Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2018

Za listopadową mgłą

Obraz
Za listopadową mgłą ukryły się marzenia. Przycupnęły cichutko w kącikach i zakamarkach, aby nikomu nie przeszkadzać i nie rozpraszać swoją obecnością. Czekają za tą mgłą. Na swój czas. Na czyjąś gotowość. Na spotkanie wpół drogi z człowiekiem, który wyjdzie im naprzeciw. Czasem czekają po prostu na to, aby ten człowiek uświadomił sobie, że je ma i że one są prawdziwe, namacalne, dotykalne niemalże. I że marzyć nie jest jedynie przywilejem dzieciństwa, bo z marzeń nie wyrasta się tak jak z ubrań, które stają się za ciasne lub za małe. Marzenia tylko się zmieniają, dojrzewając wraz z nami i przyjmując zupełnie inne formy czy kształty, ucząc nas większej pokory wobec życia i pozbawiając roszczeniowej postawy dziecka: "Ja chcę!" "Teraz!". "Natychmiast!". 

"Ja chcę" jest nadal istotne, ale w dorosłym życiu nabiera zupełnie innego kontekstu. Ja chcę, czyli będę robić wszystko - dużo- coś, aby dotknąć tego marzenia, wziąć go w ręce i pozwolić mu się spe…

"Tylko Morze Zapamięta" - Premierowe Spotkanie

Obraz
Zaczęło się od listu. Listu w butelce wyrzuconego przez morze, w którym pełno jest ludzkich historii i dramatów. Butelka trafiła do moich rąk, a ja - zachłanna tych historii, otworzyłam ją i przeczytałam list. "Nie wiem, kim jesteś, Człowieku, który trzymasz w ręku mój list. Napisałam go, bo moje serce nie umiało pomieścić w sobie bólu po utracie Ukochanego..." List został podpisany imieniem Beata. Nigdy nie poznałam tej kobiety, ale jej historię opisałam w mojej najnowszej powieści "Tylko morze zapamięta", której promocja i premierowe spotkanie odbyło się 9 listopada w Galerii Bychawskiego Centrum Kultury w Bychawie, a nad przygotowaniem go czuwała Barbara Cywińska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bychawie. Basia jest perfekcjonistką i jeśli już się za coś zabiera, zawsze robi to na najwyższym poziomie. Tym razem również tak było. Barbara i sztab ludzi, z którymi pani dyrektor współpracuje, zatroszczyli się o najdrobniejsze szczegóły, począwszy od marynis…

Listopadowa refleksja

Obraz
Listopad wkracza wraz z nostalgią i tęsknotą. Okryty miękkim płaszczem z mgły, wygładza ostre kanty rzeczywistości, pozwalając ludziom skupić się na tym, czego nie można zobaczyć oczami, nawet gdy bardzo wytężymy wzrok.  Listopad zatrzymuje człowieka w biegu, by przypomnieć mu, że nic nie trwa wiecznie i że czas przemija, a ludzie odchodzą. Przemijanie wpisane jest w nasze życie tak jak dzień i noc w dobę. Listopad boleśnie uświadamia nam, że jesteśmy tutaj, na tym świecie, zaledwie przez chwilę i nie możemy zrobić niczego, by tę chwilę wydłużyć. Możemy jednak przeżyć ten wyliczony dla nas czas tak, aby ta chwila zapisała się w pamięci wszechświata, utrwalona, jak nutka w melodii, dźwiękiem, który powraca pięknym brzmieniem, skłaniającym do nieustannego nucenia. 

Takim brzmieniem powracają do nas ci, którzy odeszli, czasami bez pożegnania. Listopadowe dni na krótką chwilę uchylają zasłonę, oddzielającą nasz świat od tego zza mgły. Przez tę niedużą szparę, wraz z wpadającą smugą światła,…