Kochani, do środy zamilknę tutaj, ale będę opowiadać o swoich książkach i nie tylko na warszawskich spotkaniach autorskich. Jeśli ktoś z Was chciałby się tam ze mną spotkać, serdecznie zapraszam:) Miłego dnia:)
Niezapomniane spotkanie w Lędzinach:) Poprzez spotkania z ludźmi, nawet zupełnie nieznajomymi, człowiek ogromnie się ubogaca. Poznaje nowe miejsca, zwyczaje, inny sposób patrzenia na otaczającą rzeczywistość; a gdy umie słuchać, potrafi też choć fragment tych spotkań zachować w sercu i pamięci. W moim sercu i pamięci na długo pozostaną spotkania z Czytelnikami w Imielinie, Lędzinach i Siemianowicach Śląskich. Nieduże miejscowości, które otworzyły dla mnie szeroko drzwi swoich bibliotek i przyjęły mnie z wielką serdecznością i sercem włożonym w te spotkania przez ich organizatorów. Sen z oczu każdego organizatora spędza wizja pustej sali i przygotowanych miejsc, których nikt nie zajmie. Nie mamy wpływu na Czytelnika, któremu nie możemy nic narzucić. Sam decyduje, jak chce spędzić swój czas i sam wybiera spotkania, w których chce uczestniczyć. Czytelnicy Biblioteki Miejskiej w Imielinie, Lędzinach i Siemianowicach nie zawiedli. Przyszli z ciekawością, pytaniami ...
Fot. Dorota Korobiejnikow "Pośród największej burzy / zawsze jest jakiś ptak, by nas uspokoić. / Ten nieznajomy ptak / śpiewa nim odleci." Ludzka pamięć jest bardzo zwodnicza. Wyolbrzymia pewne zdarzenia, zacierając inne. Wybiórczo czerpie ze wspomnień, litościwie przyciemniając to, co niewygodne lub trudne do przyjęcia, a utrwalając obrazy, po które najchętniej i najczęściej sięgamy. Ludzka pamięć w zadziwiający sposób szatkuje przeszłość człowieka, wypychając na plan pierwszy to, co w danej chwili uznaje za najistotniejsze. Podpowiada obrazami, albo mąci mgłą, w której człowiek po prostu błądzi. W takiej mgle zabłądził Andre po zdarzeniu, którego jego świadomość zupełnie nie przyjęła. Zagubiony stary człowiek i rzeczywistość - obca, kąsająca, niezrozumiała. W tę trudną emocjonalnie rolę wcielił się Krzysztof Kowalewski, który zagrał Andre tak przekonująco, że żaden widz na widowni Teatru Współczesnego w Warszawie nie został nieporuszony. Towarzysząca mu Marta Li...
"Jeden z najgłębszych sekretów życia polega na tym, że tylko to wszystko, co robimy dla innych jest tym, co naprawdę warto robić." Lewis Carroll Fot. Marcin Oleksa Kilka dni temu, spacerując ze swoim Pieszczochem, spotkałam sąsiadkę. Wymieniłyśmy ciepłe pozdrowienia i uśmiechy ( bo przecież to nie boli - pamiętacie post o życzliwości?) ; ja przystanęłam, moja sąsiadka również. Porozmawiałyśmy o życiu i jego ważnych i nieważnych codziennościach. Miłe spotkanie ludzi, którzy chcą się wymienić swoim ciepłem. W tej krótkiej chwili zatrzymania i serdeczności świat uśmiechnął się do nas swoją piękną jesienią, a ja poczułam, że muszę się tym ciepłem podzielić i podać go dalej. A wystarczył tylko jeden serdeczny uśmiech mojej sąsiadki... Uśmiech, dobre słowo, serdeczność; coś, co bezinteresownie dostajemy od drugiego człowieka - nie powinniśmy tego zostawiać dla siebie, tylko przekazywać dalej. Jestem marzycielką, wiem, ale pomyślcie, o ile świat byłby piękniejszy, ...
Moniko ściskam Cię na drogę i czekam na Twój powrót z utęsknieniem. Szczęśliwej drogi i cudnych spotkań z czytelnikami życzę.
OdpowiedzUsuńDołączam do życzeń - niechże Warszawa w osobie mieszkańców miło przyjmię Cię u siebie, zada wiele pytań i pokocha ksiażki :)
OdpowiedzUsuńWarszawa...
OdpowiedzUsuń