niedziela, 27 października 2013

Słowo za słowo

Fot. Marcin Oleksa


Są słowa, które powiedziane raz, nigdy już nie giną. Zostają głęboko w nas, niejednokrotnie jak bolesna zadra w sercu, która zaczepiona, boli dotkliwie. I nawet pomimo upływu czasu, choć zapominamy o tak wielu sprawach i wydarzeniach; słowo, które zraniło, wciąż tkwi w naszej pamięci. Wraz z nim może gromadzić się również żal do osoby, od której to słowo wyszło.
"Słowo jest jak pszczoła: posiada miód i żądło."
Słowem potrafimy człowieka uszczęśliwić, ale możemy też doprowadzić go do rozpaczy. Złe słowa są jak demony, które nie dają spokoju i wracają echem, niszcząc poczucie własnej wartości, podważając wiarę w siebie i powodując, że na długie lata potrafimy schować się w skorupę, stroniąc od ludzi, bo przecież to właśnie ludzie mogą zrzucić na nas kolejne słowa.
Człowiek jest w stanie w słowach wyrazić tak wiele. Może je ubrać w emocje, albo nasączyć jadem, który zatruwa serce i umysł. Może słowa złagodzić, albo uczynić z nich pociski, które zostają w tym, do kogo są skierowane. Możemy rzucać słowa na wiatr, nie pamiętając, że coś takiego w ogóle zostało wypowiedziane; ale możemy też dotrzymać danego komuś słowa, udowadniając przez to, że ten ktoś jest dla nas ważny. 
Słowami możemy człowieka otulić, przytulić i ogrzać; możemy je wymienić na inne w rozmowie, która łączy; możemy załagodzić konflikt i napiętą sytuację, jeśli dobierzemy je właściwie i wypowiemy odpowiednim tonem. 

Fot. Marcin Oleksa

"Oswajanie słów jest trudniejsze, niż oswajanie tygrysów." Halina Poświatowska
Słowa potrafią przynieść radość, pociechę i ukojenie. Potrafią sprawić, że czujemy się jak w siódmym niebie i kręci nam się w głowie ze szczęścia, albo oczy wilgotnieją ze wzruszenia. Słowa mają w sobie moc, często silniejszą niż nam się to może wydawać. Dają siłę przetrwania, nawet najgorszego; przynoszą nadzieję tam, gdzie jej zabrakło; dzielą się miłością z tymi, którzy wyciągają po nią ręce i nie boją się przyznać, że jej potrzebują. Słowa dają wsparcie i popychają do działania. Motywują i pomagają unieść skrzydła, które opadły z niemocy. Ale słowa mają również swoją ciemną stronę i moc, która jest w stanie zniszczyć człowieka, wbijając się głęboko w jego wrażliwość. Często wypowiadamy je bezmyślnie, nie zastanawiając się nad konsekwencjami ani nad tym, gdzie te słowa dotrą i jak mocno ugodzą. Żadne słowo nie pozostaje bez odpowiedzi. Równowaga istniejąca w świecie sprawia, że słowo zawsze wymienia się na coś. Na inne słowo. Na milczenie, w którym jest czasami więcej żalu i rozpaczy niż w wypowiedzianym słowie. Na czyn, który może pociągnąć za sobą nieodwracalne skutki. Jedno słowo potrafi tak wiele... 
Dlatego tak bardzo potrzebne są dobre słowa. Słowa pozdrowienia, dopełnione uśmiechem, skierowane czasami do zupełnie obcego, mijanego na ulicy człowieka, mogą sprawić, że ten dzień temu człowiekowi zajaśnieje, a serce choć przez chwilę zostanie dotknięte czyjąś życzliwością. Słowa, w których wyrażamy dumę dla bliskich nam osób i którymi pochwalimy nawet najdrobniejszą rzecz czy czynność, dają naszym dzieciom poczucie własnej wartości, która zaprocentuje w ich dorosłym życiu; a bliskim nam osobom da pewność, że naprawdę są dla nas ważni i doceniani. Dobre słowa potrzebne są w przyjaźni. Powinniśmy mówić naszym przyjaciołom o tym, kim są w naszym życiu i ile dla nas znaczą. Nawet jeśli to wiedzą, dobre słowo jest potrzebne i nie wolno nam myśleć, że przecież wszystko jest oczywiste i on, ona przecież to wie. 
Dzielmy się dobrymi słowami i wymieniajmy je na inne. Starajmy się rozświetlać jesienne dni słonecznymi promykami słów, które ogrzeją i dodadzą energii, oraz sprawią, że pomimo krótszych dni, nasze serca będą czuły wiosnę wokół siebie, chwytając słowa, które ktoś nam ofiaruje w zamian za nasze. Nie bójmy się i nie wstydźmy słów, które niosą w sobie dobre przesłanie. I upiększmy ten jutrzejszy poniedziałek, a po nim kolejne dni tygodnia słowem, które ma w sobie uśmiech i serdeczność. 
Dobrze, że jesteś. Cieszę się, że mam okazję Cię poznać. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. Z serca. 
Monika A. Oleksa 

"Jeśli otwierasz usta, słowa twoje winny być cenniejsze od milczenia." 

Fot. Marcin Oleksa
     

3 komentarze:

  1. Nawet sobie w zabieganiu nie zdajemy sprawy, jak mało mamy czasu, by wypowiedzieć słowa, na które ktoś czeka.Wydaje się,że jeszcze przyjdzie odpowiednia pora,że jeszcze nie teraz,że za wcześnie..Na dobre słowa nigdy nie jest za wcześnie-lecz może być za późno...
    Pięknie to napisałaś ... gdzieś kiedyś słyszałam,że podobno jest taka legenda,że człowiek ma ograniczoną ilość słów do wypowiedzenia,a każde wypowiedziane słowo kładzie się na szali dobra lub zła- nie znika ot-tak sobie. Czasami warto się zastanowić i każde słowo "zważyć", przemyśleć, po potem możemy się zdziwić..Są w życiu sytuacje -kiedy lepiej jest zamilknąc -prawda?.Miłego, dobrego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię czytać Twoje słowa, bo tyle w nich ciepła, mądrości i miłości.
    Dzięki takim słowom świat jest piękniejszy. Nie zatrzymujmy ich dla siebie, nie odkładajmy tych dobrych słów na później, mówmy je tu i teraz, bo nie ma nic piękniejszego, niż rozświetlanie czyjegoś dnia:) Dziękuję Ci i gorąco ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje słowa Moniko plus słowa Gabrysi plus słowa Kornelii i... serce spłynęło miodem :) Ociepliło się, pojaśniało, bo dzięki Waszym słowom dowiedziałam się, że są ludzie, są ludzkie serca pełne wrażliwości i dobroci, łagodności i rozumienia drugiego człowieka i jego serca. Coś pięknego! Bardzo dziękuję :) I... brak mi słów :)

    OdpowiedzUsuń