Ku nowemu



W ostatnich dniach roku czas przystanął, jakby chcąc dać ludziom chwilę oddechu i wytchnienia, zanim znowu przyspieszy wraz z nadejściem nowego. Minione dni posplatał w warkocze wspomnień, przynosząc w plecaku te przyszłe, jeszcze niewiadome, powkładane w jednakowe koperty, które o brzasku dnia dostanie każdy człowiek bez wyjątku. Codziennie tylko jedną. W środku tych kopert jest biała, niezapisana kartka. Rano pusta, wieczorem czymś zapełniona, lub po prostu zgnieciona i wrzucona do kosza. Albo odłożona, jak wsunięta do skrzynki ulotka, na stos innych, zalegających w jakimś zapomnianym miejscu i czekająca na moment gruntownych porządków, kiedy to przeglądając je, z żalem zauważa się, że na coś jest już za późno, bo szansa, którą przyniósł konkretny dzień, przeminęła. 
W kopercie, wsunięte między pustą kartkę, jest zawsze coś, jakieś przesłanie, wskazówka albo znak, mający być ostrzeżeniem. Nie wszystko zauważamy. Czasami jakaś zaplątana nitka wypadnie niepostrzeżenie, a my dopiero po jakimś czasie uświadomimy sobie, że to jej brakowało w niedokończonym ściegu, który zawsze będzie już wyglądał tak, jakby puściło mu oczko. Albo szpilka tak mała, że prawie niewidoczna. Gdy przypniesz ją od razu we właściwe miejsce, nie zawieruszy się i będzie pod ręką wówczas, gdy będziesz jej potrzebować. Ale gdy wypadnie z koperty niezauważona, ukłuje wtedy, gdy się nie spodziewasz, powodując ból. 


Między kartkami ukryte są fotografie osób i miejsc. Liczby, które mają jakieś znaczenie, a także pojedyncze litery, potrzebne do słowa klucza, jakiego nie odnajdzie się bez tych wskazówek, bądź też to poszukiwanie będzie trwało o wiele dłużej, bo człowiek sam będzie musiał eliminować mylące spółgłoski i samogłoski sprowadzające na manowce. Uważność. Tego nam potrzeba przy otwieraniu koperty. Uważność na podarowany dzień i to wszystko, co w tym dniu jest poukrywane. Uważność na ludzi, którzy stają na drodze naszego życia po coś i w jakimś celu nasze drogi się krzyżują. Uważność w miejsce obojętności. I ciekawość nowego. 


Nowy Rok przynosi nowe oczekiwania, nowe nadzieje i nową obietnicę jeszcze nieznanego, a człowiek wchodzi w ten umowny czas z nowymi planami i postanowieniami. Z nadzieją na nowe "ja", a jeśli nie nowe, to przynajmniej odświeżone. 
Tyle w nas nadziei i oczekiwań, ale często tak mało świadomości, że to nowe "ja" nie zaistnieje bez mojego w tym udziału. Aby coś się w moim życiu zmieniło, pozwalając mi wyjść z zamarcia, wrośnięcia i złych nawyków, które w pewnym momencie zaczynają przeszkadzać, muszę wyjść z oswojonej rzeczywistości, napełniając moje życie nową treścią. Treścią, na której da się zbudować piękną i mądrą opowieść, a nie jakąś płytką telenowelę, której dawno już nie mam ochoty oglądać. 
Nowa treść stawia jednak przede mną wymagania. Żeby moje życie wypiękniało, wypięknieć musi moje wnętrze i zmienić się musi moje spojrzenie na świat i mój stosunek do niego. Muszę odrzucić postawę roszczeniowości i błędne przeświadczenie, że mi się należy, a odnaleźć w sobie więcej pokory i bezinteresowności. Więcej wiary, że ja naprawdę mogę zmienić wiele i mam wpływ na swoje życie i na to, co dookoła mnie. 


Wypełnić każdy dzień Nowego Roku nową treścią. Nadać sens godzinom, minutom i sekundom, by nie zlewały się w nierozróżnialną całość, ale pozostawiły po sobie dobry ślad, odciśnięty w moim lub czyimś życiu. Odnaleźć nadzieję, która trwając w bliskości z wiarą, uczy jak dostrzec miłość, bez której świat nie przetrwa ani jednego dnia. 
Dziś, jutro i pojutrze otworzysz kopertę i wyjmiesz z niej tę biała kartkę, na której zapiszesz mijający dzień. Twój pamiętnik pisany życiem. Życzę Ci, aby każda z tych kartek była zapełniona taką treścią, która nada sens zwyczajnym dniom i by żadna z pustych kartek nie została zgnieciona i bezmyślnie odrzucona czy zapomniana, bo przecież każdy z tych mniej lub bardziej zwyczajnych 365 dni składa się na Twoje życie i będzie tworzyć Twoją historię. Niech będzie najpiękniejsza! Tego z serca Ci życzę w Nowym 2019 Roku! 
Monika A. Oleksa 


Komentarze

  1. No to niech się nam spełnia! Niech nasze białe, niezapisane kartki staną się listami do tych, których kochamy - i do tych, których nie zauważamy, choć są bliżej niż nam sie wydaje. I niech słowa, jakie będziemy kreślić, niosą pokrzepienie, ukojenie i akceptację. I niech nowy rok, który już wszedł w nasze życie bez pytania nas o zgodę, okaże się pełen dobra, pokoju i mądrości, z których będziemy mogli czerpać i dzielić się z tymi, którzy znajdą się w potrzebie. Dobrego, wspaniałego roku, Moniko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane. Nie mogłam sie oprzeć i ukradłam na moją stronę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

Literackie Czwartki: "Galeria na Złotej" - fragment

Z wizytą u... Karolci :)