Dziękuję, u mnie maj!

Fot. Marcin Piotr Oleksa

"Co u ciebie?" "Dziękuję, u mnie maj!" 
Maj. Rozpachniony bzem i konwaliami; rozkwiecony; rozkładający pod stopami dywan soczystej zieleni przeplecionej stokrotkami, fiołkami i żółtym mleczem. Maj, który brzmi muzyką rozśpiewanych ptaków, brzęczeniem owadzich skrzydełek i szumem wiosennego deszczu, po którym świat pachnie tym jedynym w swoim rodzaju zapachem budzącego się życia. 
Maj cieszy każdym dniem. Jest nadzieją i nieśmiałym słonecznym uśmiechem, który dużo obiecuje i na który czekamy z tęsknotą po długich zimowych miesiącach. Maj jest prostą radością, którą zamykamy w sercu i pielęgnujemy, aby sięgnąć do niej wtedy, gdy w naszym życiu się zachmurzy, a nad nami zbiorą się burzowe chmury. Maj jest prezentem, który otrzymujemy każdego roku i na który czekamy z niecierpliwością dziecka. Rozpieszcza nas, odurza, zawraca w głowach, budzi uśpione zmysły i maluje świat na kolorowo. Powoduje, że ludzie się uśmiechają - do samych siebie; do siebie nawzajem; do bliskich i do tych zupełnie nieznajomych. Uśmiechają się do maja, który przyprowadził ze sobą Wiosnę, bo wraz z nią nadeszła Nadzieja. Na cokolwiek. Na jakąkolwiek zmianę po zimowym bezruchu; po wczesnowiosennej depresji i po zimowym przesileniu i zniechęceniu, w które wpadamy podczas tych szaro-burych miesięcy pozbawionych słońca. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa

Maj otwiera okna naszych domów i wchodzi do środka, nawet bez zaproszenia. Wyciąga do nas rękę i zaprasza, abyśmy wyszli poza mury, którymi w czasie zimy się otoczyliśmy. Maj popycha w naszą stronę ludzi, abyśmy mogli się spotkać, wymienić uścisk dłoni i spojrzeć w oczy, zaczynając rozmowę. Maj ukwieca działki, ogrody i balkony, przynosząc piękno w delikatnych płatkach i maleńkich różyczkach kwiatów. Cieszy oczy i wnosi w serce człowieka tęsknotę za drugim człowiekiem. Za jego spojrzeniem, dotykiem i słowem. Za przytuleniem i bliskością. 

Fot. Marcin Piotr Oleksa

Maj, nawet burzowo-deszczowy, potrafi cieszyć. Po każdej burzy uśmiecha się do nas słonecznymi promieniami wiosennego słońca, a po każdym deszczu syci oczy pachnącą zielenią. 
Maj splata dłoń kobiety z dłonią mężczyzny i sprawia, że spojrzenie człowieka łagodnieje. Przynosi Mamie słodkie pocałunki, wraz z bukietem majowych kwiatów i uściskiem, często już nieśmiałym, bo bliskość krępuje. Maj sprowadza do pustych gniazd ptaki, które w tych gniazdach zakładają swoje rodziny. Jest poszukiwaniem życia i jego pochwałą. Wielkim dziękczynieniem dla Stwórcy za dzieło, którego dokonał. Pieśnią pochwalną na Jego cześć i prostym zachwyceniem, że nie trzeba wiele, aby życie nabrało barw i ucieszyło. 
Maj przychodzi do Ciebie i tak wiele chce Ci podarować. Czy potrafisz to dostrzec i przyjąć? 
Monika A. Oleksa    

Fot. Marcin Piotr Oleksa
 

Komentarze

  1. O! Jak miło! Bo u mnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś mi się zaczarowało i jak publikowałam poprzedni komentarz, to okazało się, że się wziął i opublikował dwa razy. To usunęłam ten drugi, więc w efekcie kochana moja masz trzy razy pod rząd moją fotkę! :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to kiedyś -mnie-Basiu napisałaś…Baś- nigdy za wiele :-))))Myślę,że Monika jest tego samego zdania

      Usuń
    2. Zwłaszcza Gabrysiu, że "basia" to "pocałunki" :)))) a tych na pewno nigdy za wiele
      basia :)

      Usuń
  4. Maj to "majowe anioły", które udawały białe kwiaty bzu:-) a teraz, kiedy kwiaty opadły, anioły przebierają się w czerwone i niebieskie sukienki i w polu jak makowe i habrowe panienki, przystrojone czekają na nasz wspólny spacer:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak