Wtorkowe spotkania kulturalne: "Złoty sen" Grażyna Jeromin - Gałuszka

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

"Żadne życie nie obywa się bez strat. To, co z tymi stratami zrobimy i czy potrafimy sobie z nimi poradzić, w mniejszym stopniu zależy od warunków zewnętrznych niż od nas samych." 

Nie oceniaj książki po okładce i nie osądzaj czyjegoś życia po pozorach, bo bardzo często to, co z daleka wydaje się złotem, po przyjrzeniu się z bliska jest tylko brzęczącą miedzią i ułudą czegoś, co nazywamy szczęśliwym życiem. 
Takie przesłanie przekazuje nam w swojej najnowszej książce "Złoty sen" Grażyna Jeromin - Gałuszka, kreśląc swoim wyjątkowym, pięknym stylem niezwykłe portrety zwyczajnych kobiet, z których życia po prostu nie chce się wychodzić. 
Lili, Ada i Kalina, trzy kobiety naznaczone życiem tak jak ty czy ja, każda ze swoim bagażem małych-wielkich spraw i tragediami, poprzez które podniosły się silniejsze, uświadamiając sobie, że gorycz, złość, żal i rozpamiętywanie prowadzą donikąd, niszcząc resztki tego, co człowiek próbuje jeszcze w sobie ocalić. 
W pięknej scenerii nałęczowskiego uzdrowiska Madame Lili prowadzi dom, którego pokoje wynajmuje. Co roku wracają do niej te same kobiety, które spędzają w Wililili całe lato - żona partyjnego działacza, Irena, z córką - szarą i nijaką, chorą na serce małą Adą; Laura, która codziennie musi zdawać listowne relacje swojemu chorobliwie zazdrosnemu mężowi; Eliza, obawiająca się własnego cienia i zupełnie nie wierząca w siebie, i Gabi - piękna, atrakcyjna, przemiła i wciąż narażona na plotki małomiasteczkowych gospodyń za swobodny styl bycia i uwielbienie ze strony samego dyrektora sanatorium. Wszystkie cztery wkraczały w życie Lili i jej pomocy domowej, Józefy, wraz z wiosną, wnosząc ze sobą radość, śmiech i beztroskę letnich miesięcy, z których czerpały przez cały kolejny rok. I nagle, jednego lata, wszystko się kończy. Kobiety przestają przyjeżdżać, a dom Lili pustoszeje, zapełniony jedynie sarkaniem i zrzędzeniem dwóch mieszkanek, żyjących już tylko wspomnieniami. 

"Nuda to taka straszna rzecz. Świadomość, że zaczyna się i kończy dzień identycznie jak poprzedni i tak już będzie zawsze, sprawia, że czas przestaje płynąć, tylko ucieka bez sensu. Czas bez zdarzeń jest jak zegar ustawiony w szczerym polu - nie wiadomo komu i po co odmierza kolejną godzinę."

Cały ten senny, powierzchowny świat wywraca do góry mała Ada, która po dwudziestu latach przyjeżdża tu już jako dojrzała kobieta, przywożąc ze sobą tajemnicę, o której zapomina, ciesząc się każdą drobną chwilą dnia przynoszącego nowe wyzwania i dziecięce wspomnienia. 
"Złoty sen" to piękna książka o sile kobiecej przyjaźni, która jest w stanie przetrwać lata i unieść ciężar, którego nie umie pojąć ani zrozumieć. To powieść o pogodnym przyjęciu przemijania i wybaczeniu. Jest w niej pochwała prostych chwil, z których składa się życie i refleksja nad biegiem zdarzeń, które jednym fragmentem oderwanym od całości, potrafią zmienić całe życie człowieka. 

"Mało kto zdaje sobie sprawę, iż sami nie tworzymy swojego życia, tylko robią to ludzie, którzy stają na naszej drodze."

Gdyby przyjaciółka z dzieciństwa nie pojawiła się nagle w życiu Kaliny, dokąd zaprowadziłaby ją miłość, która niszczy? Gdyby Lili nie wypowiedziała do swojej przyjaciółki przed laty zdania: "Już nigdy się do ciebie nie odezwę", dotrzymując słowa przez sześćdziesiąt pięć lat, być może miłość, która je podzieliła nie byłaby warta poświęcenia przyjaźni. I gdyby Ada nie usłyszała pewnego zdania, nie dostałaby szansy na przeżycie najpiękniejszego lata w swoim czterdziestoletnim życiu. Dumne kobiety, których życie mogłoby się zupełnie inaczej potoczyć, gdyby umiały o tym z kimś porozmawiać, i trudne wybory, których musiały dokonywać, aby ocalić same siebie. 

"Bo nikomu nie pomożesz, jeśli nie uratujesz samej siebie." 

Grażyna Jeromin - Gałuszka po mistrzowsku kreuje świat kobiecych relacji, doskonale i bez przebarwień oddając łączące je więzi. W jej powieściach to, co wydawałoby się czarne, nabiera pastelowych kolorów, a to co dotąd postrzegane jako białe, szarzeje i pokrywa się patyną. W swoich książkach bardzo wyraźnie podkreśla bliskość międzyludzką i znaczenie rozmowy, która nie jest jedynie suchym przekazem informacji, ale szczerą wymianą ważnych zdań i słów, które oczyszczają, wspierają i motywują. Tym jednak, co w jej książkach mnie ujmuje i wpisuje powieści Grażyny Jeromin- Gałuszka w poczet tych najwyżej przeze mnie cenionych wśród pisarzy, to piękny styl i język, którym Autorka maluje przedstawiane sceny, i realizm. Tutaj wszystko jest prawdziwe do szpiku kości, i przez to bliskie czytelnikowi, który widzi tuż obok siebie Adę, Kalinę, Lili czy Józefę, czuje atmosferę nałęczowskiej wilii i rozumie każdą z nich dzięki temu, że wszystkie zmagają się z normalnym, codziennym życiem, od którego nie uciekają. Te kobiety, świadome własnych słabości, z którymi często nie mają nawet już siły walczyć, dźwigają na sobie wszystkie życiowe zadry, drzazgi i poranienia, nie tak łatwo dopuszczając do siebie tych, którzy z prostej ludzkiej życzliwości wyciągają do nich rękę. Znamy to, kobieca duma, która sprawia, że zagryzamy wargi, podnosimy wysoko głowę i próbujemy przekonać świat i same siebie, że damy radę. Jak zawsze. W takich momentach dobrze jest spotkać na drodze swojego życia taką Adę, która z wielką wewnętrzną siłą zawalczyła o zwykłe człowieczeństwo, przekonując, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć na nowo. 

"(...) dla człowieka jedna rzecz jest najważniejsza - dach nad głową, miejsce, z którego można spojrzeć w przeszłość i radzić z nią sobie w teraźniejszości; zapominać to, co zasługuje tylko na zapomnienie." 

" Rzeczy znajdują swoje stałe miejsca. Niektórym ludziom zaś ciągle się wydaje, że dla nich nigdzie nie ma takiego miejsca."

"Złoty sen" Grażyny Jeromin - Gałuszka to dobra lektura na jesienne dni, gdy z tęsknotą wspominamy lato, pamiętając jednak jeszcze tak niedawne smaki, zapachy i kolory. To książka, która dzięki magii doskonałego pióra, przenosi nas do małego miasteczka pachnącego lipami i stawia twarzą w twarz z kobietami, które poprzez swoje błędy, dają nam lekcję, z której możemy skorzystać lub nie. My mamy wybór, tak jak i one miały; tylko ich życie już się wydarzyło na kartach powieści, a nasze wciąż jest w naszych rękach. 

"Wszystkie jesteśmy równie młode, co stare. Lata niewiele tu znaczą." 

Polecam gorąco na każdą porę roku! "Złoty sen" mądrej pisarki, Grażyny Jeromin - Gałuszka. 
Monika A. Oleksa 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 
   


Komentarze

  1. Rzadko czytam tego typu książki ale po takiej recenzji wiem , że warto zainteresować się tym tytułem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto :) A książkę czyta się bardzo dobrze, bo styl Autorki jest bardzo przyjemny.
      Gorąco zachęcam do sięgnięcia!
      Pozdrawiam Cię serdecznie:)
      M.

      Usuń
  2. Zachęciłaś Moniś do przeczytania i to bardzo... Już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z takich książek, Gabrysiu, z których nie chciałam wychodzić... Perełka, na które ostatnio coraz trudniej mi trafiać.
      A ja już się nie mogę doczekać wspólnej kawy! I tego, aby Cię przytulić, tak nie tylko wirtualnie:)
      M.

      Usuń
  3. Pięknie zaczęte, piękny cytat - idealny na start :)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia! :-)
    www.sercabiciem.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama książka piękna i warta przeczytania :) Cieszę się, że tu jesteś, Shorty :) I wiesz, zazdroszczę Ci, ale tak pozytywnie, bo masz przed sobą najpiękniejszy czas życia kobiety. Ładnie tam u Ciebie, będę zaglądać :)
      Pozdrawiam Cię cieplutko!
      M.

      Usuń
  4. Piękna recenzja! Nie czytałam żadnej książki autorki, w tym miesiącu planowałam kupić serię o Magnolii, ale chyba zmienię kolejność (-: Przekonałam się już, że mogę ufać Pani gustom czytelniczym, zgodnie z przewidywaniami bardzo podobała mi się "Poduszka w różowe słonie" Joanny M. Chmielewskiej (-: Pozdrawiam serdecznie R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Reniu, Magnolii jeszcze nie czytałam, choć już stoją na mojej półce i na pewno po nie sięgnę, ale "Złoty sen" jest naprawdę idealny na teraz, kiedy żegnamy powoli lato i wchodzimy w jesień. Ta książka jest piękna i dostarczy Pani na pewno wielu niezapomnianych momentów. I bardzo się cieszę, że nie zawiodłam Pani zaufania polecając coś, co mnie zachwyciło :)
      Ściskam Panią mocno :)
      M.

      Usuń
  5. Nie spotkałam się jeszcze z książkami tej autorki. Ale po takiej rekomendacji i pięknej, ciepłej recenzji - nie będę mogła przejść obojętnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, książka Cię zachwyci, jest bardzo w Twoich klimatach. Trochę już poznałam Twój gust czytelniczy i często sięgamy po te same pozycje, więc ta na pewno Cię nie rozczaruje.
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło, życząc dobrej energii na cały nowy tydzień:)
      M.

      Usuń
  6. Piękna, dojrzała i zachęcająca do przeczytania recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Takie słowa od własnego syna to naprawdę coś!
      CMOK!
      Mama

      Usuń
  7. Idę kupić książkę! Czy nie myślała Pani o napisaniu książki której akcja działaby się w Dąbkach? Tak pięknie Pani o nich pisze. Pozdrawiam!:-) Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Magdo, myślałam. Tak bardzo kocham Dąbki, że nie umiem o nich milczeć i książka powoli we mnie dojrzewa... A "Złoty sen" naprawdę warty przeczytania. ja się tą książką delektowałam po kawałku i zupełnie nie chciałam jej skończyć, tylko pozostać w jej klimacie jak najdłużej...
      Pozdrawiam bardzo ciepło:)
      M.

      Usuń
  8. Monia, wiesz że w dniu kiedy na moim blogu wspomniałaś o tej książce to ją zamówiłam? Także czeka już na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelinko, na pewno Ci się spodoba :) I może zachęci do odwiedzenia Nałęczowa, i przy okazji Lublina... :D
      Ściskam Cię mocno!
      M.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak