Posty

Wyświetlanie postów z 2012

Sylwestrowy wieczór

Obraz
Czuła się paskudnie. Z nosa jej ciekło, głowa pękała, a gardło paliło przy każdej próbie przełknięcia. Leżała w łóżku, a przy jej poduszce kłębił się stos zużytych chusteczek. Nie tak miała spędzić tę sylwestrową noc. Wraz z grupą znajomych planowali domową posiadówkę u Beaty i Czarka, w ich dużym, wypasionym domu, który wybudowali niecały rok temu. Miała spędzić te godziny w zgiełku i hałasie, wśród ludzi - rozkrzyczanych, wybuchających śmiechem i żyjących chwilą tej ostatniej nocy w roku. Takie były plany. Ale skomplikowała je choroba. Podstępne przeziębienie, które spadło na nią nieproszone i przekazane wraz ze świątecznym uściskiem. I teraz miała dużo czasu dla siebie. Długie, monotonne godziny, które miała jej umilić jedynie telewizja.  Po pół godzinie miała dosyć i z ulgą powitała ciszę. Za oknem ciemniało. Od czasu do czasu huknęła petarda odpalona przez zniecierpliwionego małolata, na klatce sąsiedzi gwarnie wychodzili na sylwestrową zabawę, a jej głowa szalała; skronie pulsowa…

Ciepło, ciepło, coraz cieplej

Obraz
Potrafimy być dla siebie mili i uprzejmi. Potrafimy się do siebie uśmiechać, spojrzeć sobie w oczy i przystanąć w zapędzeniu. Potrafimy wysłuchać, dotknąć czule i tak po prostu pobyć z drugim człowiekiem. Potrafimy, i to nie boli. Serdeczność i życzliwość są wpisane w ludzką naturę, tylko w codziennym pośpiechu zbyt często o tym zapominamy. Zapominamy o tym, że nie jesteśmy samowystarczalni, choć niejednokrotnie nam się tak wydaje. Zapominamy, że potrzebujemy drugiego człowieka, aby w pełni doświadczyć i dotknąć tego życia, które zostało nam podarowane. Zapominamy, że drugi człowiek potrzebuje nas.  Przypominamy sobie w święta i od święta. I wtedy jest miło, dobrze i ciepło.  "Gdzie są te listy, w których ktoś napisze: czekamy na ciebie, a przy nas łagodność,  spokój i ogród szumiący drzewami. Tutaj milczenie nie będzie przymusem, ani nie będzie przymusem rozmowa." Ewa Lipska  Najpełniej przeżywamy czas świąt Bożego Narodzenia będąc dziećmi. W dorosłym życiu nieustannie poszukujemy t…

Świątecznie

Obraz
Życzę Ci... miłości chroniącej od zimna ludzkie serce.  " (...) Zawsze ilekroć uśmiechasz się do Brata swego i wyciągasz do Niego rękę, zawsze wtedy jest Boże Narodzenie. Zawsze, ilekroć milkniesz, by innych wysłuchać, zawsze kiedy rezygnujesz z zasad, które jak żelazna obręcz wciskają ludzi w ich samotności, zawsze kiedy dajesz odrobinę nadziei złamanym, zawsze ilekroć rozpoznajesz w pokorze jak bardzo znikome są Twoje możliwości i jak wielka jest Twoja słabość, zawsze ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez Ciebie - zawsze wtedy jest Boże Narodzenie. (...)"  Matka Teresa z Kalkuty Jeśli w Wigilijny wieczór wyszedłbyś na spacer i zajrzał w przypadkowe okna mijanych domów, w większości z nich zobaczysz małe cuda. Stół, a wokół niego pocałunki, uśmiechy, wzruszenia. Przy wystrojonej jak młoda panna choince spotykają się ludzka serdeczność i życzliwość. Przytulenie, słowa: przepraszam, kocham Cię, dziękuję... I jak refren powtarzający się trzask łamanego opłatka, który m…

Kruchość ludzkiego życia

Obraz
Święta już tak całkiem blisko. Przypomina nam o tym kalendarz, biel śniegu za oknem, dzwoneczki świątecznych pastorałek i zabieganie, pośpiech, to nasze coroczne: Nie zdążę! Zostało już tak mało czasu do świąt, a ja jeszcze mam tyle do zrobienia! Biegamy tak, do utraty tchu, po to, aby w święta przystanąć. Obiecujemy sobie, że przez te trzy magiczne dni w roku świat się zatrzyma, a my wraz z nim. I wtedy będziemy mogli odpocząć. Od wszystkiego. Od pracy i nawału obowiązków, które tam na nas czekają. Od gotowania, sprzątania, zakupów. No przecież dlatego robię to właśnie teraz, żeby w święta o tym zapomnieć. O wszystkim zapomnieć. O sobie samym czasami też...  Gubimy się w tej codzienności. Zapominamy o tym, co naprawdę ważne, a troszczymy o rzeczy tak w zasadzie mało istotne, choć w danym momencie wydają się nam BARDZO WAŻNE. Planujemy, odkładamy, już nawet nie marzymy, bo nie mamy czasu ani na te marzenia, ani na ich realizację. Albo marzymy, jak to będzie kiedyś... Kiedyś, jak już...…

Magia świąt

Obraz
Stała przed półkami wypełnionymi świątecznymi dekoracjami i nie mogła się zdecydować, na jaki kolor chce w tym roku ubrać swoją choinkę. Od kilku lat zielone drzewko w jej domu pachniało świerkiem i migotało na czerwono. W tym roku zapragnęłacoś zmienić i ta potrzeba okazała się tak silna, że popchnęła ją do odwiedzenia w tym okresie przedświątecznej gorączki jednego z supermarketów, który akurat miała po drodze wracając z pracy. Nie lubiła takich miejsc, źle się czuła w tłumie wciąż biegnących gdzieś ludzi, którzy nawet sklepowy wózek prowadzili tak, jakby brali udział w maratonie. Kto szybciej, kto więcej, kto dotrze do kasy przed tą starszą panią w eleganckim kapeluszu, kto się przepcha, itd. Dzisiaj jednak zapragnęła pobyć w tłumie, otoczyć się ludźmi, choćby bezimiennymi, ale przerwać tę samotność, która stała się udręką.  Stojąc tak przed tą półką i chłonąc przedświąteczne dźwięki, zapachy i radosne podekscytowanie, któremu towarzyszyły wesołe dzwoneczki "Jingle bells" …

Chwile wzruszeń

Obraz
Wzruszenie. Chwila, kiedy odbiera nam głos, ściska gardło, a w kącikach oczu pojawiają się łzy. Czasem popłyną; potoczą się wąskim strumyczkiem po policzku, ogrzewając go swoim ciepłem, albo zostaną w tych kącikach i sprawią tylko tyle, że oczy zwilgotnieją. Na moment. Przez chwilę. Na to jedno zdanie, na czas trwania melodii, piosenki, utworu. Na słowa wypowiedziane do nas lub przez nas do kogoś. Na spotkanie - wyczekane lub niespodziewane. Przypadkowe. Znacie to i z pewnością niejednokrotnie tego doświadczyliście. W środku zabieganego dnia przychodzi nagle esemes. Niewyczekiwany. Zaskakujący. Prosty i ciepły. Ktoś o mnie pomyślał i oddał mi kilka minut swojego życia, aby to napisać. Zakomunikował: Jesteś dla mnie ważna/ważny. Pamiętam o Tobie. Kilka słów, jedno zdanie. Uśmiech wysłany od serca. Ludzkie uczucie. Wzrusza.  Wzrusza pamięć ludzi. O nas, o ważnym dla nas dniu lub wydarzeniu. ktoś zadzwoni, ktoś inny niespodziewanie stanie w drzwiach z uśmiechem i przesłaniem: Pamiętam. Wz…

Mocne strony mężczyzny

Obraz
"Mężczyzna tworzy historię; kobieta jest historią."

Mój wierny czytelnik zarzucił mi, że piszę tylko dla kobiet i o kobietach. A mężczyźni? Przecież dzielą ten świat razem z nami i są. Tuż obok, czasami blisko, czasami gdzieś dalej. Ale są. Specjalnie dla pana, Panie M.! Dziś o mężczyznach. Nie jest łatwo być dzisiaj mężczyzną. Współczesny świat żąda samych samców Alfa.Stawia przed nimi wciąż nowe zadania i wpycha w wyścig wściekłych szczurów, które w zmęczonych oczach mają tylko tabelki, wykresy, plany wynikowe i deadline. I wciąż słyszą: Musisz być najlepszy! Musisz się bardziej wykazać! Musisz dać z siebie więcej! Musisz się bardziej zaangażować! Przecież to nasz wspólny cel, rozumiesz. Dobro firmy to twoje dobro. A mężczyzna tego słucha i przytakuje. Bo przecież rozumie. Trzeba dać z siebie wszystko, bo tego od niego żądają. Współczesny świat nie zostawia miejsca na kompromis - wszystko albo nic.  Tylko jak to wszystko albo nic pogodzić z potrzebą bliskości? Bo mężczyzna, p…

Samotność osamotniona

Obraz
Na stole stały dwie porcelanowe filiżanki, przy nich łyżeczki jeszcze ze ślubnego kompletu. Wyciągała je kiedyś tylko na specjalne okazje, aby jak najdłużej zachować te dobre wspomnienia i smakować je jak puszysty sernik, który zjadała powoli, delektując się każdym kęsem. Z wiekiem nauczyła się pić z najlepszych filiżanek i używać srebrnych łyżeczek każdego dnia, nawet tego najbardziej powszedniego. To pomagało jej choć przez chwilę poczuć się wyjątkową. Była taka w oczach Tomasza. Bez względu na to, co miała na sobie, czy przeżywała właśnie swój dobry, czy też gorszy dzień, w makijażu i bez, dla niego zawsze była wyjątkowa. Dlatego po jego odejściu postanowiła, że dla siebie też będzie wyjątkowa i że każdy jej dzień będzie takim małym świętem. Dla niej samej. Nie zawsze to wychodziło. Bywały dni, że nie chciało jej się nawet wstać z łóżka. Poddawała się temu uczuciu wszechogarniającej niemocy. Jedyne na co miała wtedy siłę to odwrócić jego zdjęcie i nie patrzeć w te oczy, w których b…

Epoka

Obraz
Nie udała się Panu Bogu starość. No, nie udała. Ciało, które służyło nam przez całe życie i którym przez większą jego część wcale się nie przejmowaliśmy, nagle odmawia posłuszeństwa. Proste czynności zaczynają być z dnia na dzień skomplikowane, a droga do osiedlowego sklepu wydłuża się, a po jakimś czasie wizyta w tym sklepie staje się jedynym celem dnia. Bo każdy dzień ma swój cel. Czasami jest  nim po prostu wstanie z łóżka. Trudno jest się pogodzić z tym, że człowiek, który przez całe życie był aktywny, nagle zdany jest na pomoc innych, bo sam przestaje sobie radzić.  Ale może dostaliśmy tę starość po coś? I pisząc "my" nie mam na myśli schorowanych emerytów i ludzi mniej lub bardziej pogodzonych z ograniczeniami własnego ciała, ale nas - trzydziesto, czterdziesto, pięćdziesięciolatków. Bo przecież w życiu każdego z nas, tuż obok, czasami zupełnie blisko, jest ktoś, kto już sobie nie radzi sam ze sobą i potrzebuje naszych rąk, nóg, umysłu, a czasami po prostu naszego towar…

Ratunku, jestem mamą!

Obraz
"Dziecko to miłość, która stała się rzeczywistością." 
Najpierwczekasz z niecierpliwością na pojawienie się różowej kreseczki, która zwiastuje nowe życie. Czekasz na tę kreseczkę z niepokojem, radością, nadzieją, a czasami z rozpaczą. Potem to małe ziarenko dojrzewa w tobie i nosisz je pod sercem dziewięć miesięcy. Czujesz maleńkie rączki i nóżki, które cię boksują i nie możesz się doczekać, kiedy weźmiesz je w ramiona i przytulisz już po tej stronie. A potem mijają miesiące i lata i każdy dzień wypełniony jest po brzegi emocjami, gwarem, śmiechem, radością, ale i strachem o to życie, które zostało nam powierzone do wychowania. A to wychowanie wcale nie jest proste i niejednokrotnie z twoich oczu popłynie łza, zadrży głos albo zacisną się z bezsilności usta, bo bycie mamą jest chyba najtrudniejszą rzeczą na świecie. Jak wychować tego małego człowieka, obdarowując go pokładami mądrej miłości i jednocześnie nie zepsuć, nie rozpuścić i wytyczyć granice, które potem z trudem możn…

Samotność - razem czy osobno?

Obraz
Poczuła ten chłód jak tylko weszła do domu. Przerażające zimno, które przeniknęło jesienny płaszcz i prześliznęło się nieprzyjemnym dreszczem w dół kręgosłupa. Znowu nie zamknął okna, chociaż go o to prosiła. Nie zdejmując płaszcza weszła do pokoju i z głośnym hukiem przymknęła plastikową framugę, wyładowując całą swoją wściekłość na niewinnej niczemu klamce. Spojrzała na zegarek. 50 minut. Miała 50 minut, zanim trzeba będzie biec po Natalię i odebrać ją z przedszkola. Zdąży jeszcze coś zjeśći napić się gorącej herbaty zanim na dobre zamarznie od środka. Właściwie... to zimno od dawna już nosiła w sobie. Wieczorami ocieplała się przy uściskach i pocałunkach Natalii, ale już rano, kiedy wkładała bose stopy w wyziębione kapcie, chłód powracał i na nowo ją zamrażał. Słowa, które wychodziły z niej w ciągu dnia były już oszronione, ostre jak odłamki lodu. Raniły, a ona wiedziała o tym i nie potrafiła nad nimi zapanować. Była wobec nich bezradna, tak jak bezradna była wobec pustki jaką czuł…

Kobieta

Obraz
"Kobieta jest arcydziełem we wszechświecie." Trudno się z tym nie zgodzić. Problem w tym, że nie każda z nas tak o sobie myśli. Dorastamy jak brzydkie kaczątka, pełne kompleksów i braku akceptacji dla samych siebie. Oglądamy się w lustrze i wytykamy sobie braki i niedociągnięcia natury; a to, że jesteśmy za grube, albo zbyt kościste, mamy za mały albo za duży biust, nos zbyt zadarty, albo zbyt garbaty, albo duży, lub tak mały, że trudno go zauważyć. Zawsze coś się znajdzie. Rzadko kiedy jesteśmy zadowolone ze swojego wyglądu i tak w ogóle, z siebie samych. Nie kochamy siebie, nie rozpieszczamy się. Jesteśmy pełne krytyki i od siebie zazwyczaj wymagamy najwięcej.  A przecież kobieta to ktoś wyjątkowy. To piękno, zamknięte we wrażliwej duszy i ciele, któremu przez cały czas coś zarzucamy. To my, kobiety, dodajemy smaku życiu i bez nas - bez Ciebie, beze mnie i bez niej, świat byłby jednolity. Mdły. Agresywny. Smutny. I pewnie zimny, bo kobieta to wulkan uczuć, o których mniej l…

Samotność - druga odsłona

Obraz
Lusterko roztrzaskało się na kilkanaście małych, błyszczących srebrem kawałeczków. Patrzyła na nie bezradnie z wyciągniętą przed siebie ręką, w której trzymała wysychający tusz. Chciała tylko pomalować oczy. Dla niego. Lubił, gdy miała na sobie delikatny makijaż.  Zakręciła tusz i odstawiła go na półkę nad wanną, a potem kucnęła i zaczęła zbierać migoczące drobinki. Jej brzuch zafalował, dając wyraźnie do zrozumienia, że maleństwu jest w tej pozycji niewygodnie. Uspokoiła go, gładząc delikatnie napiętą skórę. Z miesiąca na miesiąc czuła się coraz mniej atrakcyjna. Cieszyła się powiększającym brzuchem, bo przecież tak długo czekali na to maleństwo, ale jednocześnie czuła, że P. coraz mniej uwagi jej poświęca i już nie patrzy na nią tak, jak dawniej. Jego wzrok ślizgał się po niej, nie zatrzymując nigdzie na dłużej. I tak długo teraz pracował. Nie zauważała tego wcześniej, kiedy jej dni wypełnione były pracą i obowiązkami zawodowymi. Wciąż brakowało jej na wszystko czasu i nie dostrzegał…