Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Wtorkowe spotkania kulturalne: Beata Rybotycka

Obraz
W dzisiejszym świecie, który krzyczy, podsuwając nam przed oczy i narzucając to, co powinniśmy uznać za "trendy", artystyczna wrażliwość, skromność i pokora wobec uprawianego zawodu stają się niszą, docenianą jedynie przez nielicznych z masy, ale na szczęście na tyle licznych, aby dla nich trwali wbrew wszystkiemu tacy artyści jak Beata Rybotycka, w której recitalu miałam ogromną przyjemność uczestniczyć 26 stycznia, w Teatrze Starym w Lublinie. Lubelski Teatr Stary to miejsce, w którym pani Beata zakochała się od pierwszego występu, duma lublinian i świątynia sztuki dla tych, którzy tę Sztukę cenią i potrzebują jej w codzienności, stającej się dzięki tej Sztuce właśnie, niecodzienną. 

Pani Beata na deskach Teatru Starego wyglądała zjawiskowo, a jej występ poruszył wiele czułych strun w duszy tych, którzy zasłuchani w tę niecodzienność, zupełnie stracili poczucie czasu, skupiając się nad tym, co tu i teraz. Czyli na słowie przekazanym w niezwykle subtelny sposób do muzyki Jan…

Literacka Kanapa: Grażyna Jeromin - Gałuszka

Obraz
Pisarka niebanalna, której książki przytuliły się do mojego serca już od pierwszej przeczytanej kartki. Mistrzyni w kreśleniu bardzo wiarygodnych, a przy tym złożonych postaci kobiecych. Ma przewrotne poczucie humoru, a swoje książki nie dość, że  maluje pięknym językiem, to jeszcze nimi uzależnia, bo czytelnik sięga z niedosytem po kolejną i kolejną... Moim dzisiejszym gościem na Literackiej Kanapie jest Grażyna Jeromin - Gałuszka. 

Monika A. Oleksa: Pani Grażyno, bardzo się cieszę, że możemy obydwie zatrzymać się na chwilę, usiąść na literackiej kanapie, i porozmawiać po prostu o życiu. Do espresso, które Pani pija, dostawiam sernik z rosą, którym chciałabym Panią ugościć, dziękując za to spotkanie w wirtualnym świecie bez granic, i tę rozmowę. 




We wszystkich Pani powieściach kreśli Pani bardzo wyraziste kobiece portrety. Każda z Pani bohaterek jest inna, i każda ma jakiś bagaż doświadczeń, jak to w życiu. Lubi Pani kobiety? 

Grażyna Jeromin-Gałuszka: Lubię kobiety, bo są niejednoznacz…

Pamiętasz, jak to się zaczęło...?

Obraz
"Coś się kończy po to, aby coś innego mogło się zacząć.". Pamiętasz kiedy powiedziałeś mi te słowa? Wtedy kompletnie w nie nie uwierzyłam. Wtedy tamten koniec wydawał mi się po prostu końcem świata, a ja byłam tylko małym okruszkiem, zmiażdżonym pod czyimś butem. Szlochałam ci w rękaw mówiąc, że mam rozdarte serce, a ty tylko przytulałeś mnie niezdarnie, szukając najwłaściwszych słów, choć i tak wiedziałeś, że żadne do mnie nie dotrą. Znałeś mnie lepiej niż ktokolwiek inny, czasami miałam nawet wrażenie, że znasz mnie lepiej ode mnie samej.  Tylko ty potrafiłeś mnie rozśmieszyć, gdy wcale mi do śmiechu nie było; i nikt tak jak ty nie umiał mnie zmotywować do walki, i do tego, aby nigdy, przenigdy się nie poddawać, jeśli mam pewność, że to, o co walczę, jest słuszne. Pamiętasz moją pierwszą życiową porażkę? Nie dostałam się na wymarzone studia i wtedy zabolało najmocniej. Zraniło ambicje, a ja odczytałam to jak komunikat: "Jestem beznadziejna! Nie nadaję się do niczego!&q…

Walentynkowo...

Obraz
"Miłość ma w sobie pokorę i mówi językiem codzienności." Monika A. Oleksa 
"Miłość to trwanie pomimo. To dawanie i umiejętność przyjęcia." Monika A. Oleksa 
"Miłość to spotkanie wpół drogi i rezygnacja z udowadniania swojej racji, bez względu na to, jak prawdziwa by była."  Monika A. Oleksa 
"Miłość to poszukiwanie wspólnych portów, w których dwoje bliskich ludzi może się spotkać, ucząc się siebie nawzajem." Monika A. Oleksa 
"Miłość dojrzewa wraz z tymi, którzy ją przyjmują." Monika A. Oleksa 
"Miłość ma wiele imion, wplecionych w życie każdego człowieka."  Monika A. Oleksa 



Na umilenie Walentynkowego wieczoru: Zostań Moją Walentynką


Wtorkowe spotkania kulturalne: "Noc Gwiazdy"

Obraz
Teatr Stary w Lublinie, będący prawdziwą Świątynią Sztuki, miał ostatnio przyjemność gościć na swoich deskach dwie nieprzeciętne aktorki, Justynę Sieńczyłło i Marzenę Trybałę, w spektaklu wystawianym przez Teatr Kamienica, "Noc Gwiazdy". Spektakl ten powstał w pierwszą rocznicę śmierci Barbary Sass (reżyserka odeszła 2 kwietnia 2015 roku), jako hołd oddany jej pamięci, i na podstawie wyreżyserowanej przez nią sztuki "Tango Notturno".  "Noc Gwiazdy" to opowieść o życiu Poli Negri - legendzie kina, artystce docenionej na świecie, gwieździe przedwojennego Hollywood, która pomimo talentu, wielkiej sławy, popularności i bogactwa nie potrafi poradzić sobie z tak ludzkimi uczuciami jak strach, żal, zwątpienie i tęsknota za miłością. Przedstawienie ukazuje jedną noc z życia aktorki, tuż przed wybuchem II Wojny Światowej w 1938 roku, a wszystko dzieje się w berlińskim apartamencie gwiazdy. Poli Negri, zagranej w tej sztuce przez fenomenalną w tej roli Justynę Sieńc…

Miesiąc miłości

Obraz
A może by tak luty uczynić miesiącem miłości? Nie tylko dlatego, że słusznie lub nie, czternasty dzień tego miesiąca okrzyknięto Dniem Zakochanych, ale po prostu z potrzeby ciepła i bliskości? Zimowa aura nie odpuszcza, a brudny smog złowieszczą chmurą wisi nad nami, przysłaniając kompletnie świat i jego piękno, które w lutym zachwyca jakby mniej; o świątecznej radości mało kto już pamięta, a na wiosnę trzeba jeszcze poczekać. Dlatego luty na miesiąc miłości nadaje się idealnie. Bo potrzebny nam dotyk i przytulenie, potrzebne czułe słowa, co ogrzeją, i spojrzenie co da pewność, że te motyle w brzuchu wciąż gdzieś tam są, może tylko z wiekiem bardziej ociężale się ruszają. 

Niby na tę miłość prychamy i wzruszamy na nią ramionami, a jednak poruszają nas filmy takie jak "La la land", sięgamy po książki o miłości i marzymy, aby choć raz w życiu przeżyć takie uczucie, od którego zatrzęsie się ziemia, a my będziemy się nad nią unosić. Potrzebujemy miłości i ona wcale nie jest przer…