Przepisy ze szczyptą miłości

Pieczenie jest jak magia. Aby ciasto wyszło i smakowało, nie wystarczy sam przepis. Trzeba do niego powrzucać trochę dobrych chęci, odrobinę serdeczności; trzeba poświęcić mu swój czas i doprawić szczyptą miłości. Wtedy smakuje najlepiej :) 
Zaparz sobie dobrej herbaty; takiej, jaką lubisz. Albo usiądź ze mną przy filiżance kawy i rozsmakuj się w ciastach, przyrządzanych przez moje bohaterki. Wszystkie przepisy wypróbowałam w swojej kuchni. Każde z tych ciast wychodzi i smakuje... sama się przekonaj jak. 


Znajdziesz tu: 

~ Ciasto drożdżowe ze śliwkami 
~ Letnią tartę z owocami
  ~Chałwowca
  ~Tartę orzechową 
 ~Sernik w krateczkę
 ~Szarlotkę Grażynki 
 ~Wykwintny sernik z brzoskwiniami   
 


Ciasto drożdżowe ze śliwkami

 Ciasto: 
4 szklanki mąki (najlepsza do ciasta drożdżowego jest Mąka Szymanowska lub Mąka Puszysta Luksusowa Lubelli)
3/4 szklanki cukru
11/2 szklanki mleka
50g drożdży
150g masła
4 łyżki oleju
kilka kropel zapachu pomarańczowego
4 żółtka
szczypta soli

Nadzienie:
1 kg śliwek (jeśli będzie za dużo do ciasta, resztę zjeść:))
przyprawa korzenna do piernika 

Drożdże rozetrzeć, dodać 2 łyżki mąki i pół szklanki letniego mleka. Rozmieszać na papkę. Postawić pod przykryciem w ciepłym miejscu. Resztę mleka, masło, cukier i olej rozgrzać w garnku. Gdy mieszanina zawrze, wylać do miski z przesianą z solą mąką i rozmieszać, najlepiej drewnianą łyżką.  Do ciepłego ciasta dodać zapach pomarańczowy oraz rozczyn drożdżowy. Wbić żółtka i wyrabiać drewnianą łyżką przez 10-15 minut. 
Czekając na zagotowanie się mleka z cukrem, olejem i masłem; możemy przygotować kruszonkę. Resztę masła, która nam została kroimy w płatki; dodajemy 1/3 szklanki mąki i 1/3 - 1/2 szklanki cukru. zagniatamy to wszystko razem, formujemy małą kulę i wkładamy do lodówki.
Gdy ciasto jest już wyrobione i odkleja się ładnie od brzegów miski, wykładamy je na papierze do pieczenia w blaszce. Ja robię to ciasto w bardzo dużej blaszce. Na ciasto wykładamy opłukane i wydrążone z pestek połówki śliwek. Posypujemy je przyprawą korzenną, a na wierzch ścieramy na grubych oczkach tarki przygotowaną wcześniej kruszonkę. 
Pieczemy w temperaturze 170 - 180 stopni w nagrzanym piekarniku około 40-45 minut. Trzeba uważać, bo spód szybko się przypala. Najlepiej smakuje jeszcze tego samego dnia, lekko ciepłe:) 
Smacznego 
 

Letnia tarta z owocami

Ciasto (kruchy spód): 

2 szklanki mąki
2-3 łyżki cukru pudru
pół zimnego masła (100 g)
1 jajko
cukier waniliowy

 Przesiać mąkę i dodać do niej cukier puder i cukier waniliowy. Posiekać z przesianą mąką masło, dodać jajko i zagnieść ciasto. Uformować z niego kulę, włożyć w przezroczystą folię spożywczą i włożyć do lodówki na pół godziny. Po wyjęciu ciasta z lodówki wykleić ciastem formę do tarty (ja używam szklanej i niczym jej nie smaruję). Trzeba pamiętać, aby wykleić zarówno dno, jak i boki formy, aby utrzymało się na niej owocowe nadzienie. Spód tarty ponakłuwać w wielu miejscach widelcem, aby ciasto się nie wybrzuszało podczas pieczenia; oraz obciążyć fasolą. Piec w temperaturze 180 stopni około 25-30 minut, aż tarta się lekko zarumieni. Ostudzić w formie. 


Krem mascarpone: 

1/2 serka mascarpone, schłodzonego
5 łyżek cukru pudru
kilka kropel  zapachu waniliowego
pół szklanki śmietanki kremowej 30%, bardzo zimnej


Śmietankę ubić na sztywną pianę z cukrem pudrem, a następnie wymieszać mikserem z serkiem mascarpone i kroplami wanilii. Krem wyłożyć na spód wystudzonej tarty. Schłodzić w lodówce. Przed samym podaniem udekorować ciasto owocami - najlepiej smakuje z truskawkami lub malinami. można musnąć owoce tężejącą galaretką truskawkową, ale bez galaretki również smakuje wyśmienicie. Smacznego :) 
 

Chałwowiec 

Ciasto: 

6 jajek
1 szklanka cukru
cukier waniliowy
1 łyżka mąki pszennej 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 opakowania budyniu czekoladowego bez cukru (ja jestem wierna marce Winiary)

Białka oddzielić od żółtek, po czym ubić na sztywną pianę, dodając szczyptę sody. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i cukier waniliowy. Następnie dodać po jednym żółtku, delikatnie mieszając. Mąkę przesiać z budyniami i proszkiem do pieczenia, a następnie delikatnie połączyć z masą. 
Prostokątną blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej ciasto. Włożyć do lekko nagrzanego piekarnika i piec przez 30 minut w temperaturze 180 stopni C. Po wyjęciu z piekarnika ciasto ostudzić i przekroić wzdłuż na pół. Smakuje tak, jak ciasto w-zetkowe. 

Masa:     

- 3 szklanki mleka
- 300g chałwy waniliowej
-  2 opakowania budyniu waniliowego Winiary bez cukru 
- 200g masła
- gorzka czekolada 

2 szklanki mleka zagotować. W jednej szklance rozpuścić budynie waniliowe i wlać do gotującego mleka.  Gotować, cały czas mieszając, aż budyń zgęstnieje. Następnie trzeba budyń ostudzić, od czasu do czasu mieszając, aby nie zrobiła się na nim skorupa. Chałwę rozkruszyć drobno. Masło utrzeć na puch i stopniowo dodawać do niego po łyżce wystudzonego budyniu, przez cały czas miksując. Budyń nie może być ciepły, żeby masa się nie zważyła. Na koniec do masy dołożyć chałwę i całość zmiksować (miksować należy tak długo, aż otrzymamy jednolitą i gładką masę).  Na jeden płat ciasta wyłożyć 2/3 kremu chałwowego, przykryć drugim płatem. Wierzch posmarować resztą kremu. Posypać startą czekoladą. Schłodzić, a potem delektować się przy kawie, tak jak moja bohaterka Ewa w poście: Samotność - spotkanie:)    
  

 
Tarta orzechowa 

Ciasto: 
21/2 szklanki mąki tortowej puszystej 
masło
1/2 szklanki cukru pudru 
2 żółtka 
2 łyżki śmietany 

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukier i mieszamy. Na mące układamy wyjęte z lodówki masło i siekamy je nożem. Dodajemy żółtka i zagniatamy ciasto. Po zmieszaniu wszystkich składników dodajemy dwie łyżki śmietany (jeśli ciasto zagniecie się po jednej łyżce, wystarczy dodać tylko jedną) i zagniatamy ciasto, formując z niego kulę. Owijamy folią spożywczą i schładzamy w lodówce przez 30 minut. Następnie wyklejamy ciastem blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pomimo tego, że jest to tarta, zawsze piekę ją w prostokątnej blaszce, wysoko wyklejając jej brzegi. Ta tarta bardzo przypomina naszego polskiego mazurka i wygodniej się kroi po upieczeniu, niż gdyby była upieczona w formie do tarty. Ciasto nakłuwamy widelcem w wielu miejscach i wysypujemy na nim białe ziarenka fasoli. Ma to zapobiec jego wybrzuszaniu w trakcie pieczenia. Tak przygotowany spód do tarty wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni C i pieczemy około 15 minut. Po tym czasie wyjmujemy blaszkę z piekarnika, delikatnie usuwamy fasolę (jest bardzo gorąca!) i przygotowujemy nadzienie.   

Nadzienie do tarty: 
250g - 300g łuskanych orzechów włoskich
3/4 szklanki miodu
100 ml śmietanki 30% 
2 jajka 
2 łyżki miękkiego masła 

1/3 orzechów zostawiamy do udekorowania tarty, a resztę należy zmielić przez maszynkę. Jajka ucieramy z miodem, a gdy zbieleją, dodajemy śmietankę, masło i orzechy. Całość dokładnie mieszamy i wylewamy na podpieczone ciasto. Pieczemy 25 minut w piekarniku, w temperaturze 180 stopni C. Następnie wyjmujemy tartę i dekorujemy ją pozostałymi orzechami, a potem wstawiamy jeszcze na 10 minut do piekarnika. 
Przed podaniem należy tartę całkowicie ostudzić. 
Przygotowanie tej tarty znajdziecie w poście "Świąteczny rozgardiasz" :D Smacznego! 


Sernik w krateczkę

Ciasto: 
3 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru pudru
masło
2 żółtka
3 łyżki śmietany
1 łyżeczkę proszku do pieczenia 

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, posiekać z masłem, dodać żółtka, cukier, śmietanę i szczyptę soli. Zagnieść ciasto i przełożyć do prostokątnej blaszki, wyłożonej papierem do pieczenia (należy zostawić trochę ciasta na krateczkę, która ozdobi górę sernika). Odstawić i przygotować masę serową. 

Masa serowa: 
1 kg sera białego śmietankowego
masło
8 żółtek
21/2 szklanki cukru pudru
50g rodzynek królewskich
3 łyżki mąki

Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z cukrem i miękkim masłem (jeżeli jest twarde, zazwyczaj ścieram je na tarce na grubych oczkach). Do puszystej masy dodać ser i dalej ucierać na jednolitą masę. Dodać mąkę i sparzone, odsączone rodzynki. Z białek ubić pianę na sztywno i połączyć z masą ( w zależności od tego, jak dużą mamy blaszkę i jak duży chcemy sernik, ubijamy tę pianę z sześciu lub ośmiu białek). Wyłożyć na przygotowany spód, a górę ozdobić wałeczkami ciasta układanymi w krateczkę. Jest z tym trochę zabawy i zabiera nieco czasu, ale wygląda po upieczeniu ciekawie. Piec około 1 godziny w dobrze wygrzanym, ale nie gorącym piekarniku (ja piekę zazwyczaj w 180 stopniach w piekarniku gazowym). Smacznego :) 

       

Szarlotka Grażynki

Ciasto: 
2 szklanki mąki krupczatki
1/2 szklanki cukru
1 opakowanie masła roślinnego (masło roślinne w kubeczku) 
łyżeczka proszku do pieczenia
3 żółtka 
2 łyżki oleju 

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i cukrem. Dodać MR (masło roślinne), żółtka i dwie łyżki oleju. Zagnieść razem wszystko. Zagniecione ciasto uformować w kulę i włożyć na pół godziny do lodówki. 21/2 -3 kilo jabłek obrać ze skórki, pokroić na drobne cząstki i zesmażyć.  Dokładny opis przygotowania jabłek podany jest w poście Kuchnia pachnąca szarlotką. Ciastem wykleić blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Posypać ciasto kaszą manną i wyłożyć na nie przestudzone jabłka.  Posypać jabłka cynamonem; na to położyć wyparzone rodzynki i płatki migdałów.  Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 1/2 godziny. 
Smacznego :)    


Wykwintny sernik z brzoskwiniami 

Ciasto: 
3 szklanki mąki tortowej puszystej 
3 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki cukru
1 margaryna Kasia
5 żółtek
cukier waniliowy 

Ciasto zagnieść, 2/3 rozłożyć na dużej blaszce, a 1/3 włożyć do lodówki. 

Masa serowa: 

125 dkg sera białego śmietankowego 
1 jajko 
1 margaryna Kasia 
3/4 szklanki cukru
1 budyń śmietankowy 
zapach cytrynowy
1 puszka brzoskwiń w syropie 

Wszystkie składniki razem zmiksować, masę wyłożyć na ciasto; brzoskwinie pokroić w półksiężyce i ułożyć na masie serowej. Następnie ubić pianę z 5 białek, pod koniec ubijania dodać 3/4 szklanki cukru. Pianę ubitą z cukrem wyłożyć na brzoskwiniach. Na to zetrzeć na grubych oczkach tarki ciasto wyjęte z lodówki. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 180 stopni około 50 -60 minut, aż ciasto na górze się lekko zarumieni.
Smacznego :) 

Dokładny sposób wykonania ciasta, Małgosia (bohaterka "Ciemnej strony miłości") poda Agnieszce w poście pod takim samym tytułem jak ciasto.     
   
  

3 komentarze:

  1. Oj Moniko, to ja tu myślę jak się rozruszać po zimie,żeby zmieścić się do nowej letniej sukienki w kwiaty, która czeka na lato i jest kupiona w "zeszłorocznym" rozmiarze, a Ty z taką zakładką startujesz,że ślinotoku dostałam .....I jak tu nie spróbować swych sił , poddaję się ..:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja powinnam zapomnieć o takich pysznościach, nawet czytać nie powinnam.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham spełniać się w kuchni! Niech się kobietki nie martwią - zawsze można zredukować do minimum wartość kaloryczną nawet najlepszych deserów. Zajrzyjcie do mnie - znajdziecie wersje dietetyczne klasycznych wypieków ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń