Wsiąść do pociągu...

Fot. Marcin Piotr Oleksa  

Dobrze jest raz na jakiś czas zostawić swoją mniej lub bardziej uporządkowaną codzienność, zamknąć w szufladzie niedokończoną pracę i odwrócić się na chwilę od niepozałatwianych spraw, by odetchnąć innym powietrzem, spojrzeć na inny kawałek nieba, zburzyć rytm swojego dnia, robiąc coś innego niż zazwyczaj i po prostu odpocząć. Od siebie samego, uwikłanego w powszedniość, od narzuconych obowiązkami godzin, od ludzi i zdarzeń, które męczą, i od pytań, na które nie mamy już nawet siły szukać odpowiedzi. 
Dobrze jest raz na jakiś czas wyjechać, spotkać innych ludzi i przyjrzeć się innej rzeczywistości. Dobrze jest zaczerpnąć z tej inności, porzucić oczekiwania jakie niemal zawsze zabieramy ze sobą i po prostu wtopić się w ten inny czas pozwalając, by poprowadziły nas zdarzenia. Dobrze jest posłuchać innych ludzi nie wtrącając swoich trzech groszy, dobrze też czasem zmienić zdanie lub dojrzalej sformułować to, przy którym obstajemy. 
Dobrze jest raz na jakiś czas wyjść z domu z walizką, w której są tylko najpotrzebniejsze rzeczy, dobrze jest dać ludziom będącym blisko odpocząć od siebie, i dobrze wrócić z przewietrzoną głową, by spojrzeć na to co oczywiste z pytaniem, czy naprawdę takie jest. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa  

Podróżując, lubię przyglądać się ludziom nieświadomym tego, że są "podglądani"; zaprzątniętym swoimi sprawami i rozpędzonym w swojej codzienności. Widząc wszechobecny pęd, mimowolnie zwalniam, uświadamiając sobie jak wiele cennych chwil traci się biegnąc na oślep, aby tylko nie pozostać w tyle. Z drugiej jednak strony utknięcie w jednym punkcie  też nie jest dobre, bo człowiek dostał zdolności, talenty i możliwość nabywania umiejętności po to, by się rozwijać, a nie stać w miejscu, z obojętnym wzruszeniem ramion ignorując zaproszenie od życia by podejmować wyzwania. Poza tym, wrastając w jeden punkt i wybierając oswojoną niezmienność, obrastamy kurzem, podobnie jak każdy nieprzesuwany latami mebel czy przedmiot. My zbieramy ten kurz na sobie i nie chcemy dopuścić do siebie myśli, że to nie świat poszarzał, ale my oglądamy go zza grubej warstwy duszącej szarości. Świat naprawdę jest piękny, ale zobaczyć to możemy jedynie czystym spojrzeniem. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Czas w podróży liczy się inaczej, i cokolwiek by się nie robiło, nie można powiedzieć, że jest to czas zmarnowany, bo nawet pozornie bezczynne siedzenie przy filiżance kawy pozwala oczyścić myśli z niepotrzebnego chaosu, i po prostu chłonąć chwilę, która wkrótce stanie się wspomnieniem. Spacer bez celu dla samej przyjemności niespiesznego przejścia się po miejscowości, którą odwiedzamy uwrażliwia nas na to, co mijamy i pozwala dostrzec szczegóły, jakie zwykle omijamy niezainteresowani. Bezcenne stają się rozmowy z ludźmi, których w czasie podróży możemy spotkać. Nie ze wszystkimi i nie o wszystkim, ale zdarza się, że jedno popołudnie i wzajemne zatrzymanie przy kimś mogą zmienić kąt nachylenia naszego życia z ostrego na rozwarty; otwarty na nowe, inne, jeszcze nieznane, ale warte podjęcia ryzyka spróbowania. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Nowe miejsca, ludzie i sytuacje dają nam możliwość zbierania doświadczeń, poszerzania horyzontów, poznawania i pojmowania świata. Możliwość rozwijania siebie poprzez te nowe doświadczenia i dzięki wyjściu poza granice tego, co oswoiliśmy. Warto więc wyjeżdżać, próbować, poznawać, zapamiętywać i zmieniać w sobie to, co nam przeszkadza, przywożąc doświadczenia, poprzez które będziemy w stanie docenić swoją codzienność bądź podejmować starania przemiany jej na lepszą, czerpiąc z tego, co podpatrzyliśmy w czasie podróży, która wcale nie musi być kosztownym wyjazdem na drugi koniec świata. Czasami wystarczy po prostu wyjechać z domu, zatrzymać się u przyjaciół, przejść ulicami innego miasta, spróbować innej kuchni i oderwać się mentalnie od tego, co zostawiliśmy za sobą, aby samym sobie dać szansę na świeży powiew czegoś innego, odnawiającego i pozytywnego. Ubogacającego. 
Monika A. Oleksa 

Moja ubogacająca podróż i spotkanie z Przyjaciółką. Bezcenne! 

Komentarze

  1. Nowe miejsca, ludzie i sytuacje dają nam więcej, niż może się nam wydawać. I masz rację, że to są bezcenne chwile. Tylko jak się nauczyć, żeby zawsze umieć je docenić, żeby potrafić na czas się zatrzymać, aby zostać obdarowanym przez to "nowe" - tym, co naprawdę nie ma ceny i co może okazać się naszym bogactwem? Oto jest pytanie...
    Pozdrawiam Cię ciepło i przesyłam moc dobrych myśli :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

Kobieta z Kobietą: Smakowanie życia

Literackie Czwartki: "Galeria na Złotej" - fragment