I Ty tworzysz tę historię...

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Witaj i usiądź wygodnie. Tak miło Cię widzieć! Bez względu na to, czy zaglądasz tu regularnie, wpadasz sporadycznie, czy też może jesteś tu po raz pierwszy, zawsze witam Cię z ciepłem czekających tu na Ciebie słów, i z radością. Dobrze, że jesteś! 
Podaruj sobie tę chwilę zatrzymania, którą dziś chciałabym Cię szczególnie otulić. I dzisiaj szczególnie chciałabym Ci podziękować za to, że tu wracasz, i że ponad 300 000 wyświetleń tej strony, która dla mnie stała się miejscem spotkania z Tobą, jest dowodem na to, że dobrze się tutaj czujesz, i że to miejsce jest dla Ciebie równie magiczne, jak dla mnie. 
Magia liter i magia chwili, w której możemy się spotkać, pomimo dzielącej nas odległości. Mój azyl, w którym odpoczywam, chroniąc się właśnie tutaj przed pośpiechem życia, który nieustannie pcha do przodu, nie dając możliwości na rozejrzenie się na boki, czy zwykłe przystanięcie. Działając mu na przekór, odrywam kawałki czasu, zachowując je od zapomnienia i przekuwając w słowa, z którymi wychodzę naprzeciw Ciebie. Z uśmiechem, ciepłem i życzliwością. A dzięki tym trzystu tysiącom wyświetleń strony wiem, że Ty przyjmujesz to ciepło i wracasz po nie, gdy zmarznie Ci serce. Dzięki Tobie i Twojej - nawet milczącej, obecności tutaj, wciąż uczę się życia i ludzi, odkrywając niby oczywiste, a jednak zapomniane prawdy, spotykając na tej drodze ludzi, za których dziękuję, bo każdy, przy kim przystanęłam, wniósł do mojego życia coś bezcennego. Zachowując te bezcenne dary, dzielę się z Tobą dobrem, które dzięki nim odnajduję w sobie. Wierzę, że Ty - przyjmując je, przekażesz to dalej, dzięki czemu i Ty i ja będziemy mieli swój niewielki, ale bezcenny wkład w to, aby te miejsca, w które zostajemy posłani, stawały się lepszymi. Bowiem wbrew pozorom, naprawdę mamy wpływ na to, co dzieje się wokół nas. 

Na filiżankę kawy ze mną zapraszam Cię codziennie... 

Gdy rozpoczynałam moje spotkanie z Tobą zapraszając Cię do Magii Liter, jedna z moich uczennic, dziś już żona i mama, zadała mi pytanie: "Skąd pani znajduje na to czas?". Do dziś nie potrafię na nie odpowiedzieć, bo właśnie czasu brakuje mi najbardziej. Wciąż gdzieś pędzę i pomimo tego, że nie noszę zegarka, bo go nie posiadam, wciąż zerkam na godzinę, aby być na czas tam, gdzie mnie oczekują. Każdy mój dzień  jest zaplanowany i wypełniony po brzegi, ale paradoksalnie - im więcej mam zajęć, tym więcej jestem w stanie zrobić. Lenistwo mi nie służy, rozleniwia mnie zupełnie i kiedy zaczynam mieć za dużo wolnego czasu, godziny przeciekają mi przez palce. Dlatego kocham tę moją codzienność, w której wciąż coś się dzieje, bo praca, którą ponad dwadzieścia lat temu wybrałam jako swój sposób na życie, nie daje możliwości nudy, poprzez różnorodność powierzonych mojemu językowemu prowadzeniu dzieci i młodzieży; poprzez spotkania z dorosłymi, których codzienność w jakiś sposób mnie ubogaca; i w końcu poprzez nieustanne doskonalenie siebie, aby w tym co robię, być jeszcze lepszą. 
W tym aktywnym biegu zatrzymuje mnie właśnie mój blog, moja Magia liter i czar słów, dając mi czas na przystanięcie, zaczerpnięcie głębszego oddechu i podzielenie się z Tobą tym, co mi zagrało w duszy. Mój czas na spotkanie z Tobą, właśnie tutaj. Dziś i jutro. I pojutrze, bo ten blog stał się dla mnie osobistą terapią na wszelkie zło tego świata, na które nigdy nie odpowiadam złem, ale staram się mnożyć dobro, bo wierzę w jego moc. 
Dziękuję za to, że tu jesteś! Dziękuję za to, że jesteś częścią tego miejsca, i że wspólnie ze mną tworzysz tę historię... 
Monika A. Oleksa 

Historię życiem pisaną... 

Komentarze

  1. Moniko bardzo chętnie daję się zapraszać codziennie na filiżankę kawy,a także na te wszystkie "dodatki" do niej...Tyle nazbierało się wyświetleń na Twojej stronie ,to cieszy także i mnie.A dzisiaj w tę niedzielę...10 kwietnia ,która nastraja trochę "wspomnieniowo" pozdrawiam Cię cieplutko ,ale w mojej Dukli cieplutko nie jest....ale mimo wszystko ciepło przesyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, pamiętaj, że tutaj, pomimo pogody za oknem i tego wszystkiego, co dzieje się dookoła, zawsze czekam na Ciebie z serdecznością i ciepłem, na przekór wszystkiemu. Jesteś częścią tej Historii, i tym bardziej się cieszę, że miałyśmy okazję wypić razem herbatę i to w magicznych miejscach Lublina :) Mam nadzieję, że swoją Duklę pokażesz mi kiedyś osobiście:D
      Pozdrawiam Cię wiosennie!
      M.

      Usuń
  2. Moniko!
    Od pierwszej chwili to miejsce urzekło mnie swoją magią, nie ma drugiego takiego (-: Cieszę się, że mogę tu być (-: Ściskam serdecznie R. (-:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Renatko! Twoje słowa zawsze mnie uskrzydlają:) Cieszę się, że tu jesteś. Masz swoje stałe miejsce przy tej kawie i herbacie ze mną, a kiedy czytam Twój ślad, który zostawiasz, nieodmiennie uśmiecham się do ekranu :-D
      Mam nadzieję, że polubisz swoją imienniczkę z "Nieba..." Sama już nie mogę się doczekać okładki! Na spotkanie z Tobą też mam już coraz większy apetyt!
      Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko:)
      M.

      Usuń
  3. Robisz piękny użytek ze słowa, a to dziś nie takie częste. Czuje się tu Twój wewnętrzny spokój, dlatego chce się wracać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ten spokój, Wiolu, często sama ze sobą muszę walczyć! I codziennie uczę się nim napełniać, choć to wcale nie jest takie łatwe... Ale nigdy staram się nie przenosić niepokoju, który - zdarza się, noszę w sobie, tutaj. To jest takie miejsce, gdzie każdy, kto zmęczy się trudami życia, ma usiąść i odpocząć. Tak jak u nas w domu, kiedy kogoś przyjmujemy w gościnę. A słowo... po prostu się nim zachwycam. I staram się nie nadużywać i nie rzucać na wiatr.
      Proszę o jeszcze chwilę cierpliwości, egzaminy gimnazjalne, matury, rozliczenie z fiskusem i ostatnie dopinanie wszystkiego przy książce równa się PĘD. Ale pamiętam! I czytam, coraz bardziej zauroczona Jankiem :D
      Przytulam Cię mocno, Wiolu!
      M.

      Usuń
  4. Nie przestanę Ci Moniś dziękować za to, że kiedyś mnie zaprosiłaś, by tworzyć z Tobą historię. TO JEST MIEJSCE, które moją historię zmieniło o 180 stopni i moje życie postawiło na głowie :) dziękuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na głowie postawiło i to nie tylko Twoje życie, Gabrysiu... :) Trzy lata, a zobacz, ile się przez ten czas wydarzyło... I ile się dzieje... Nie ominęłyśmy się na drodze Życia, tylko obie zatrzymałyśmy w tym samym momencie, dochodząc do wniosku, że po drodze nam razem... Dobrze, że jesteś!
      Przytulam i myślę o Tobie ciepło:)
      M.

      Usuń
  5. Pani Moniko,dziękuję za Pani Otwarte Serce i Słowa,które
    dają Nadzieję na jutro.
    Mnie bardzo pomagają,dlatego zaglądam często do Pani.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę pamiętać, że zawsze tu na Panią czekam, nie tylko z ciepłymi słowami, ale i pamięcią w modlitwie. Dziękuję za to, że Pani jest! I dziękuję za ten czas, który razem tutaj spędzamy, czasami tylko milcząc, ale ze świadomością, że żadna z nas nie jest tu sama.
      Pozdrawiam bardzo ciepło!
      M.

      Usuń
  6. Rozsiadam się, a jakże! I z przyjemnością zanurzam się w serdeczną atmosferę, jaką wokół siebie roztaczasz, Czarodziejko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja lubię, kiedy tak się rozsiadasz obok mnie... I zawsze kojarzysz mi się z czymś dobrym i słodkim :) Ciekawe dlaczego...?
      Bardzo się cieszę, Olu, że odnalazłyśmy się w tym Internetowym gąszczu, i że miałaś tę odwagę, aby podejść do mnie po spotkaniu i rozpocząć coś naprawdę pięknego. Dziękuję za to, że jesteś!
      Ściskam mocno!
      M.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nowa Opowieść O Dwunastu Miesiącach: Luty

Podaj dalej

Magia zimowego wieczoru