Siostra Miłości

Przyjaźń, która narodziła się ponad trzydzieści lat temu. I trwa, coraz piękniejsza 

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać." Antoine de Saint-Exupery

Miłość wchodzi w życie człowieka burzliwie i nieoczekiwanie; przyjaźń rodzi się łagodnie, splatając cierpliwie nitki wspólnych spotkań, rozmów, wymiany mojego "ja" na "ty" osoby, która z każdą wspólnie spędzoną chwilą robi nam się coraz bliższa i którą po jakimś czasie nieokreślonej długości zaczynamy kochać miłością niezaborczą, rozumiejącą istotę odmienności i akceptującą ją pomimo. Miłość to wybuch, uniesienie i stąpanie po chmurach; to świat oglądany przez okulary, które wiele zasłaniają i które trzeba nauczyć się zdejmować, jeśli z tym kimś wyjątkowym chcemy spędzić swoje życie. Przyjaźń natomiast jest procesem, stopniowo odsłaniającym prawdę, którą odkrywamy w drugim człowieku. W przyjaźni nie ma miejsca na udawanie kogoś, kim nie jestem. Prawdziwa przyjaźń jest szczera, ale nie do bólu. Prawdziwa przyjaźń uczy rozeznawać, kiedy powinniśmy wejść poza wyznaczone ramy, naruszając bardzo intymną przestrzeń, jaką każdy człowiek ma zarezerwowaną dla nielicznych, czasami tylko dla siebie, i kiedy powinniśmy przemilczeć gorzką prawdę, aby nie ranić, tylko wesprzeć. Prawdziwa przyjaźń nie potrzebuje nieustannych zapewnień swojej obecności, tysiąca miałkich słów dla podtrzymania kontaktu ani wyłączności. Jest za to skromna, cierpliwa i bliska tą bliskością, którą czujesz pomimo tygodni milczenia i pomimo dzielącej odległości. To ona właśnie, ta przyjaźń, daje ci pewność, że cokolwiek by się działo w twoim życiu, nie jesteś z tym sam. I choć przyjaciel nie przejmie od ciebie twojego bólu, ani nie naprawi popsutej rzeczywistości, wystarczy ci to, że wysłucha, wesprze, podpowie, albo po prostu przytuli i pomilczy razem z tobą, współodczuwając to wszystko, co ty czujesz i czym chcesz się z nim podzielić. 

Przyjaźń od podstawówki. Piękna! 

Przyjaciel to ktoś, kto nie chce cię zmienić, tylko przyjmuje cię taką, jaka i jaki jesteś. To ktoś, komu możesz zwierzyć się ze wszystkiego bez obawy, że zamiast zrozumienia, otrzymasz pouczenie. Czas zainwestowany w przyjaźń to czas, który cię ubogaca i otwiera oczy na ścieżki, które łatwo przeoczyć w pojedynkę. Przyjaźń to również  obdarowywanie bez przymusu i powinności, to szczera radość z czyjegoś sukcesu, to także uszanowanie potrzeby czyjejś samotności, którą niejeden z nas nosi w sobie. 
Przyjaźń odlicza się w latach, bo tylko czas weryfikuje to, co najszczersze i wartościowe. To bliskość, która nie pokrywa się pajęczynowym kurzem, ale z upływem lat jest jak najlepsze wino - z pełnym bukietem, niepowtarzalnym smakiem i dojrzałością, której nic nie zastąpi. Szczęśliwy jest człowiek, który odnalazł w swoim życiu choć jednego prawdziwego przyjaciela. Szczęśliwy, bo właśnie poprzez przyjaźń jest w stanie dostrzec utkane z misternej koronki szczegóły zwyczajnego życia, na które - patrząc innymi oczami, zwracamy większą uwagę i przy których zatrzymujemy się właśnie z przyjacielem, aby uchwycić ten czas i przechować go w magicznej szkatułce pamięci. 

Moje Przyjaciółki, dzięki którym dostrzegam kolory i szczegóły życia

Jestem szczęśliwym człowiekiem, bo mam w swoim życiu przyjaciółki, które przetrwały ze mną gwałtowne burze i załamania, które były przy mnie przez całą drogę walki o siebie i swoje marzenia, i razem ze mną autentycznie i szczerze cieszą się tym, co się w moim życiu z gwałtownymi zakrętami poukładało. Staż mamy dłuższy od mojego małżeństwa - trzydzieści siedem, trzydzieści i dwadzieścia lat przyjaźni, która z każdym rokiem nabiera coraz lepszego smaku, nigdy nie zawiodła i przetrwała momenty słabości, wartościując to, co naprawdę ważne. Każda inna i każda wyjątkowa, ukryta głęboko w sercu i pokochana tą siostrzaną miłością, która uczy wybierać. Agnieszka, Kasia i Dorota. Trzy imiona, które są dla mnie jak melodia, którą w sobie noszę i której lubię słuchać, szczególnie w ciepłym zaciszu nałęczowskiej "Eweliny". Różnimy się między sobą i tą różnorodnością uzupełniamy. Uczestniczymy w swoim życiu bez nieustannego wpychania się poza wyznaczone granice. Nie potrzebujemy zbędnych słów, ani cotygodniowych telefonów. Czasami milczymy nawet kilka miesięcy, ale to nie znaczy, że tej przyjaźni nie ma. Po toksycznej, zachłannej znajomości, którą przeżyłam, doceniam spokój i subtelność przyjaźni, bez której moje życie byłoby ubogie. Nijakie. Puste, bo nawet ukochany mąż i dzieci nie są w stanie zastąpić przyjaciółki w życiu kobiety. Potrzebujemy jej, tak jak ja potrzebuję Agnieszki, Kasi i Doroty, aby być pełnią, ubogacaną przez ich odmienność. 

Przyjaźń to akceptacja i pragnienie dobra drugiej osoby

Przyjaźń to zaufanie i brak lęku oddania części siebie drugiemu człowiekowi. To świadomość, że na ruchomych piaskach życia będziemy w stanie oprzeć się o pewny grunt, i że nie zatoniemy, bo czyjaś pomocna dłoń będzie wyciągnięta w naszą stronę w każdym momencie upadku czy zagrożenia. To również odłamki tęczy, które odkrywamy w sobie oczami kogoś innego. Przyjaciel to anioł, który wchodzi w nasze życie bez szumu, i zostaje w nim na długo, rozprostowując przykurczone skrzydła. 
Takich aniołów w moim życiu pojawiło się kilku. Pomimo odległości, są nieustannie obecni we wszystkim, czego doświadczam. Nie mamią słowami rzucanymi na wiatr, ale wraz ze mną pochylają się nad tym, co napotykam na swojej drodze, dostając w zamian wzajemność, bez której przyjaźń staje się jedynie kupką zakurzonych wspomnień i żalu o niezrozumienie. 
Za to, że są pomimo, codziennie dziękuję, wypisując w żywym sercu imiona... Agnieszka, Kasia, Dorota... Gabrysia, Marzena... Dziękuję za to, że jesteście! Dziękuję za to, czym mnie obdarowujecie. Dziękuję za Przyjaźń, za piękną Siostrę Miłości.
Monika A. Oleksa 

"Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi." Kard. Stefan Wyszyński

Przyjaźń to bliskość pomimo odległości
Przyjaźń nie wymaga wyłączności, ale potrafi się dzielić
Przyjaźń to wzajemne dzielenie się sobą i ubogacanie innością

Komentarze

  1. To już druga cudna niespodzianka - dzisiejszego wieczoru. Nawet spojrzałam w kalendarz, czy czegoś nie przeoczyłam, ale nie... niedziela jak każda, a jednak wyjątkowa. Tak jak Ty Moniś - wyjątkowa. W Twoich oczach zobaczyłam Gabrysię - nową, silną i mądrzejszą. Dzięki Tobie jestem dzisiaj w takim miejscu, w jakim jestem. Kiedyś wydawało mi się, że wiem co znaczy słowo Przyjaźń - nic bardziej mylnego... Żadna przyjaźń nie wydobyła ze mnie tyle dobrego. Bez zbędnych słów, bez wzajemnych pretensji - samo Dobro.
    Dziękuję Ci Mój Aniele, że kiedy zapomniałam jak się lata - nauczyłaś mnie tego od nowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu, zawsze Ci będę o tym przypominała i nie pozwolę Ci zapomnieć, jak cudnym człowiekiem jesteś, ile dobra nosisz w sobie i jak bardzo potrafisz obdarować nim innych. Spotkanie Ciebie było jedną z najpiękniejszych rzeczy, jakie zdarzyły się w moim życiu i wiem, że będę to pielęgnować, bo dopełniasz mnie i uzupełniasz to we mnie, czego mi brakuje lub po co nie potrafię sięgnąć.
      "Każdy z nas jest aniołem, który ma tylko jedno skrzydło. Jeżeli chcemy wzbić się ponad ziemię, musimy wziąć się w objęcia." Ty wzięłaś mnie w te objęcia i nie puszczasz. Dlatego potrafię latać. Dziękuję!
      T.M.

      Usuń
  2. Pięknie Moniko napisałaś o przyjaźni :) To uczucie, które potrafi uskrzydlać tak jak miłość :) A Ty masz tych skrzydeł co najmniej kilka par - to czyni Cię silniejszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie to, Agnieszko, ujęłaś. Tą życiową siłę dostaję właśnie od takich ludzi, którzy są pomimo. Bez przyjaźni życie człowieka jest ubogie, a każdy silniejszy powiew czy huragan, przewraca. Na przyjacielu zawsze można się oprzeć i nawet jeśli się skrzywi, że mu ciężko, nie odejdzie. Będzie tuż obok, bo taka już jest Przyjaźń. Obdarowująca dobrem.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:) Dobrze, że jesteś:)
      M.

      Usuń
  3. Kiedy Wasze losy splotą się w pięknej książce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś... Siła naszej przyjaźni daje mi skrzydła, dzięki którym tak z serca piszą się moje książki, a wplatane tam wątki często są maleńkimi fragmentami życia, którego doświadczam.
      Pozdrawiam Cię, Wiolu, cieplutko znad ukochanego Bałtyku:)
      M.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak