Literackie czwartki: Czwartkowe obiady odc.27
Fot. Marcin Piotr Oleksa Musiała wyciszyć rozbiegane myśli, dlatego przyjechała do Kazimierza, pustego o tej porze roku, i do tego w dzień powszedni. Potrzebowała spokoju, aby spojrzeć na to wszystko, co ostatnio działo się w jej życiu i czego ona - dotąd radząca sobie ze wszystkim, nie potrafiła poukładać. Przyjechała do Lublina pragnąc odskoczni. To była ucieczka od rzeczywistości, która Nataszę przerosła. Przez ubiegły rok żyła jak we śnie, w którym błądziła po omacku. Ostatnia rozmowa z Radkiem obudziła ją z letargu w jaki zapadła, i uświadomiła Nataszy, że właśnie stanęła na rozdrożu. Już nie mogła dłużej trwać w zawieszeniu, musiała podjąć decyzję, od której będzie zależało jej dalsze życie. Tylko gdzie miała je przeżyć? Radek postawił sprawę jasno. Nie umiał trwać w zawieszeniu między małżeństwem, które już dawno było tylko formalnym związkiem pozbawionym bliskości, a nową miłością, którą się zachłysnął. Natasza nie winiła go za to, choć czuła pewien ...