Każdy dzień zrywaj jak owoc

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Czekasz. Wciąż na coś czekasz, wypatrując tego, co odległe; kreśląc scenariusz tego, co będzie, i planując „potem”, którego nie możesz być pewien. 
Czekasz. Najpierw na wiosnę, aby już przyszła po męczącej zimie i ogrzała świat promieniami słonecznego ciepła i nowej energii, którą obdziela po równo ludzi i przyrodę. Potem już coraz zachłanniej czekasz na lato, które dopieści gorącym wiatrem i przyniesie chwile odpoczynku, beztroski i bliskości natury, za którą człowiek tęskni i, paradoksalnie, nie potrafi uszanować. 
Czekasz na dobrą okazję, królewicza z bajki, lepszy dzień; na weekend i święta. Czekasz, wypatrując tego, czego jeszcze nie masz i omijając to, co dziś, teraz, w tym momencie. A przecież liczy się każda pojedyncza chwila w życiu i każda z nich ma znaczenie, które najczęściej jej odbieramy. 
Wyobraź sobie swoje życie jak jabłoń, z dojrzewającymi na niej owocami. Drzewo, które zapuszcza korzenie i pnie się ku słońcu, obdarowując dobrymi owocami, jeśli się o nie zadba. Codziennie stając przed nim, sięgasz po jabłko, które dojrzało, mając nadzieję, że będzie smakowało tak, jak wygląda. Nie zawsze pod piękną, zarumienioną skórką odnajdzie się słodycz, której byśmy pragnęli. Również i owoc, który wydaje się zupełnie zwyczajny, i po który sięgamy z mniejszym entuzjazmem, może zaskoczyć smakiem, o jaki go nie podejrzewamy. 
Podobnie jest z każdym dniem człowieka i jego życiem. Czekamy na te słoneczne, kiedy to właśnie ten deszczowy i chłodny może obdarować nas najhojniej. Marudzimy od samego rana, że pada i wieje, narzekamy na niskie ciśnienie i w prognozie długoterminowej szukamy nadziei na wiosnę, która się waha. Wciąż jeszcze nie umiemy docenić tego, co tu i teraz, i cieszyć się tym, co już mamy. Z zazdrością spoglądamy na drzewo sąsiada wyobrażając sobie, że jego owoce są dorodniejsze i na pewno smakują lepiej, i niejednokrotnie, zniecierpliwieni, chcielibyśmy już zerwać to jabłko, które wisi najwyżej i potrzebuje jeszcze czasu, aby nabrać smaku i stracić cierpkość. 
Nie trzeba wiele, aby być szczęśliwym. Widzą to ci, którzy tę prostą życiową mądrość już posiedli i zrozumieli. Mając wobec życia zbyt wiele oczekiwań, nie będziemy w stanie skupić się na tym, co najważniejsze. Starając się, aby nasze życie wyglądało tak, jak życie kogoś innego i było jego imitacją, zdradzamy samych siebie i wciąż pędzimy za niezaspokojonymi złudzeniami, zupełnie ignorując to, czego pragnie nasze serce. Nie potrafimy słuchać siebie, za wszelką cenę chcąc coś komuś udowadniać. I często zapominamy, że w każdym z nas jest wyjątkowość, której nie da się skopiować, bo życie każdego człowieka jest inne, każdy z nas do czego innego jest powołany i każdy zasługuje na szacunek. 
Nie czekaj na to, co niepewne, lecz każdy dzień zrywaj jak owoc i ciesz się jego smakiem, bo taki już może się nie powtórzyć. Doceń nawet szarą chwilę, bo tylko od ciebie zależy, jakich kolorów ona nabierze i czym stanie się w twoich rękach. Nie traktuj kropli deszczu jako czegoś nie do przyjęcia, tylko staraj się odnaleźć w nich swoje odbicie i odkryć, czy twoja twarz jest rozświetlona uśmiechem, czy też zgorzkniała od cierpkości, której nazbierało się w tobie za dużo. Doceń każdy dzień z tym, co przynosi, nie godząc się jednak na bylejakość, tylko szukając w nim głębi, która cię rozwinie, umocni, doda skrzydeł, i pozwoli zobaczyć piękno nawet tam, gdzie nie dostrzeże się go gołym okiem. 
Monika A. Oleksa 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 


Komentarze

  1. tak własnie!!! Zgadzam się w pełni!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęście jest tuż na wyciągnięcie ręki, tylko czasami jesteśmy tak zaślepieni, że tego nie widzimy. a szkoda, bo tyle cudów nas omija...
      Pozdrawiam bardzo ciepło:)
      M.

      Usuń
    2. Jak dobrze, że mimo licznych obowiązków ma Pani czas aby napisać tyle pięknych i mądrych słów 😊 a ja dzięki Nim mogę się na chwilę zatrzymać i docenić to o czym w biegu codziennych spraw zapominam 😊

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Droga Tęczowa Duszo, jak to się stało, że dotąd Cię nie odkryłam? Twoje słowa zachwycają i są mi tak bliskie... Piszę to, co czuję w sobie. Taka jestem i takie są moje słowa. Lubię je i podchodzę do nich z szacunkiem.
      Cieszę się, że tu jesteś!
      Przytulam Cię serdecznie:)
      M.

      Usuń
  3. Też popełniam ten błąd )-; Jenak regularne wizyty u Pani na blogu pozwalają czasem szerzej otworzyć oczy. Dziękuję (-:
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Reniu, to przecież Pani przesłała mi pewnego jesiennego dnia kawałek piękna ukryty w jesieni. Ma Pani szeroko otwarte oczy i wrażliwe serce, a ja cieszę się bardzo, że mogłyśmy się odnaleźć w tym wielkim świecie. Będę to pielęgnować, bo jest cenne!
      Pozdrawiam ciepło :-)
      M.

      Usuń
  4. W zupełności zgadzam się ,że nie trzeba wiele,aby czuć się szczęśliwym.W ostatnim czasie bardziej to widzę,ale wiadomo ,niekiedy sami omijamy "szczęście,cuda"...tak jakbyśmy nie chcieli ich doświadczać...życzę Ci Moniko dużo tych malutkich "szczęść"....aby ułożyły się w piękny bukiet....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Grażynko! Dzięki takim ludziom jak Gabrysia, ten mój bukiet pełen jest magicznego piękna, którego nie da się opisać tak po prostu. Przyjmuję każdy dzień, starając się nawet w zachlapanej szarości i chłodzie odnaleźć coś, co warte jest zachwytu. Ostatni rok nauczył mnie pokory wobec życia i pomógł mi zrozumieć, że nawet wówczas, gdy Bóg milczy, wciąż jest przy mnie i w tym, przez co przechodzę.
      Życzę Ci, Grażynko, bardzo dobrego tygodnia, pełnego małych szczęść, które rozświetlą Twoją codzienność, i już myślę o tym, które ulubione miejsca i zakątki pokażę Ci w moim Lublinie:)
      Pozdrawiam serdecznie!
      M.

      Usuń
  5. Jabłoń z soczystym owocem na każdy dzień, to tak jak belgijskie czekoladki :) Możesz zostawić na jutro, ale jutra nikt nam nie zagwarantował - prawda? A JAK one smakują... i JAK potrafią umilić chwile...a jutro samo zatroszczy się o siebie, bo nagle ktoś podaruje smakowite ciasto i już smak czekoladki nie byłby taki sam :-))) Pozdrawiam kochana moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak belgijskiej czekoladki, podobnie jak smak Sycylii, pozostanie we mnie i w tych wspomnieniach, które na zawsze chcę ocalić od zapomnienia. Wkładam je, Gabrysiu, do szkatułki dobrych chwil, i będę tam dość często zaglądać, aby uciszyć tęsknotę. Bo moje serduszko tęskni za tymi wszystkimi ludźmi, którzy mnie tak hojnie sobą obdarowali!
      Dziękuję Ci za wszystko, moja kochana!
      Twoja M.

      Usuń
  6. I oczywiście dziękuję i pozdrawiam 😊 i czekam na kolejne spotkanie z Panią 😊 monia

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak