Flirt z wiosną

Fot. Marcin Piotr Oleksa  

Na dobre rozgościła się już na świecie, oszałamiając zapachem i uwodząc codziennie nowymi sukienkami. Delikatne koronki, kwiatowe motywy, dekolty, odsłaniające jeszcze półnagie konary; wyszywane stokrotkami spódnice i zielone chusty, na tle których żółcą się zwrócone ku słońcu mlecze. Niejedna kobieta może pozazdrościć Wiośnie jej garderoby, i niejednemu mężczyźnie może zawrócić w głowie płomienność jednaj z najpiękniejszych pór roku. Zwiewna i pełna wdzięku, rozszczebiotana ptasim śpiewem, każdego ranka puka w twoje okno, uśmiechając się do ciebie słonecznymi promykami. Czy potrafisz odwzajemnić ten uśmiech i zawołać do niej: Wiosna, ach to ty!, czy też w zapędzonej codzienności dostrzegasz tylko ze zdziwieniem, że na zewnątrz zrobiło się zieleniej, a dni są jakby cieplejsze, choć kwiecień-plecień lubi mozaikę różnorodności. Układa swoje osobiste kolaże, przeplatając groźne chmury ze słonecznym blaskiem, dodając do tego deszcz, czasem grad, a niekiedy nawet i biały epizod, umieszczając tam jeszcze i wiatr, aby obrazek był bardziej dynamiczny. Taki kolaż przesyła Wiośnie zamiast miłosnych listów, flirtując z nią i adorując tę piękną panią. Błędny, zakochany w Wiośnie rycerz. 

Tulipany to wiosenne wyznanie miłości

Flirt z Wiosną dodaje pikanterii monotonnym dniom. Zauroczeni nią, pomimo alergicznego kataru i wciąż zapłakanych, swędzących oczu, jesteśmy w stanie zdobyć się na rzeczy, o które samych siebie nie podejrzewaliśmy. Podobnie jak ona, odsłaniamy fragmenty swojego ciała, wystawiając je ku ciepłu i słońcu z nadzieją, że to ciepło zachowamy w sobie. Naśladując Wiosnę nakładamy na siebie zwiewne sukienki i apaszki, i eksperymentujemy z kolorem na włosach i paznokciach. Przymierzamy szpilki, a czasami odważymy się nawet na lekki makijaż, jeśli nie nosimy go na codzień. Flirtujemy z Wiosną, czekając na to, co nam przyniesie i czym zaskoczy. Piękniejemy, tak jak ona, pozwalając na to, aby od czasu do czasu zaszumiało nam w głowie, i aby świat zawirował przed oczami. 

Wiosna nigdy nie przychodzi z pustymi rękami

Pomimo zmiennej pogody i powszedniości poniedziałku, wtorku czy środy, wybierz się na wiosenny spacer poflirtować z Wiosną. Nastrój się pozytywnie od samego rana, i daj sobie prawo do tego, że nie ze wszystkim musisz sobie poradzić. Coś może nie wyjść, a coś przerosnąć. Takie jest życie. Nieprzewidywalne, pomimo tysiąca planów jakie snujemy. Uświadom sobie, że nie jesteś w stanie rozwiązać wszystkiego własnymi siłami, i że problem podzielony na pół staje się lżejszy. 
Odkryj nową i nowego "ja" w posplatanych ze sobą wiosennych dniach, wychodząc naprzeciw wyzwaniom, które los przygotowuje dla każdego z nas. Porzuć niedobre nawyki, nie oglądaj się na innych i nie przejmuj tym, co powiedzą o tobie. Bądź. Po prostu bądź, i jak zakochani, którym miłość zawiązuje oczy, daj się poprowadzić temu, co zostało dla ciebie rozpisane w życiowym scenariuszu. Zaufaj i poproś Wiosnę, aby wskazała ci te drobiazgi, w których dostrzeżesz proste szczęście. Zbierając je skrupulatnie, na pewno poczujesz, że w życiu naprawdę można być szczęśliwym, trzeba tylko odkryć te chwile, które sprawiają, że chce się żyć, i docenić je, nie przechodząc obojętnie. 


Rozmarzona Wiosna spaceruje, podśpiewując, po parkowych alejkach. Mijającym przechodniom rozsyła pogodne uśmiechy, zostawiając za sobą zapach kwiatowych perfum. W narzuconym na ramiona wiosennym płaszczyku i powiewającej na wietrze, szyfonowej apaszce, malowniczo wpisuje się w krajobraz, odciskając swój ślad w kalendarzu i namawiając każdego z nas, aby za nią podążyć. Wyjść z domu i wybrać się na spacer. Przewartościować to, co ważne, a co można sobie odpuścić, bo nie da się być doskonałym we wszystkim. Odkryć, że życie to coś więcej niż codzienne zabieganie tu i teraz, które często prowadzi donikąd. 
Poflirtuj z Wiosną i daj się jej uwieść, otwierając się na to, co dla ciebie przygotowała... 
Monika A. Oleksa 


Zaskakujące niespodzianki Wiosny mogą być wszędzie
Wiosna wchodzi w nasze życie z delikatnością... 
Post ten w sposób szczególny dedykuję Danusi, przesyłając moje ciepłe myśli i pamięć modlitewną; oraz Kasi, wysyłając wiele ciepła do Brodnicy:) 

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Bo wdzięczna modelka... :) Dobrego tygodnia życzę, Basiu:)
      Pozdrawiam serdecznie
      M.

      Usuń
    2. Pani Moniko,dziękuję z całego serca.
      Tak,życie to coś więcej niż codzienne zabieganie.To właśnie spacer za rękę z ukochaną osobą,to wspólne wypatrywanie oznak budzącej się wiosennej przyrody,to spotkanie znajomych sójek w parku,które uwielbiają orzechy laskowe,tak,tak...orzechy laskowe,to karmienie wiewiórek,które ufnie przybiegają po orzeszki,to odwiedziny u kwitnącej magnolii.Wiosenny spacer,to nadzieja , że wraz z wiosną rodzi się nowe,a to co trudne ,daje siłę na kolejne dni.

      Usuń
    3. Pisząc ten esej, myślałam o Pani bardzo ciepło i intensywnie. Dlatego te słowa w pewien sposób podarowałam Pani, chcąc - choć wirtualnie, być blisko. Wierzę, że uda się Pani zmierzyć z tym, co trudne i wyjść z tego zwycięsko. Obiecuję więcej słów w ciągu najbliższych dni, tymczasem bardzo mocno Panią przytulam, Malwo!
      M.

      Usuń
  2. Moniko!
    Nauczyłaś mnie zwracać uwagę na "sukienki" wszystkich pór roku (-: I nawet wczoraj robiłam zdjęcia mleczom rosnącym na osiedlu (-:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, a Ty zupełnie bezinteresownie podarowałaś mi ciepło i dar serca - niby nic, zwyczajne zdjęcie i kilka słów, a jednak rozpaliło we mnie wiarę, że wybrałam właściwą drogę, i że ktoś naprawdę czyta uważnie to, o czym piszę i co dla mnie ważne.
      Pozdrawiam Cię najserdeczniej, imienniczko mojej bohaterki:)
      M.

      Usuń
  3. U mnie Wiosna w najpiękniejszej szacie. Mam za oknem sypialni olbrzymią czereśnię, która niemal wchodzi do pokoju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod moim oknem forsycja już zmienia sukienkę. Wprawdzie wolałam ją w tej żółtej, ale soczysta zieleń też jej pasuje :) Kasztan, jak to przed maturą, szykuje się do zakwitania, a brzoza na razie wdziewa na siebie lekkie koronki, i drży na wietrze, bidula, bo trochę jej zimno...
      Ściskam Cię, Olu, mocno!
      M.

      Usuń
  4. Tegoroczna Wiosna nie ma lekko. Co chwilę jeszcze jakieś zawirowania pogodowe typu " śnieżna krupa" dają się we znaki. Tym bardziej trzeba się zachwycać i flirtować, żeby jej nie zniechęcić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona nie da się zniechęcić, Gabrysiu. Rozgościła się na dobre, i choć czasami zaskoczy śnieżną krupą, eksperymentuje po prostu z kolorami i sprawdza, czy w białym jej do twarzy, tak jak Zimie...
      Przytulam Cię mocno, bo wiem, że tego teraz najbardziej potrzebujesz...
      M.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak