środa, 8 marca 2017

Tobie, Cudowna Kobieto...

Fot. Marcin Piotr Oleksa 


Czy mówiłem Ci ostatnio, że Cię kocham? Czy spojrzałem na Ciebie ostatnio tak, że nie potrzebowałaś słów, bo i tak wiedziałaś, kim dla mnie jesteś i że bez Ciebie nie byłoby również i mnie? Takiego, jaki jestem. Z tym wszystkim, co we mnie odnalazłaś i wydobyłaś, wskazując mi drogę, która tylko z Tobą i przy Tobie ma sens? 
Kiedy ostatni raz dałem Ci odczuć, że nikt, tylko Ty? Kiedy zabrałem Cię na spacer tylko po to, by poczuć, że jesteś, i by nacieszyć się tą chwilą bez zbędnych słów, z dotykiem, który mówi więcej niż te nieskładne zdania jakie plączą się i rwą, i których nigdy nie jestem w stanie wypowiedzieć tak, jakbyś chciała? Kiedy ostatni raz przyniosłem Ci kwiaty bez okazji? Tak po prostu, bo poczułem wiosnę, albo tylko po to, by poprzez ten bukiet powiedzieć Ci, że Ty jesteś Wiosną dla mnie? 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Kiedy ostatni raz tak po prostu Cię zaskoczyłem, czy wzruszyłem do łez? I kiedy ostatni raz sprawiłem, że poczułaś się wyjątkowa? Bo taka właśnie jesteś, moja Kobieto. Tak bardzo złożona, że do końca wspólnego życia pozostaniesz dla mnie zagadką. Te wszystkie Twoje "nie" i "tak", w których się gubię; te przeciągające się milczenia, z których, wiem, powinienem coś wyczytać, wywnioskować, ale za każdym razem, gdy milczysz i patrzysz na mnie z tą zaciętą miną, panikuję i uświadamiam sobie, że nie mam bladego pojęcia o co ci chodzi, i że powinienem wiedzieć, bo tego ode mnie oczekujesz. Czasami nie radzę sobie z Twoimi humorami i zupełnie za nimi nie nadążam. Śmiejesz się, by za chwilę rozszlochać się, odwrócona do mnie plecami, albo podnosisz głos, a za chwilę dotykasz czule mojego policzka, i patrzysz na mnie tak, że mięknę. I zupełnie niczego nie rozumiem. Moja Zagadko. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Lubię, jak o siebie dbasz. Lubię wiedzieć, że robisz to dla mnie. Lubię jak mówisz mi o tym, co mi w życiu wychodzi. Lubię jak zauważasz te drobiazgi, które codziennie wykonuję z myślą o Tobie. Lubię się Tobą opiekować i troszczyć o Ciebie. I lubię, kiedy Ty troszczysz się o mnie, i kiedy mi pokazujesz, że pomimo upływu lat, ja też wciąż jestem dla Ciebie ważny. I że mnie kochasz, pomimo błędów, które oboje po drodze popełniliśmy. 
Jesteś Kobietą. Złożoną z uczuć, emocji, słów, empatii, wdzięku, czułości i potrzeby miłości. Czasami wydajesz się tak krucha i delikatna, że boję się, byś się nie rozbiła i nie zniknęła mi gdzieś, gdzie nie będę potrafił Cię odnaleźć. Są jednak dni, kiedy masz w sobie siłę potężniejszą od tej fizycznej. Bez słów, bo nie umiem ich znaleźć, patrzę jak bierzesz na swoje ramiona i plecy te wszystkie sprawy, które mnie przerastają, i jak wychodzisz z nimi z domu z uniesioną dumnie głową, tak, aby nikt z zewnątrz nie dostrzegł, ile dźwigasz na sobie. Bo nie lubisz, aby się nad Tobą użalano, czy rozprawiano o Tobie po kątach. Wtajemniczasz tylko tych, którym ufasz, i którzy wychodzą naprzeciw Ciebie z konkretną pomocą. Biadolenie odsuwasz jak najdalej. Podziwiam to w Tobie. Tę nieprawdopodobną siłę, dzięki której podnosisz się nawet po najbardziej bolesnym upadku. I ten uśmiech, który potrafisz w sobie znaleźć nawet wtedy, gdy piekące łzy napływają do oczu i chcą przesłonić świat. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Moja Kobieto, bez Ciebie ten świat straciłby wszelkie barwy. Jesteś jak motyl, zachwycający delikatnością i doskonałością Tego, który stworzył ten świat z taką precyzją i dbałością o szczegóły. Ty też, zupełnie jak ten motyl, jesteś doskonałością, której często nie widzisz w lustrzanym odbiciu. Marudzisz i narzekasz, nie zdając sobie sprawy z tego, że wśród takich słów pełnych narzekania, można się pogubić, bo każde zdanie jest jak gąszcz, poprzez który nie dochodzi światło, a rzeczywistość wokół ciemnieje i sprowadza złowieszcze myśli, które przyklejają się tak mocno, że trzeba tygodni, a nawet miesięcy, by je poodklejać. 
Pamiętaj, że jesteś ozdobą tego świata. Jesteś melodią złożoną z najdelikatniejszych dźwięków, której przysłuchuję się zdziwiony tym, ile jeszcze o Tobie nie wiem. Jesteś nadzieją na to, że moje życie przy Tobie nabierze wartości, i że wspólnie, Ty i ja, stworzymy coś niepowtarzalnego. Jesteś miłością, na którą zasługujesz. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Cudowna Kobieto, życzę Ci, abyś każdego dnia znalazła w sobie siłę, aby uśmiechnąć się do swojego odbicia w lustrze i do dnia, który do Ciebie przychodzi, bez względu na bagaż, jaki ze sobą przynosi, i abyś potrafiła spojrzeć na samą siebie oczami tych, którzy Cię kochają. 
Monika A. Oleksa 

p.s. A te słowa powinny trafić dziś szczególnie do panów, aby wiedzieli, jakie życzenia składać nam, kobietom.... Bo my naprawdę potrzebujemy słów. Takie już jesteśmy! :D 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 


   

1 komentarz:

  1. Moniko, Cudowna Kobieto, dziękuję i życzę Tobie również Radości i Uśmiechu.
    Znowu czytałaś w moich myślach.
    Mimo, że słyszę takie słowa często, nie tylko od święta, dają mi siłę, to czasem trudno mi uśmiechać się do siebie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Danusia

    OdpowiedzUsuń