Wtorkowe spotkania kulturalne: George Orwell "Gandhi w brzuchu wieloryba"

Fot. Marcin Piotr Oleksa
George Orwell, a właściwie Eric Blair, 1903-1950, angielski powieściopisarz, poeta, dziennikarz i publicysta, autor esejów i felietonów. Uczestnik wojny domowej w Hiszpanii, w czasie II wojny światowej pracownik BBC. Znany zwolennik demokratycznego XIX-wiecznego socjalizmu, twórca postaci Wielkiego Brata, terminów "dwójmyślenie", "zimna wojna", "kultura popularna" oraz powiedzenia "równi i równiejsi". Największą sławę przyniosły mu powieść "Rok 1984" oraz bajka "Folwark zwierzęcy".

Moja fascynacja George'm Orwellem zaczęła się wiele lat temu, kiedy to jako dorastająca w ustroju komunistycznym licealistka, pochłonęłam zarówno „Folwark zwierzęcy”, jak i „Rok 1984”, wsiąkając w te książki i mocno się wówczas z nimi identyfikując. Zarówno treść obu książek, jak i Orwellowski styl sprawiły, że obie pozycje głęboko utkwiły w mojej świadomości, pozostając wciąż na liście moich osobistych top książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Dlatego też kiedy tylko usłyszałam o niedawno wydanym przez Wydawnictwo Fronda zbiorze utworów Orwella, zredagowanych przez Petera Davisona, a dla polskiego czytelnika przygotowanych i zebranych przez Bartłomieja Zborskiego, wiedziałam, że jest to pozycja, którą nie tylko muszę przeczytać, ale i posiadać w swojej domowej biblioteczce.
„Gandhi w brzuchu wieloryba” George'a Orwella to zbiór esejów, reportaży, felietonów, recenzji i szkiców tego niesamowitego autora, który nie pozwala czytelnikowi o sobie zapomnieć, pozostając wciąż aktualnym, pomimo zmieniających się dekad. Orwell fascynuje swoją przenikliwością, a to, co zadziwia najbardziej, to niezawodny instynkt tego autora – człowieka konsekwentnie dążącego do prawdy, o której nie bał się mówić głośno i otwarcie.
Orwell miał cięty język i podobne pióro. Wierząc w swoje ideały, nie chciał się nikomu przypodobać. Był sobą, zarówno w życiu, jak i na kartkach swoich dzieł, i za to cenię go najbardziej, podobnie jak Ericha M. Remarque'a.

„Najgorszym złem w życiu trampa jest nuda, gorsza od głodu i niewygód, a nawet od ciągłej świadomości społecznego wykluczenia. Uwięzienie ciemnego człowieka na cały dzień bez żadnego zajęcia to równie głupie okrucieństwo, jak uwiązanie psa w beczce. Tylko człowiek wykształcony, potrafiący wyciszyć się wewnętrznie, umie znieść zamknięcie.”

Trafny w swoich spostrzeżeniach i na wskroś prawdziwy, podjął na jakiś czas życie włóczęgi i pozwolił się wsadzić do aresztu, aby wiarygodnie przedstawić problemy społeczne, jakie go ówcześnie zajmowały. Nie uznawał rozwiązań kompromisowych, nazywając rzeczy po imieniu, bez względu na to, jak było to odbierane i czy się to podobało, czy też nie. Dwa pierwsze reportaże, rozpoczynające zbiór to właśnie relacje z pobytu w schronisku dla bezdomnych trampów i w areszcie, do którego celowo trafił. Orwell bardzo realistycznie i ze szczegółami opisał swoje doświadczenia, zwracając uwagę czytelnika na dwulicowość społeczeństwa brytyjskiego, do którego wracał w wielu swoich pracach.
Orwell kochał przeszłość, nienawidził czasów, w których przyszło mu żyć i obawiał się przyszłości. Lewicujący w swoich poglądach, daleki był od ślepego zaufania komunizmowi, widząc w tym ustroju wady, podobnie jak w kapitalistycznym konsumpcjonizmie. Był wielkim przyjacielem Polski i Polaków. Jako jeden z niewielu, otwarcie głosił prawdę o Katyniu, potępił również i ostro krytykował proces 16 przywódców Armii Krajowej przed sądem moskiewskim. Rozumiał Polaków i sympatyzował z nimi, walcząc o ujawnienie przed światem szokującej prawdy o sowieckiej zbrodni.

„Autorami wartościowych utworów są ci – pisze Orwell w eseju „W brzuchu wieloryba” - którzy się nie boją.” Orwellowska wrażliwość na problemy społeczne jest obecna we wszystkich jego utworach, a wielu wpływowym ludziom we współczesnych sobie czasach ten autor był bardzo nie na rękę i ostro go krytykowano i atakowano za prawdę, którą ujawniał i o której nie bał się głośno mówić.

"Ci, którzy najgłośniej potępiają niemieckie obozy koncentracyjne, mają na ogół mgliste pojęcie o istnieniu identycznych obozów w Rosji. Takie wydarzenia, jak klęska głodu na Ukrainie w 1933 r., kiedy to śmierć poniosły miliony ludzi, umknęły uwadze angielskich rusofilów."

„Gandhi w brzuchu wieloryba” obok esejów, reportaży i felietonów,zawiera również recenzje książek i filmów, pisane przez Orwella. Jest to bardzo ciekawe doświadczenie móc przeczytać, co wielki autor myślał o współczesnej sobie literaturze i jak ją oceniał. 

„Zamierzam mówić o krytyce literackiej, a w świecie, w którym obecnie żyjemy, jest to równie mało obiecujące, co mówienie o pokoju. W Europie ostatniej dekady krytyka dawnego gatunku – czyli prawdziwie rozsądna, uczciwa, bezstronna, traktująca dzieło sztuki jako wartość samą w sobie, jest niemal niemożliwa.”

George Orwell z pewnością nie spodziewał się tego, że sześćdziesiąt cztery lata po swym odejściu nadal jest czytany, i wręcz ma dużo więcej czytelników, niż za życia. Marząc o tym, aby zostać poetą, największy sukces odniósł jako prozaik. Był bystrym obserwatorem rzeczywistości, a swoje spostrzeżenia potrafił trafnie przelewać na papier, o czym można się przekonać, sięgając po jego dzieła, w których zaskakuje tym, jak bardzo bywa w nich współczesny. Dwie jego książki na zawsze zmieniły sposób myślenia całej ludzkości, a ostatnia pozycja - "Gandhi w brzuchu wieloryba" z pewnością zasługuje na poznanie i wejście w świat i myśli człowieka, który był jednym z najbardziej przenikliwych wizjonerów XX wieku. 
Monika A. Oleksa 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 
  
"Nazajutrz po śmierci George'a Orwella z nieznanych powodów południowy sygnał czasu radia BBC zabrzmiał nie dwunastoma, lecz trzynastoma dźwiękami - podobnie jak w pierwszym zdaniu Roku 1984." 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Fronda: 

Komentarze

  1. Ciekawa książka. Muszę zapisać tytuł . Chętnie przeczytam. Dziękuje za recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam, bo warto po nią sięgnąć!
    Pozdrawiam ciepło
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja recenzja jest niezwykle zachęcająca. Podoba mi się sposób w jaki piszesz i dzielisz się swoimi odczuciami dotyczącymi powieści. Myślę, że niebawem spotkam się z twórczością Orwella :)
    Pozdrawiam Michał

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję za tak wspierające słowa! Orwella polecam, będziemy mieli o czym podyskutować:)
    CMOK!
    Mama

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak