Posty

W zaciszu słów - Warsztaty Literackie

Obraz
Po co człowiekowi skrzydła, skoro nogami twardo stąpa po ziemi? Po co głowę nabijać marzeniami, skoro bezpieczniej kierować się rozsądkiem? Po co otwierać szufladę, w której dawno już zostały pochowane pragnienia, i po co, po raz kolejny już może w życiu, zmierzać się i siłować z własnymi niedoskonałościami? Po co się im przyglądać, kiedy łatwiej po prostu zapomnieć i zignorować, udać, że nie słyszy się rytmu wpisanego w serce, zagłuszanego życiem i tym, co narzuca bez pytania czy chcemy? 
Może właśnie po to, by człowiek przypomniał sobie jak smakuje życie? Może po to, by uświadomił sobie, że bez marzeń żyjemy tak, jakbyśmy nie oddychali, bo przytłaczająca codzienność jest niczym gruz przygniatający pierś, i niczym pył wciskający się do ust i oczu. Marzenia są nam potrzebne, bo dzięki nim jesteśmy w stanie dostrzec, co jest po drugiej stronie tęczy. Dzięki nim mamy odwagę po to sięgnąć. 


Od połowy września do listopada, w ramach projektu Kultura- ubranie szyte na miarę, prowadziłam wars…

Tomaszów, ach Tomaszów!

Obraz
A może byśmy tak, Najmilszy kiedyś tak znów do Tomaszowa... 
Gościnność i otwartość Tomaszowa, miasteczka położonego w województwie lubelskim na malowniczym Roztoczu, nie jest niczym zaskakującym. Ludzie ze wschodu po prostu tacy są; ciepli, serdeczni, bardzo gościnni i otwarci, o czym przekonałam się niejednokrotnie bywając w Świerżach, Dorohusku, Bychawie czy właśnie w Tomaszowie Lubelskim. W marcu 2016 roku odwiedziłam Słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Tomaszowie Lubelskim, opowiadając o samotności przyobleczonej w wiele imion, i o miłości poukrywanej nie tylko w kasztanach. - ZAJRZYJ - KLIK Tym razem wróciłam, aby mówić o drobiazgach powplatanych w naszą ludzką codzienność, które jak kruszonka na drożdżowym cieście - niby niepozorna, a zmieniająca tak wiele, podkreślająca smak i uwalniająca hormon szczęścia, sprawiają, że życie staje się po prostu piękne gdy zaczynamy je zauważać. Jeśli nawet w najbardziej jesiennym z jesiennych dniu, potrafimy dostrzec te najdrobniejsze cuda …

Stan jesiennej melancholii

Obraz
Jesień na dobre się już rozgościła, zostawiając swoje ślady na trawnikach, w parkach i ogrodach. Przemalowała świat po swojemu, zostawiając jeszcze gdzieniegdzie kolory lata, choć zabrakło już letniego ciepła. Ubrana w złoty płaszcz z kapturem, rozsypuje za sobą dywan żółto - pomarańczowych liści, porozrzucanych w nieprzypadkowym wzorze, który zachwyca.  Piękna Pani Jesień robi wszystko, by odczarować nużącą i przygnębiającą codzienność, ale ludzie i tak na nią narzekają, bo taką już mają naturę. Łatwiej im doszukać się wad i zarzutów, niż zalet i dobrych stron. Przewrotna ludzka natura. Odpychająca to, co wymaga wysiłku. 

Stan jesiennej melancholii rozpoczyna się wraz z nastaniem chłodnych, deszczowych i monotonnych dni. Wyziębieni i noszący w sobie tęsknotę za latem, uciekamy przed jesienią chowając się w cieple ogrzewanych pomieszczeń. Odgradzamy się od jesieni, starając się ją ignorować, a gdy mimo wszystko ona chce się z nami bliżej zaprzyjaźnić, wpadamy w melancholię.  Każdy człowi…