niedziela, 5 marca 2017

Dobry Wieczór

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Szafirową nitką wieczór się splata. Szafirową nutą do snu układa sny, a senne marzenia nastraja pogodą, odsuwając pochowany po kątach lęk, towarzyszący człowiekowi na każdym kroku. Księżyc, przewrócony na grzbiet jak łódeczka, płynie po oceanie nieba, przeglądając się w miejskich światłach jak w zwierciadle. 
Dobry wieczór sprowadza dobry czas. Wycisza rozbieganie, koi ponapinane nerwy, wyznacza granice obowiązków, i daje chwilę oddechu przed nowym, kolejnym dniem i jego wyzwaniami. Dobry wieczór przynosi ze sobą dużo dobrych myśli. Podsuwa je w zamian za zmartwienia, jakie nieustannie zaprzątają naszą głowę, skupiając na sobie całą uwagę. Dobra myśl za kawałek zmartwienia. Wyciszenie za zabieganie. Obietnica snu za zmęczenie. Nadzieja na nowy dzień, nowe siły i nowe rozwiązania starych problemów, za bezsilność. 
Dobremu wieczorowi zawsze towarzyszy nadzieja. Pomimo mroku na zewnątrz, dobry wieczór zawsze ma w sobie światło. Ono jest przed ciemnością i nie blednie nawet wtedy, gdy wszystkie elektryczne światła pogasną. Nie można go dostrzec jedynie wtedy, gdy ten mrok ukryty jest w ludzkiej duszy. Wtedy nawet dobry wieczór nie jest w stanie rozświetlić jasnością nadziei rzeczywistości, na którą spogląda człowiek spowity mrokiem. Bo ciemność duszy jest jak smog, przesłania wszystko i zniekształca obraz, zabierając radość, a w jej miejsce podsuwając nieustanne powątpiewanie i przygnębienie. Na mrok duszy potrzeba lekarza dużo potężniejszego, takiego, który umie słuchać, potrafi naprawdę zrozumieć i wskazać drogę, którą zawsze warto podejmować. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa

Szafirową nutką wieczór się splata. Szafirową nutą układa dźwięki w melodię senną, przyjazną spokojną. Opadają, jak łuski, wszystkie bieżące sprawy minionego dnia. Jutro podejmiesz je na nowo, ale dziś czas dla ciebie spowalnia, zabierając to, co w pośpiechu i biegu, i wymieniając na lekturę, muzykę, może film, a może ekran komputera, za którym świat nigdy nie zasypia. Dobry wieczór chce usiąść z tobą przy rozmowie. Chce cię skłonić, byś nie skupiał(a) się wyłącznie na tym, co uciska, lecz byś znalazł(a) w samym i samej sobie przestrzeń na to, co sprawia, że się uśmiechasz. Dobry wieczór chce ci również podarować ten wyciszający moment na przytulenie kogoś, spojrzenie bez słów, ale ze zrozumieniem; na szept i modlitwę, na pobycie z kimś lub ze sobą. Chce dać ci poczucie bezpieczeństwa, bo dobry wieczór naprawdę jest dobry. Taki, jak dobra herbata wypita dla przyjemności. Pachnąca łąką i rozgrzewająca imbirem. Czasami doprawiona domową nalewką, albo z lekką cierpkością cytryny, ale zaparzona w ulubionym kubku i wypita pod ciepłym kocem, pod który smutki wstępu nie mają. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Dobry wieczór umie cię rozweselić. Komedią, rozmową, zabawnym zdarzeniem dnia, które przywołujesz pamięcią czy po prostu świadomością, że nadszedł, abyś mógł z dystansem przyjrzeć się temu, co nawyrabiał dzień. Ten wieczorny, wyciszony czas podsuwa ci wspomnienia dobrych chwil, a te momenty, które pragniesz wymazać z pamięci, chce pomóc ci przepracować, zrozumieć lub pozwolić samemu sobie na wybaczenie, odpuszczenie i nierozpamiętywanie. 
Dobry wieczór to kojący głos przyjaciela w słuchawce telefonu, a wraz z nim świadomość, że nie jesteś sam czy sama. Dobry wieczór to przywołana pamięcią serca twarz kogoś, kto choć raz spojrzał na ciebie z prawdziwym zrozumieniem i wysłuchał bez zadawania zbędnych pytań. To dotyk, który zapamiętałeś, i moment, w którym naprawdę byłeś z siebie dumny. To także odprężająca i otulająca ciepłem kąpiel, która zmywa wszystkie brudy dnia. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Zasypiający za oknem świat do niczego cię nie zmusza ani nie pogania. Życie ofiarowuje ci w prezencie dobry wieczór, abyś go w pełni wykorzystał(a). Dla siebie. Z pełną świadomością, że go dostałeś i dostałaś. Na wyłączność. 
Dobry wieczór jest wyjątkowy. Jest również delikatny, bo w bardzo subtelny sposób wysyła ci sygnały, że nadchodzi lub że już jest w twoim domu. Pamiętaj, że nie każdy taki będzie. Wiele wieczorów nadejdzie tak rozedrganych, jak życie współczesnego człowieka. Z nerwowością, zniecierpliwieniem, stresem dnia kolejnego lub moralnym kacem dnia poprzedniego. Wiele wieczorów będzie nad tobą stało, spoglądając oczami niewykonanych obowiązków lub zadań, które dopiero na ciebie czekają, i które cię przerażają. Wiele wieczorów przyprowadzi też ze sobą lęk i nieprzespaną noc. Niektóre z nich będą też wieczorami czuwania, oczekiwania, wyglądania i niezaspokojonej tęsknoty. Ale wśród nich będzie też dobry wieczór. Ten, który przyjdzie po to, aby cię wyciszyć. Przytulić. Otulić sobą i nadzieją. Nie przeocz go i nie zignoruj. Wpuść do swojego domu i życia, uchyl dla niego okno i czerp z niego to, co ci przyniesie. Garściami. 
Monika A. Oleksa 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 
     

3 komentarze:

  1. Dziękuję,Moniko, że tak pięknie opisałaś moje myśli.
    Pozdrawiam serdecznie,życząc Dobrego Wieczoru.
    Danusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Danusiu, jesteś obecna w moich myślach i modlitwie. Ostatnio życie przynosi dużo bagażu i nadbagażu, ale z pomocą najbliższych dajemy radę. Tylko milczę częściej, ale chcę Cię zapewnić, że nie wynika to z jakiegokolwiek zaniedbania, bo jesteś dla mnie ważna!
    Przytulam Cię mocno, z wszystkimi Twoimi sprawami, i niebawem na pewno się odezwę. A dziś wykorzystuję swój Dobry Wieczór, bo bardzo go potrzebuję przed jutrem...
    Pozdrawiam najserdeczniej
    M.

    OdpowiedzUsuń