Posty

Miejsca i ludzie

Obraz
Są takie miejsca, które nie pozostawiają w nas żadnych wspomnień, ani tych dobrych, ani złych. Jesteśmy gdzieś przez chwilę i być może jest ona zbyt krótka, aby dane miejsce mogło do nas przemówić, ukazując swoje zalety. Są również tacy ludzie, którzy odgrywają w naszym życiu epizodyczną rolę. Pojawiają się gdzieś w przelocie i równie szybko znikają. Nie ma między nimi a nami wspólnego mianownika, i trudno za to kogoś obwiniać. Po prostu tak jest.  Ale są też takie miejsca, które od pierwszego naszego z nimi spotkania zapadają głęboko w pamięć i świadomość, pozwalając zamknąć pod powiekami dobre wspomnienia związane z tym miejscem, jakimś wydarzeniem z nim związanym i ludźmi. Są miejsca, gdzie wracamy, poszukując w nich tych samych emocji jakie przeżywaliśmy, będąc tam poprzednio. W takich miejscach najczęściej spotykamy ludzi, z którymi zawsze nam po drodze i do nich przyjeżdżamy, by utrwalać te dobre momenty wspólnego pobycia ze sobą i poszukiwać jeszcze głębszych przestrzeni, które …

Za Gwiazdą...

Obraz
Wyruszyli w drogę, choć nie potrafili wytłumaczyć dlaczego. Królowie pogańskich ludów, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o Mesjaszu. To nie oni na Niego czekali, choć właśnie im został objawiony. Wyruszyli za Gwiazdą, prowadzeni jej światłem, z pełnym zaufaniem niewytłumaczalnym rozumem. Wyruszyli, wiedząc tylko tyle, że idą oddać pokłon najpotężniejszemu Królowi Świata. Poszukiwali Go, choć to nie oni czytali proroctwa o Nim i to nie oni zgłębiali Pisma, w których zapowiadano Jego narodzenie.  "Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon.". (Mt 2,2)  Kogo spodziewali się ujrzeć? Królewicza w pałacu? Prawdopodobnie tak, bo myśląc po ludzku, udali się najpierw do Heroda i miejsca godnego króla. Tam dopytywali, zdziwieni pewnie tym, że nikt o Dziecięciu nie słyszał, a przecież narodził się Król. Co pomyśleli, otwierając drzwi skromnej izby w jakiejś gospodzie i odnajdując tam młodą kobietę z maleńkim chłopcem, tulonym w ramionach? Czy mieli jakieś…

Ku nowemu

Obraz
W ostatnich dniach roku czas przystanął, jakby chcąc dać ludziom chwilę oddechu i wytchnienia, zanim znowu przyspieszy wraz z nadejściem nowego. Minione dni posplatał w warkocze wspomnień, przynosząc w plecaku te przyszłe, jeszcze niewiadome, powkładane w jednakowe koperty, które o brzasku dnia dostanie każdy człowiek bez wyjątku. Codziennie tylko jedną. W środku tych kopert jest biała, niezapisana kartka. Rano pusta, wieczorem czymś zapełniona, lub po prostu zgnieciona i wrzucona do kosza. Albo odłożona, jak wsunięta do skrzynki ulotka, na stos innych, zalegających w jakimś zapomnianym miejscu i czekająca na moment gruntownych porządków, kiedy to przeglądając je, z żalem zauważa się, że na coś jest już za późno, bo szansa, którą przyniósł konkretny dzień, przeminęła.  W kopercie, wsunięte między pustą kartkę, jest zawsze coś, jakieś przesłanie, wskazówka albo znak, mający być ostrzeżeniem. Nie wszystko zauważamy. Czasami jakaś zaplątana nitka wypadnie niepostrzeżenie, a my dopiero po …

Odczarowany Listopad - tournee autorskie

Obraz
Listopadowy mrok nie musi kojarzyć się z ponurą ciemnością, ciężkim od chmur dniem i długim wieczorem, kiedy jeszcze na nic się nie czeka. Można go odczarować, jeśli pomimo chłodu za oknem i niechęci wyjścia na to zimno i ciemność, ciekawość odkrycia czegoś innego i spotkania z ludźmi przekona nas do opuszczenia ciepłego domu i zostawienia za sobą tych wszystkich spraw, które zaprzątają naszą głowę.  W ostatnim tygodniu listopada, we Wrocławiu, Krotoszynie, Szkaradowie, Dubinie i Jutrosinie próbowaliśmy odczarować listopadową ponurość, przemieniając ją w magię ciepłego spotkania, doprawionego smakiem słowa, które naprawdę ma moc. Po raz kolejny też potwierdziła się reguła, że ilość uczestników nie przekłada się na jakość, bo najczęściej jest tak, że pełna sala nie sprzyja intymnej atmosferze, a w mniejszej grupie łatwiej podzielić się refleksjami, które nasuwają się w trakcie spotkania. 






Spotkanie we Wrocławskim Empiku poprowadziła Magdalena Skowrońska, związana niegdyś z Akademickim Ra…