wtorek, 22 października 2013

Listy jak jesienne liście

Fot. Marcin Oleksa

Opadłe na chodnik, zmoczone przez deszcz. Spadające pod nogi i te, które zatrzymują się na ramieniu. Liście - listy, wysyłane do nas z różnych stron, aby choć trochę rozjaśnić szary dzień i przynieść nam przesłanie, które nie zawsze potrafimy właściwie odczytać. Uśmiechają się do nas nieco już wyblakłą intensywnością koloru, próbując zatrzymać nas w biegu i dotrzeć do człowieka, pomimo pośpiechu. Czepiają się płaszcza, przywierają do butów; wracają, pomimo odtrącenia. Zupełnie jak ludzkie pragnienia, których nie potrafimy w sobie wyciszyć. Uśpić. Zapomnieć. Wracają, jak liście; przypominając, że czegoś lub kogoś nam tak rozpaczliwie brakuje; że za kimś lub za czymś tak bardzo tęsknimy i czekamy. Na słowo w liście-nie liście. Na bliskość. Na człowieka, z którym przychodzi Nadzieja. 
Zatrzymaj się na chwilę. Widzisz ten pięknie wymalowany kolorami liść, ukryty w kupce zeschniętych i pomarszczonych? Podnieś go i pozwól mu, aby przez moment cię zauroczył. Uśmiechnij się. Do niego. Do siebie. Do swoich wspomnień, albo po prostu do świata. I przeczytaj to, co ten list ma w sobie zapisane. Słowa - nie słowa. Dla ciebie. Dla mnie. Dla niego i dla niej. Jesienne słowa, które nie chcą być smutkiem, nostalgią ani melancholią. Chcą ci przekazać, że Jesień robi wszystko, co tylko może, abyś spojrzał na nią inaczej niż dotychczas. Podobnie jak na swoje życie. 
"Czujesz się samotny. Jakbyś żył na wyspie, 
a stały ląd z innymi ludźmi był bardzo daleko od ciebie." Phil Bosmans
Kiedyś było inaczej. Kiedyś miałaś inny pomysł na życie. Wszystko miało do siebie pasować, a życie miało nie zaskakiwać. A jednak zaskoczyło. Uwikłało. Nazawiązywało supłów, które nie bardzo umiemy rozplątać. I ciężko je dźwigać, zwłaszcza w pojedynkę. 


Fot. Marcin Oleksa

Nie ma gotowej recepty na to, by było szczęśliwe. Ale to ty sama możesz uczynić je pełniejszym. Listy - jak liście niosą słowa, które chcą wejść w twoją codzienność i sprawić, byś ją polubiła. Bo nie musi być taka, jaka jest. Może być inna. Ale to zależy od ciebie. Naprawdę możesz ją zmienić, jeśli tylko zechcesz. Uwierz w to. 
Uwierz w siebie. Masz w sobie tyle cudownych rzeczy, cech i darów, którymi świat może się zachwycić, i którymi możesz kogoś obdarować. 
Uśmiechnij się. Kiedy uśmiechamy się do świata i ludzi, świat i ludzie odwzajemniają ten uśmiech. Poprzez uśmiech wszystko wokół nas się ociepla, zawzięte życie łagodnieje, a ktoś, kto ten uśmiech, nawet w przelocie i przez przypadek, odbierze; może poczuć się wyjątkowo. Inaczej niż każdego dnia, w którym jest głównie szarość. 
Nie jesteś sama. Spójrz, obok ciebie jest drugi człowiek. Daj mu szansę na to, aby wszedł w twoje życie. Czasami trzeba zawołać; czasami podbiec, a czasami po prostu pozwolić mu na to, aby podszedł bliżej. Wiem, bliskość potrafi zranić i to boli dotkliwie. I zapamiętujemy to na długie lata. Ale brak bliskości też boli, a człowiek nie powinien być sam. Bo w samotności jest tęsknota, której nie trzeba pielęgnować, bo gdy nauczymy się w niej żyć; trudno nam będzie się uwolnić. Pamiętaj, że "deszcz i chłód przeminą, w czyimś uśmiechu; w czyjejś życzliwej dłoni."


Fot. Marcin Oleksa

"Jeżeli słońce zgasło w twoim życiu
szukaj tej gwiazdy,
którą Ktoś na pewno dla ciebie zapalił." Phil Bosmans
Dostrzegaj drobiazgi. Z nich składa się życie. Będzie piękne, jeśli to piękno w nim dostrzeżemy. Z okruszków, zebranych jeden do drugiego, da się ułożyć naprawdę zachwycający wzór, tylko nie można ich lekceważyć, ani przechodzić obok nich obojętnie.
Bądź sobą. Nie nakładaj maski i nie staraj się udawać kogoś, kim nie jesteś. Nie bój się swoich słabości, które przecież wpisane są w naszą ludzką naturę. Nie ma ludzi idealnych; a jeśli ktoś twierdzi, że taki jest, oszukuje samego siebie i innych. Ludzi przyciągnie twoja naturalność, a nie poza, w której nie będziesz się dobrze czuła. 
Otul się tym, z czym jest ci dobrze. Uciekaj od pesymistów. Wsłuchaj się w muzykę, która cię energetyzuje, albo uspakaja. Nie zmuszaj się do czegoś, do czego nie masz serca. Szkoda na to czasu i życia. 
Zmniejsz dystans do ludzi; wśród nich na pewno jest ktoś, kto chciałby poznać cię bliżej, ale boi się podejść, powstrzymywany twoją rezerwą. Wyślij sygnał i wyciągnij rękę w kierunku ludzi. Nie odtrącą jej i nie odwrócą się obojętnie - bo człowiek potrzebuje człowieka, a serce - serca. 
Monika A. Oleksa 

"Możesz być sam, lecz nie wolno ci być samotnym.
Samotność nie może być śmiertelną raną w twoim sercu. 
Tylko ty możesz coś zmienić.
Musisz swoją miłością budować pomosty ku innym.
Pomosty miłości potrzebują dużo cierpliwości,
ale to się opłaca. Na nich bowiem leży twoje szczęście." 
Phil Bosmans 


Fot. Marcin Oleksa
 
       

2 komentarze:

  1. Piękne słowa, piękne. I ciepłe. Z jednym się nie zgadzam - bliskość nie rani, ktoś, kto jest blisko łatwiej dotknie boleśnie niż ten dalej, ale chyba to miałaś na myśli, prawda? A z tym zbliżaniem się ludzi do siebie to trzeba, myślę, pamiętać o tym, że musi ono być z dwóch stron. Tylko z jednej nic nie da. Jeśli ktoś pisze listy, pracuje nad tym, by być blisko a drugi nie odpowiada, bo życie go pochłania, to czy to znak, że to życie dla tego, kogo pochłania jest ważniejsze od tej ewentualnej bliskości?
    Widzisz, myślę, że nic nie jest proste :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochane drobiazgi..kochana jesień,która ściele nam pod nogami kolorowe dywany. W ogóle ostatnio mam wrażenie,że cały świat wypiękniał...Ostatnio mi moja Kasia powiedziała,że co dzień to samo,że nudy..ja jej wtedy powiedziałam -przyjdzie chwila kiedy zatęsknisz za tą nudą-przyznała mi rację. Nie ma nic piękniejszego,niż poranek u boku ukochanego..jesienne słońce za oknem i codzienny rytuał ...śniadanko,kawka ..Miałabym tyle powodów,żeby wpaść w najgorszą z możliwych depresji..ale jestem tak wdzięczna za to co mam,że aż się wstyd przyznać -ale jestem szczęśliwa :-)

    OdpowiedzUsuń