Garść informacji



Witaj, cieszę się, że znów jesteś ze mną. A jeśli zajrzałeś pierwszy raz, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Bo to jest właśnie miejsce, gdzie chciałabym otulić Cię mocą ciepłych słów, skierowanych osobiście do każdego z Was. Chciałabym, abyś dobrze się tutaj czuł, jak w miejscu, do którego chce się wracać. Jak w domu. 
Pozwól, że dzisiejszy post będzie trochę informacyjny. Ta okładka powyżej, to nowa książka, która pojawi się w księgarniach już w październiku. Razem z nią na półki ponownie trafi "Miłość w kasztanie zaklęta", której na razie można ze świecą szukać. 
O czym jest nowa książka? O miłości. O jej odcieniach, o pogubieniu się w życiu i odnalezieniu tego, co najcenniejsze. 
Małgorzata jest dojrzałą kobietą "codzienną", zwyczajną; taką, jakich wiele mijamy na ulicach naszych miast. Przemierza ulice Warszawy, dzieląc swój czas między pracę w kancelarii prawnej a dom, w którym czeka na nią mąż i nastoletnia córka, Sylwia. Jej życie jest zapędzone, czasami kolorowe, czasami szarobure. Jak życie każdej z nas. Wraz z listem, który przychodzi nieoczekiwany i nieproszony, w uporządkowane życie Małgorzaty wchodzi tajemnica. Małgorzata i Agnieszka. Dwie kobiety, nierozerwalnie ze sobą związane. Łączy je przyjaźń, przegadane noce i tajemnica, której Agnieszka odkryć nie potrafi.
"Ciemna strona miłości" pachnie jesienną szarlotką i mieni się kolorami lata. Jest w niej spokój sielskiego Nałęczowa, szum wzburzonego Bałtyku i pośpiech rozpędzonego miasta. Jest mądrość starszego człowieka i szaleństwo młodości. I jest miłość, ta ulotna, niespełniona i ta, która jest silna i przetrwa wszystko. Daj się skusić tej opowieści, która urzecze Cię od pierwszych stron i zatrzyma bez tchu do ostatniej z nich.  
Nastrojowo się zrobiło... To cała ja, i moje książki. Więcej informacji o mojej twórczości znajdziesz w zakładce Magia Liter. Tam odkładam na półkę książki, które już się ukazały i  będę uchylała rąbka tajemnicy na temat tego, nad czym pracuję i co mi chodzi po głowie. Ta strona dopiero powstaje, więc proszę o cierpliwość. Nie mogę napisać o wszystkim od razu, bo to będzie jak z tortem - od nadmiaru może zemdlić, nieważne jak dobry byłby tort. W pracy nad książką bardzo ważny jest kontakt z czytelnikiem. Czy ktoś mnie wogóle czyta? I czy ktoś odwiedził już zakładkę Magia Liter? Bo ślad żaden po nikim nie został... 
Jest jeszcze jedna zakładka. Jedna do Drugiej. E-maile, wymieniane z B. na temat Życia. Taka żywa książka, a jednak nie książka... Zajrzyjcie i sami oceńcie. Odpowiedzi B. na moje dylematy i potyczki z codziennością znajdziecie, moi mili, na stronie czterdziestkatoniegrzech.blogspot.com. To blog, który polecam, bo warto!  
Pozwól, że zakończę cytatem:" To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale właśnie jest tym, co nadaje znaczenie twojemu życiu." 
Do zobaczenia, jutro, pojutrze i w kolejne dni. Dobrze, że jesteś. 
Monika A. Oleksa  

 

 
 

Komentarze

  1. Jak miło znów Cię widzieć (zdjęcie) i słyszeć (tekst)! Nie lubię zbyt pospiesznego upływania chwil (czyt. czasu), ale na zapowiedziany październik będę czekała z niecierpliwością. Spotkanie z Twoją książką niewątpliwie rozjaśni jesienne wieczory. Jeszcze tylko o odrobinę więcej czasu wolnego dla siebie poproszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kochana, jak Ci się uda z tym czasem, daj znać gdzie go dostałaś, też stanę po niego w kolejkę:)Tak dobrze, że jesteś!

      Usuń
  2. Już odliczam dni, kiedy będę mogła przeczytać kolejną Pani powieść. Jestem zauroczona "Miłością w kasztanie zaklętą" i mam nadzieję, że nowa powieść "Ciemna strona miłości" również trafi na półkę z moimi ukochanymi książkami. Pozdrawiam serdecznie mad28 (Magda)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Magdo, dziękuję, że dała się Pani skusić i zajrzała do mnie. Bardzo miło Panią tu widzieć:)Mam nadzieję, że zostanie Pani na dłużej. Tacy czytelnicy jak Pani dodają mi skrzydeł! Do zobaczenia:)

      Usuń
  3. Witam w sylwestrowy wieczór.Dziś trafiłam na stronkę poświęconą książce,którą własnie przedwczoraj skończyłam czytać. Nie będę powtarzała już ile chusteczek zużyłam przy jej czytaniu..są sprawy trudne w moim życiu , myślę że każdy takie ma ,o których mówi głośno lub też sam jedyny tylko wie ile miejsca zajmują one w jego duszy.Takie sprawy właśnie poruszyła ta książka i chyba stąd tyle łez. Dziękuję Moniko za temat trudny ,temat matczynej miłości i tej niewidzialnej więzi ,która w duszach moich córek -mam nadzieję przetrwa trudny czas i kiedyś nas połaczy. Póki życia-póty nadziei...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam Pani książek, przyznaje się :) Czas chyba nadrobić zaległości.
    Dziękuję za zaproszenie...
    Z przyjemnością pobyłam na Pani blogu, poczytałam, obejrzałam zdjęcia. Miło spędziłam czas czytając o Targach Książki, spotkaniu z Jerzym Stuhrem, wizytach w ulubionych kawiarenkach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak