Posty

Za listopadową mgłą

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa  Za listopadową mgłą ukryły się marzenia. Przycupnęły cichutko w kącikach i zakamarkach, aby nikomu nie przeszkadzać i nie rozpraszać swoją obecnością. Czekają za tą mgłą. Na swój czas. Na czyjąś gotowość. Na spotkanie wpół drogi z człowiekiem, który wyjdzie im naprzeciw. Czasem czekają po prostu na to, aby ten człowiek uświadomił sobie, że je ma i że one są prawdziwe, namacalne, dotykalne niemalże. I że marzyć nie jest jedynie przywilejem dzieciństwa, bo z marzeń nie wyrasta się tak jak z  ubrań, które stają się za ciasne lub za małe. Marzenia tylko się zmieniają, dojrzewając wraz z nami i przyjmując zupełnie inne formy czy kształty, ucząc nas większej pokory wobec życia i pozbawiając roszczeniowej postawy dziecka: "Ja chcę!" "Teraz!". "Natychmiast!".  Fot. Marcin Piotr Oleksa  "Ja chcę" jest nadal istotne, ale w dorosłym życiu nabiera zupełnie innego kontekstu. Ja chcę, czyli będę robić wszystko - dużo...

"Tylko Morze Zapamięta" - Premierowe Spotkanie

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa  Zaczęło się od listu. Listu w butelce wyrzuconego przez morze, w którym pełno jest ludzkich historii i dramatów. Butelka trafiła do moich rąk, a ja - zachłanna tych historii, otworzyłam ją i przeczytałam list. "Nie wiem, kim jesteś, Człowieku, który trzymasz w ręku mój list. Napisałam go, bo moje serce nie umiało pomieścić w sobie bólu po utracie Ukochanego..." List został podpisany imieniem Beata. Nigdy nie poznałam tej kobiety, ale jej historię opisałam w mojej najnowszej powieści "Tylko morze zapamięta", której promocja i premierowe spotkanie odbyło się 9 listopada w Galerii Bychawskiego Centrum Kultury w Bychawie, a nad przygotowaniem go czuwała Barbara Cywińska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bychawie. Basia jest perfekcjonistką i jeśli już się za coś zabiera, zawsze robi to na najwyższym poziomie. Tym razem również tak było. Barbara i sztab ludzi, z którymi pani dyrektor współpracuje, zatroszczyli się o najdrobni...

Listopadowa refleksja

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa  Listopad wkracza wraz z nostalgią i tęsknotą. Okryty miękkim płaszczem z mgły, wygładza ostre kanty rzeczywistości, pozwalając ludziom skupić się na tym, czego nie można zobaczyć oczami, nawet gdy bardzo wytężymy wzrok.  Listopad zatrzymuje człowieka w biegu, by przypomnieć mu, że nic nie trwa wiecznie i że czas przemija, a ludzie odchodzą. Przemijanie wpisane jest w nasze życie tak jak dzień i noc w dobę. Listopad boleśnie uświadamia nam, że jesteśmy tutaj, na tym świecie, zaledwie przez chwilę i nie możemy zrobić niczego, by tę chwilę wydłużyć. Możemy jednak przeżyć ten wyliczony dla nas czas tak, aby ta chwila zapisała się w pamięci wszechświata, utrwalona, jak nutka w melodii, dźwiękiem, który powraca pięknym brzmieniem, skłaniającym do nieustannego nucenia.  Fot. Marcin Piotr Oleksa  Takim brzmieniem powracają do nas ci, którzy odeszli, czasami bez pożegnania. Listopadowe dni na krótką chwilę uchylają zasłonę, oddziela...

Uwikłanie

Obraz
Fot. Marcin Piotr Oleksa  Uwikłani. W tak wiele spraw jesteśmy uwikłani. Spraw, które nas hamują, blokują i nie pozwalają na jakąkolwiek zmianę, bo paraliżuje nas lęk przed nieznanym.  Życie wplątuje nas, często wbrew naszej woli, w sytuacje, z których wyjść można jedynie przez skomplikowany labirynt mylących ścieżek i fałszywych zakrętów. Czasami jedna decyzja, podjęta pod wpływem chwili i emocji, bez rozeznania i rozumnego przemyślenia, pociąga za sobą splot konsekwencji, w które uwikłani zostają inni ludzie, pozwiązywani z nami przeróżnymi więziami. W takich przypadkach te więzi stają się więzami oplątującymi jak niekontrolowany i nieprzycinany bluszcz, nawet kilka pokoleń.  "To moje życie i przeżyję je po swojemu!". Jak często w naszej obecności ktoś wypowiedział takie zdanie. "Nie będziesz mi mówić co mam robić! To moje życie i mam prawo przeżyć je tak, jak chcę!" Owszem, masz. Ale często, niestety, to przeżywanie życia po swojemu, bez pokory i w spo...