Kobieta kobiecie

Fot. Marcin Oleksa


Kobieta kobiecie może odbić męża. Albo chłopaka. Kobieta kobiecie może czegoś zazdrościć. Może udawać przyjaciółkę, a potem wbić sztylet prosto w serce. Może z zamkniętymi oczami wyliczyć jej zmarszczki i wskazać miejsca, gdzie odłożyło się za dużo co nieco. Może coś przemilczeć lub powiedzieć o trzy słowa za dużo. Może, patrząc słodko i niewinnie w oczy, podstawić tej drugiej nogę i z założonymi rękami patrzeć, jak tamta spada ze schodów. Może to zrobić, bo jest wredna. Bo sama sobie z czymś nie radzi, a tamtej drugiej wyszło. Bo ten facet powinien być z nią, a tamta na niego nie zasłużyła. Bo... Może tak być. Ale może być inaczej. 
Kobieta w kobiecie zawsze dostrzeże coś więcej niż widzi mężczyzna. Kobieta kobietę zrozumie, bo wie, co tamta czuje. Jesteśmy empatkami i potrafimy wyczuć emocje i nastroje. Czujemy, kiedy coś jest nie tak i staramy się jakoś temu zaradzić. Kobieta nie odwróci się od kobiety, ale pomimo wszystko, wyciągnie pomocną dłoń. Tylko komplement powiedziany kobiecie przez kobietę, jest prawdziwy i szczery, bo nie żąda niczego w zamian i nie ma w nim podtekstów. Kobieta kobietę doceni, bo wie, ile wysiłku, trudu i pracy wymaga codzienne życie kobiety. 
Kobieta z kobietą przegada całą noc i nie będzie się przy niej bała łez, ani słabości. Kobieta kobiecie pokaże się bez makijażu i nie będzie się tym przejmowała. Kobieta najpierw powie kobiecie o tym, że coś ją niepokoi, bo wyczuła niewielki guzek w lewej piersi; i to właśnie kobieta zaprowadzi kobietę na usg lub mammografię, albo umówi ją na wizytę ze specjalistą, bo tamta nie ma na to odwagi. Kobieta kobietę wesprze, bez względu na to, czy tamta druga o to poprosi, czy nie. 
Kobieta kobiecie doda skrzydeł i popchnie ją do walki o własne marzenia. Bo wie, że warto. Zawsze warto. 
Takie cudowne kobiety popchnęły Karolinę do walki o swoje marzenia. Karolina jest młodą, ciepłą, bardzo serdeczną i skromną osobą. Na swoim blogu napisała, że miała kiedyś marzenie. Wielkie marzenie. Każda z nas miała kiedyś marzenia. Wiele z nas w nie uwierzyło; część o nich zapomniała. Pamiętacie o czym marzyłyśmy? O czym marzymy? O wielkich rzeczach. O ludziach, miejscach, zdarzeniach. Czasami marzymy o tym, aby stał się cud. Karolina ma bardzo skromne marzenie. Chce samodzielnie postawić swój pierwszy, i kolejny krok. Chce, aby nogi, które otrzymała tak jak każdy z nas, nie zawiodły jej, tylko spełniły rolę, którą pełnią u tysięcy z nas. My tego nie dostrzegamy; Karolinka o tym marzy. 
Karolina jest tak samo wyjątkową kobietą, jak Ty i ja. Jak My wszystkie. Potrzebuje tak niewiele. Zajrzyj i przeczytaj  KLIK.   
Naprawdę nie potrzeba wiele. Wystarczy drobna kwota, której nie wydamy w sklepie, tylko przekażemy komuś, kto tego naprawdę potrzebuje. Taki gest dobrej woli i solidarności kobiecej, który pokaże, że kobieta kobiecie jest w stanie pomóc bezinteresownie, tylko dlatego, że ktoś taki jak Karolina na to zasługuje, bo jest jedną z nas. Jest Kobietą, która napisała, że pomoc, która napływa, ma dla niej zielony kolor nadziei... 
"Cuda przychodzą tylko do tych, którzy w nie wierzą." 
Ja wierzę, że taki cud przyjdzie do Karoliny. A my naprawdę mamy na to wpływ i razem możemy wiele. 
Monika A. Oleksa 


Fot. Marcin Oleksa
       

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak