia dusz

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa Spotkanie dwóch osób zawsze jest tajemnicą. Magiczny moment spojrzeń i niepewnych jeszcze, trochę nieśmiałych uśmiechów, wymienione słowa, czasami uścisk dłoni. Chwila, w czasie której serce rozpoznaje, i albo wyrywa się do drugiego, podobnego sobie; albo odchodzi dalej swoją drogą czując, że to nie ta bajka i nie ta opowieść, w której mogą wystąpić obok siebie. Wciąż mnie to zaskakuje. Ludzie, których dostaję w prezencie. W darze. Odpoczywam przy nich i dzięki nim dostaję ciepło i dobrą energię, którą przekazuję dalej. Dzięki nim przystanęłam i zrozumiałam, że człowiek jest ogromnym bogactwem, i że nie należy się go bać, choć potrafi zranić.  Harmonia dusz. Uczucie, którego nie da się określić, ale które się czuje gdzieś głęboko w sobie. Jak puzzle, z których się składa ludzkie życie. Są takie, które pasują idealnie. Przytulają się do siebie i jest im ze sobą dobrze. Nic nie zgrzyta, nic nie uwiera. Jeden do drugiego, i powstaje fragment utrwalon...

Miejsce, które leczy

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa  Tęsknota boli. Wielokrotnie tego doświadczyłam. Ból w sercu, które chciałoby być obok tych, których w sobie zapisało, zapamiętało i których pokochało. Jak najbliższą rodzinę. Serce przyjmuje ludzi bez zastrzeżeń. Nie stawia warunków, ani wymagań. Po prostu otacza i obejmuje sobą. To rozum porządkuje później po swojemu; podszeptując i wytykając. Nakreślając granice, których nie powinniśmy przekraczać. Serce i rozum. Dzieli je jedynie czterdzieści centymetrów, a jednak nie potrafią się dogadać...  Moje serce ma dużo do powiedzenia. Potrafi tupnąć nogą i, wbrew rozsądkowi, kolejny rok, dziewiąty z rzędu, powraca do miejsca, które leczy, i do ludzi, którzy są dla tego mojego poranionego życiem i ludzką złośliwością serca, najlepszym opatrunkiem. Przez długie miesiące jesienno-zimowe, musi mi wystarczyć jedynie ciepło głosu i telefon, który łączy dwa odległe zakątki Polski. Z nadejściem wiosny, przychodzi nadzieja i oczekiwanie, natomiast lato obd...

Tobie, Aniu...

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa "Ania" to najdelikatniejsze imię, jakie może nosić kobieta. Jest melodią, którą chce się słuchać, i która tak wiele ma do opowiedzenia. Ta melodia ma w sobie ciepłą nutę, którą chce się dzielić, i robi to najpiękniej jak potrafi. "Ania" to lipcowy dotyk słońca, które zagląda w okno od wczesnego rana, i szumiący między liśćmi letni wiatr, szepczący drzewom przynoszone im opowieści. To również symfonia letnich dźwięków, rozbrzmiewająca w rozłożonych i wyciągających swe główki i łodygi ku słońcu, kwiatach; w wysokiej, rozkołysanej trawie, i między konarami drzew. "Anna" to również muzyka, płynąca łagodnie w  lipcowym wieczorze, do której świerszcze dostrajają swoje instrumenty, i przy której człowiek milknie, zasłuchany w koncert, skomponowany przez naturę. Ania, pomimo kruchości tego imienia, ma w sobie siłę kobiety, która wiele jest w stanie unieść. Jest jak piękny kwiat, z wrażliwymi na dotyk płatkami, ale łodygą, którą n...