Otwarcie Kawiarenki Literackiej w Lędzinach

Fot. Gabrysia Kotas 

W dniu 19 marca 2015 roku odbyło się w Lędzinach uroczyste otwarcie Kawiarenki Literackiej "U Eulalii", którą to miałam przyjemność objąć honorowym patronatem, czując się jednocześnie Matką Chrzestną przedsięwzięcia, którego mocą sprawczą stały się cztery niesamowite kobiety: Elżbieta Mrowiec, Gabrysia Kotas, Joanna Wicik i Agnieszka Kucharewicz. 
Pomysł Kawiarenki narodził się pod wpływem lektury "Czwartkowych obiadów", a cztery sympatyczne, starsze panie - Eulalia, Bogusia, Jadzia i Helena tak podbiły serca lędzińskich Czytelników, że postanowili, idąc przykładem charakternych seniorek, stworzyć swoje własne czwartkowo-literackie miejsce, aby pobyć razem; posiedzieć przy kawie, herbacie i domowym cieście, i dzielić się sobą - ubogacając innych. Pomysł cudny, a ja czuję się zaszczycona będąc Ambasadorką Kawiarenki. 

Na otwarcie Kawiarenki moje Eulalie dostały nowe sukienki!
Eulalii towarzyszył tego wieczoru Adam Strojewski:) 

Pierwsze spotkanie, będące jednocześnie otwarciem, było bardzo doniosłe. Rozpoczęło się oficjalnym przecięciem niebieskiej wstęgi i przemową pani Agnieszki Kucharewicz, która razem z panią dyrektor Biblioteki w Lędzinach, Joanną Wicik, była gospodynią spotkania. Przedstawicieli prasy reprezentowali - pan Mirosław Leszczyk, dokumentujący wieczór zdjęciami i pan Bogusław Żogała, który bardzo starannie i ciekawie opisał całe wydarzenie w lokalnej gazecie. O przytulny wystrój Kawiarenki zadbała pani Teresa Jagoda, starając się, aby było ciepło i wiosennie.

Jak w prawdziwej kawiarence... 
Przemiłe popołudnie upłynęło w atmosferze wspólnych rozmów, dzielenia się swoimi pasjami i otwarciem na drugiego człowieka, o którym w codziennym zabieganiu tak często zapominamy. Nastrojowe wiersze Gabrysi Kotas w wykonaniu Agnieszki Kucharewicz wplotły się w to niecodzienne spotkanie, skłaniając do chwili refleksji i rozmowy. Swoje pięć minut miały również moje Eulalie - radosny fragment "Czwartkowych obiadów" został odczytany z podziałem na role, przy czym wszyscy "aktorzy" tak bardzo zaangażowali się w swoje role, że mnie - jako narratorowi - trudno było utrzymać powagę, a słuchając tych wykonań, widziałam stworzone przeze mnie bohaterki, które były obecne wśród nas, żyjąc własnym życiem, niezależnym już ode mnie. 

Uroczyste przecięcie wstęgi... 
Aktorzy w akcji!
Pomysłodawczynie Kawiarenki i szanowny przedstawiciel prasy
Fot. Mirosław Leszczyk
Dobre humory dopisywały:) 
Fot. Mirosław Leszczyk
Fot. Mirosław Leszczyk
Pani Joasia Wicik zawsze przyjmuje mnie z otwartymi ramionami
Fot. Mirosław Leszczyk

Kolejne spotkanie Kawiarenki już w maju, z tematem przewodnim listów pisanych ręcznie, na papierze być może nie czerpanym, ale mającym duszę, której brakuje bezosobowemu ekranowi komputera i oficjalnemu wydrukowi z czarnymi jak mrówki równymi literami. Cieszę się, że powstało takie miejsce w Lędzinach, w którym spragnieni siebie ludzie mogą się spotkać i porozmawiać o czymś więcej niż codzienne problemy czy prozaiczność życia, w którym przecież chodzi o coś więcej niż podejmowanie pojedynczych dni i kończenie ich o zmierzchu, z poczuciem jedynie zmęczenia. Kawiarenka Literacka "U Eulalii" w Lędzinach daje coś więcej - poczucie, że człowiek złożony jest z pragnień i potrzeby rozwijania siebie nawet poprzez ciekawą rozmowę na tematy, których nie porusza się przy przyjacielskiej pogawędce. To miejsce, które dopieszcza nie tylko podniebienie domowym ciastem, ale również nakarmi duszę, spragnioną pewnej duchowości, kultury na wyższym poziomie i wejścia głębiej w tematy trudniejsze, ale warte zatrzymania. 
Jestem dumna, będąc Ambasadorką tego przedsięwzięcia, a o tym, co się dzieje w Lędzinach i tamtejszej Kawiarence, będę uprzejmie donosić:)
Monika A. Oleksa   

Widać, że atmosfera na kawiarnianym spotkaniu była wyśmienita:) 
Pani Joasia ma w sobie dużo ciepła i serdeczności
Uczestniczki pierwszego spotkania Kawiarenki
Wpis do Księgi Pamiątkowej
One muszą mieć zawsze ostatnie słowo!

Komentarze

  1. Wszyscy dobrze się bawili, kawkę i herbatkę pili. A Panowie uwieczniali - i w gazecie opisali :)
    Teraz już czekamy na spotkanie majowe, bo czekają już do omówienia tematy "listowe"

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym się z panią spotkać... Bardzo

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielka sprawa. Naprawdę. Większa niż... można by wiele wymieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie cieszy, że jest jeszcze tylu ludzi, którym się "chce". Gratuluję i życzę wielu wspaniałych spotkań!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak