Mamie...

Fot. Marcin Piotr Oleksa  

Dziś wzięłam do ręki telefon
i wykręciłam twój numer
zimny głos automatu poinformował mnie sucho
że abonent jest czasowo niedostępny
zapomniałam
że do Nieba nie jest tak łatwo się dodzwonić
macie tam zupełnie inny zasięg
bez numerów, pinów i puków
i bez abonamentu
za to z nielimitowaną ilością rozmów
które usłyszeć można jedynie sercem.

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Wczoraj usłyszałam coś zabawnego
i chciałam ci o tym powiedzieć
uśmiechnęłam się do czterech ścian pokoju
a potem w pustce pozwoliłam wypłynąć łzom
które za mnie wyszeptały
"Tęsknię za Tobą, Mamo."
Brakuje mi ciebie
nieustannie mi ciebie brakuje
każdy dzień przynosi inne wspomnienie
i żal za tym czego już nie będzie
nie tutaj i nie w tej rzeczywistości.

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Nie mogę się dziś do ciebie przytulić
choć czuję że jesteś tuż obok
a puste krzesło wcale puste nie jest
Nie przyniosę ci kwiatów ani filiżanki
i nie spojrzę na ciebie z miłością
której ty, Mamo, mnie nauczyłaś
widzę cię choć nie mogę cię dotknąć
siedzisz przy stole i uśmiechasz się do mnie
wyciągasz rękę
a ja przymykam oczy
aby zachować twój obraz pod powiekami
i w ciszę wieczoru wplatam szept
kocham cię, Mamo
moje życzenia dla ciebie...
Monika A. Oleksa  


  

Komentarze

  1. Pięknie ! Ja też wczoraj miałam taki jakiś smutny dzień, choć moja mama jest dostępna i byłam u niej z kwiatami. Dla mnie taką drugą mamą była babcia, za którą bardzo tęsknię. Z babcią spędzałam najwięcej czasu... Brakuje mi jej. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci nieobecni, wpisani w pamięć naszych serc, nigdy nie odchodzą. Pozostają w dobrych wspomnieniach i pomagają w podejmowaniu trudnych decyzji, bo przecież z perspektywy Nieba wszystko widać inaczej; wyraźniej. I to chyba dobrze, że nam ich brakuje. To znaczy, że pozostawili wielką część siebie w nas i obdarowali nas czymś bezcennym. Po prostu miłością.
      Pozdrawiam Cię, Ulu, wiosennie!
      M.

      Usuń
  2. Mój wczorajszy dzień też był taki sam. Jeśli ktoś najukochańszy.... I już nigdy nie można się przytulić i zobaczyć miłości w jej oczach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego przytulenia brakuje najbardziej... Odejście Mamy jest we mnie jeszcze tak świeże, że są dni, kiedy mam wrażenie, że ona jest, i że zaraz do niej pojadę i wypiję z nią herbatę, albo w niedzielę zabiorę ją na obiad. Dużo z nią rozmawiam, a ona, w jakiś magiczny sposób, naprawdę mi odpowiada! Wiem, że jest blisko, ale fizyczna nieobecność boli...
      Pozdrawiam bardzo ciepło...
      M.

      Usuń
  3. Tylko sami przed sobą i Bogiem, możemy rozliczyć się z tych telefonów, które mogły być wykonane i które mogły być odebrane - jeszcze za życia. A tego już nie naprawi nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w szpitalu moja Mama powiedziała mi takie słowa: "Jesteś jedyną osobą, na którą mogłam w życiu liczyć." Rozpłakałam się wtedy, a dziś myślę, że to najpiękniejsze pożegnanie, które mogłam od Niej usłyszeć. Jeszcze do niedawna Jej numer telefonu znajdował się na liście najczęściej wybieranych w mojej komórce. Wiem, że nie zmarnowałam tego czasu, który razem tu dostałyśmy, i jestem wdzięczna za wszystko... nawet za te trudne chwile, które paradoksalnie osłabiając, umocniły mnie.
      Pozdrawiam serdecznie
      M.

      Usuń
  4. Piękny wiersz (: Wzruszyłaś mnie podwójnie, zapewne domyślasz się dlaczego (: R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymałam to zdjęcie na specjalną okazję :). Mam jeszcze kilka innych ujęć, ale z nimi poczekam. Jak widzisz, Reniu, są używane do najmilszych rodzinnych chwil :D. Stęskniłam się za Tobą fizyczną! Musimy coś z tym zrobić!
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło:)
      M.

      Usuń
    2. Moniko! Życzę Ci, żeby tych najmilszych chwil było jak najwięcej! Zrobimy, wakacje niedługo :D I premiera książki :D Ściskam serdecznie (:

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak