Odczaruj Listopad! - Warsztaty Literackie



"Listopad - liść i padać.
Dużo liści, często pada. 
Nie lubię listopada." 
Julia Surowiec, Gimnazjum nr 9, im. cc mjra Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora" w Lublinie 

Większość tak ma. Na sam dźwięk słowa "listopad" czuje przechodzące po plecach ciarki, i najlepiej przespałaby ten miesiąc, zapominając, że on w ogóle istnieje. Ja lubię na przekór. Kocham jesień, październik to mój ulubiony miesiąc w roku, a listopad zupełnie mi nie przeszkadza - nawet jak jest dużo liści i często pada:)
W listopadzie spotkałam się z młodzieżą 9 gimnazjum im. cc mjra Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora" w Lublinie, na rozmowie o słowach, które mają moc. Poprosiłam wtedy o odczarowanie tego miesiąca, którego prawie nikt nie lubi, sama będąc ciekawą jak to zrobią. Prace młodzieży zaskoczyły mnie pomysłowością, barwnością formy i środków literackich, dość dobrym stylem i różnorodnością. Z prawdziwą przyjemnością wczytywałam się w metody zaczarowania najbardziej nostalgicznego miesiąca w roku, trafiając na prawdziwe perełki, które zostały zaproszone na warsztaty literackie, poprowadzone przeze mnie, z ogromną pomocą pani Małgorzaty Łopuszyńskiej-Ratyny, której serdecznie dziękuję za wsparcie i dopilnowanie szczegółów. 



Tematem przewodnim warsztatów była "Opowieść o dwunastu miesiącach", które poprowadziły nas przez cały rok, układając magiczną opowieść i dając młodzieży możliwość pobawić się słowem, oszlifować go i zajrzeć wgłąb siebie, wydobywając zdania, które zaskakiwały. Miesiące, od których nagle zrobiło się tłoczno w niewielkiej, ale bardzo przytulnej czytelni, przybrały realną postać ludzi i pozwoliły nam się zobaczyć poprzez słowa wyczarowane przez młodzież gimnazjalną. Nie tylko stały się barwną opowieścią o zmieniających się porach roku, ale pozwoliły nam również zobaczyć, że wszystko można zwizualizować, także marzenia. Najpierw każdy z nas zobaczył je za zamkniętymi powiekami, zaglądając w swoje pragnienia poukrywane głęboko; następnym krokiem było zapisanie ich słowem-symbolem, które ma towarzyszyć tym młodym ludziom, przypominając im, aby nigdy nie zakopali swoich marzeń, ale wierzyli mocno w to, że któregoś dnia zostaną one spełnione. Bo tak naprawdę wiele zależy od nas i od tego, jak pokierujemy swoim życiem i jakich wyborów dokonamy. 

Fot. Małgorzata Ratyna 
Przez warsztaty literackie poprowadziły nas miesiące

Każde spotkanie z młodzieżą daje ogromną dawkę dobrej energii!

Młodzież, z którą się spotkałam na warsztatach literackich, zaskoczyła mnie swoją dojrzałością przemyśleń, głębią słowa, niebanalnością spostrzeżeń i kreatywnością. Nikt nie siedział nad pustą kartką, zastanawiając się co napisać i jak wykonać zadanie, o które poprosiłam. Co więcej, młodzi ludzie bardzo szybko nawiązali ze sobą dobry kontakt i podjęli współpracę, pomimo tego, że nie wszyscy się znali. Patrzyłam na nich z prawdziwą przyjemnością, chłonąc każde słowo i starając się zamknąć w sobie jak najwięcej dobrych emocji i energii, którą mogłam od nich czerpać. 
" Październik ubrany jest w długi, ciemnożółty płaszcz i czerwone kalosze. W ręce trzyma kolorową parasolkę. Lubi chodzić w deszczu, zbierać opadające liście z drzew i tworzyć z nich bukiety. Na twarzy ma często smutny wyraz, ale to tylko pozory, bo Październik, tak naprawdę, jest cały uśmiechnięty." 
Aleksandra Kuchta, 9 Gimnazjum w Lublinie

"Lipiec to chłopak, który przyniósł słońce, ciepły wiatr i długie dni. On nie przejmuje się czasem i problemami, woli stanąć, zamknąć oczy, poczuć ciepły otulający go wiatr, ciepły piasek pod stopami i szum wody. Może tak stać cały dzień i całą noc. Lubi cieszyć się takimi chwilami." 
Natalka Połyńczuk, 9 Gimnazjum w Lublinie

"Czerwiec, dziewczyna z włosami upiętymi w dwa kucyki. Kapelusik na głowie, sukienka w kwiaty i pantofelki. Z uśmiechem bawiąca się na placu zabaw."
Małgosia Borkowska, 9 Gimnazjum w Lublinie

Dwie godziny intensywnej pracy twórczej... 
... nie było łatwo, ale młodzież stanęła na wysokości zadania


Przy ostatnim zadaniu na skojarzenia młodzież zaskoczyła mnie najbardziej, udowadniając, że bardzo szybko zrozumieli, czego w czasie tych warsztatów od nich oczekiwałam i naprawdę stanęli na wysokości zadania. Banalne słowa: "ołówek", "szuflada", "półka", oddały słowa zwrotne: "zapisane wspomnienia", "coś ukrytego", "podpora". Słuchałam ich jak urzeczona. I chłonęłam z prawdziwą radością wiedząc, że warsztaty słowa nie były zmarnowanym czasem, i że dzięki temu spotkaniu wzajemnie wymieniliśmy między sobą doświadczenie i świeżość pomysłów, które są jak biały, puszysty śnieg, jeszcze niczym nie skażony. Niesamowity czas z młodzieżą, której bardzo dziękuję za to, że miałam możliwość wspólnej pracy i spotkania, z którego wyszłam z ogromną dawką pozytywnej energii i wiary w te młode umysły, które wszystko mogą, jeśli tylko dostatecznie mocno będą w to wierzyć. 




Serdecznie dziękuję Pani Dyrektor Gimnazjum nr 9 w Lublinie, Urszuli Sławek za dotychczasową, myślę że owocną, współpracę i za możliwość rozpalania tych młodych talentów, które odkryłam, oraz za wiarę, że o dobrym słowie warto rozmawiać, bo ono naprawdę ma moc przemiany życia. Pani Małgorzacie Ratynie z serca dziękuję za życzliwość, zaproszenie mnie do szkoły, za wsparcie i monitorowanie listopadowego konkursu, oraz za to, że wkładając w swoją pracę serce, stara się pokazać młodzieży niesamowity świat książek, które bynajmniej nie są nudą, ale otwartą dla każdego bramą do przygody życia, która doprowadzić może naprawdę daleko, do spełnionych marzeń. 
Monika A. Oleksa 




"Blada kobieta siedziała w saniach zaprzężonych w renifery. Na głowie miała dość postawną koronę, a jej usta były prawie tak niebieskie jak jej włosy. Wydawałoby się, że jest chora lub zmarznięta, lecz jej oczy w kolorze stalowego błękitu nieba, skrywały nienawiść i gniew. Pędziła, a jej biała suknia ze srebrną koronką powiewała na wietrze." 
Agata Gajdziel, 9 Gimnazjum w Lublinie

"Sierpień to miłośnik snu, zabawy, wypoczynku nad brzegiem jeziora, na plaży, w basenie. Sierpień kocha jazdę na rowerze i na rolkach, pływanie, bieganie, wieczorne spacery. Sierpień uwielbia barwne sukienki. Jest spragniony wolności, spokoju, swobody, zabawy, bo wie, że zaraz zastąpi go inny miesiąc, pełen obowiązków i stresów. Chce wykorzystać swój czas, jaki jest mu dany, jak najlepiej. Nie marnuje ani minuty." 
Daria Pitek, 9 Gimnazjum w Lublinie

"Słońce przebiło się przez kwitnącą jabłoń docierając do mojego pokoju. Ciepłe światło sprawiło, że pierwszy raz od roku miałam ochotę wyjść z łóżka. Wstałam, ale nie poszłam się ubrać. Jedyne na co miałam ochotę to podejść do okna i odetchnąć zapachem wiosny. I tak zrobiłam. Uderzył mnie pierwszy podmuch ciepłego powietrza, przepełniony zapachem kwiatów, liści, drzew. Zapach najpiękniejszych perfum maja. Po woni dotarły do mnie dźwięki. Piękna symfonia ptasich śpiewów, zagłuszająca daleki uliczny gwar. Wiosna dotarła do mnie i ogarnęła wszystkie moje zmysły." 
Aleksandra Kubicka, 9 Gimnazjum w Lublinie 




Komentarze

  1. Spotkanie widać że twórcze i miłe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie miłe zaskoczenia są budujące - prawda? A mówi się, że młodzież dzisiejsza to już nic nie potrafi tylko przed komputerem siedzieć. Popatrz jakie odkryłaś zaskakujące pokłady twórczości w tych młodych ludziach. Pięknie się prezentujesz jako prelegentka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło popatrzeć jak przez "Dziewiątkę" przetaczają się kolejni Oleksowie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak