Rozmowy przy kominku

Fot. Marcin Piotr Oleksa 

Każda kobieta nosi w sobie melodię. Życie każdej z nas to historia, którą tworzymy codziennie. Radosna, tragiczna; zaskakująca, banalna; dobra, czasem wyszczerbiona, ale nasza. Wyjątkowa, bo opowiada o mnie. O Tobie. O Niej. O Kobiecie. Kobiecie, która zawsze jest pięknem, ale nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę.
W nowym cyklu: Kobieta jest melodią, przedstawiam zwykłe-niezwykłe kobiety, które codziennie biorą swoje życie na ramiona i niosą je, pomimo przeciwności i kłód rzucanych pod nogi przez los, który nie zawsze jest łaskawy. Rozmawiamy, siadając przy kominku ogrzewanym ciepłem moich słów, którym chcę Cię otulić, przytulić, ogrzać. Każda z nas jest wyjątkowa, a jak bardzo... zapraszam do lektury... 
Natalia. Połączyły nas książki i podobny gust czytelniczy. Długo przedzierałam się przez nieufność, podchodząc małymi kroczkami do kobiety, której wrażliwość i osobowość mnie urzekły. Pamiętam jak napisałam jej kiedyś, że chciałabym razem z nią wejść do Czerwonego Namiotu, miejsca do którego wstęp miały tylko kobiety i w którym były ze sobą blisko, bez względu na to, czy łączyło je jakiekolwiek pokrewieństwo - ZAJRZYJ :) Udało się to nam rok temu, gdy spędziłyśmy wspólnie letni czas nad Bałtykiem, w którym obie z Natalią jesteśmy zakochane. 


Natalia prowadzi bloga recenzenckiego, na którym, oprócz bardzo dobrych i obiektywnych recenzji, pojawiają się ciepłe wpisy ukazujące delikatną i wrażliwą duszę - ŚLADAMI KSIĄŻKI 

Jak się rozpoczęła Twoja przygoda z blogiem?

Blog powstał z potrzeby serca. Książki towarzyszą mi odkąd pamiętam. Wczuwam się w przeczytane historie, zaprzyjaźniam z bohaterami, ale bywa też, że nie jestem w stanie ich polubić. Jednym słowem – książka to emocje – emocje, które nie zawsze miałam z kim dzielić. Stąd już prosta droga do założenia bloga.

Książki to - pasja, recenzencki obowiązek czy odwzajemniona miłość? Czym jest książka w Twoim życiu?

Zdecydowanie pasja, a może i po trochu odwzajemniona miłość. Czasem mam wrażenie, że to one mnie wybierają, a nie odwrotnie. Wołają, kuszą, przyciągają, by potem podzielić się ze mną największymi tajemnicami, nauczyć czegoś nowego, dać lekcję życia. Dlatego nie wyobrażam sobie czytania książek tylko z obowiązku.

Pięknie to powiedziałaś... Moje wieczory to... Którą porę dnia lubisz najbardziej?

Staram się aby wieczory (te późne niestety) należały do mnie. Wtedy dopiero mam czas na książkę i gościnę w wirtualnym świecie.

Co cenisz w polskiej literaturze? Co Ci przeszkadza?

Książki polskich autorów goszczą u mnie zdecydowanie najczęściej. Lubię nasze rodzime realia. Moim zdaniem polska literatura jest na bardzo wysokim poziomie. Zdecydowanie nie mamy się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie. Dobrze by było, gdyby ten poziom został utrzymany. Ostatnio jednak mam wrażenie, że wydaje się zbyt wiele książek. Ubiera się je w piękne okładki, pisze przyciągający uwagę opis, a tak naprawdę są niewiele warte. Oczywiście wszystko jest rzeczą gustu. Dla mnie książka musi mieć to „coś”. Coś, co sprawia, że powieść na długo zostaje w mojej pamięci i z niecierpliwością wypatruję innych książek tego autora. Czasem zdarza się, że książka napisana jest językiem, który aż kłuje w oczy i zupełnie nie pasuje do opisywanych postaci. Nie przepadam za przysłowiowym laniem wody, nie lubię też wulgaryzmów. Z przymrużeniem oka patrzę także na historie, w których wszelkie problemy rozwiązują się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Cenię prostotę. Czasem nie trzeba wiele pisać, aby oddać sedno sprawy.

Jestem... Jaka jest Natalia - Diunam? 

Jaka jestem? To chyba najtrudniejsze pytanie, jakie można zadać drugiej osobie. Tak łatwo przychodzi nam ocenianie innych, a nad samym sobą zastanawiamy się rzadko. Diunam to jedynie nick, który powstał dawno temu na użytek poczty elektronicznej. Wykorzystałam go również zakładając bloga, ale gdy byłam zmuszona połączyć bloggera z Google+, zniknęła Diunam i jest Natalia. Jaka więc jest Natalia? Zdecydowanie zbyt ambitna, ciągle podnoszę sobie poprzeczkę, a potem złoszczę się na siebie, że nie jestem w stanie jej przeskoczyć. Trudno zdobyć moje zaufanie, a łatwo je stracić. Czasem bywam spontaniczna, a czasem wręcz przeciwnie … muszę wszystko dobrze przemyśleć i dopiero podjąć decyzję. Zazwyczaj ciągle dokądś biegnę, za czymś gonię i marzę o tym aby doba trwała co najmniej 48 godzin. Choć bardzo staram się być rozsądna, to jednak często górę biorą emocje.



Moje miejsce na ziemi to... 

Moje miejsce na ziemi jest tam, gdzie mój mąż i dzieci. Lubię swój dom. Taki jakim jest. Idealny nieidealny, z wiecznie hałasującymi dziećmi znaczącymi teren porozrzucanymi zabawkami, z szalejącym psem, którym z dumą przynosi z ogrodu patyki i liście (zdarzyła się też mysz nie pierwszej świeżości), z ciągłym rozgardiaszem i chaosem, nad którym czasem trudno zapanować. Cieszę się, że mam  własny kawałek świata, swoją oswojoną przestrzeń, mury oddychające przeszłością, cicho szeptające dawno zapomniane tajemnice, drzewa sadzone jeszcze ręką dziadka, którego czasem można jeszcze zobaczyć, choć zmarł dawno temu.... Czy mogłabym zamieszkać w innym miejscu? Czasem wydaje mi się, że tak. Sądzę jednak, że moja sentymentalna dusza zostałaby tu, w starym domu pod lipami. 

Każda kobieta ma swoją niepowtarzalną i wyjątkową melodię, którą często same w sobie zagłuszamy. Jaka jest melodia Natalii?

Czy każda kobieta to melodia? Jeśli tak to ja byłabym pomieszaniem różnych stylów i epok. Czasem jest we mnie coś z klasyki, a czasem ujawnia się rockowy demon. Czasem jest we mnie prostota disco polo, ale bywam też skomplikowana, jak muzyka poważna. Cóż … mam nadzieję, że dałam się lepiej poznać:)

Czym jest Przyjaźń? Jak rozróżnić ją od zwykłej znajomości, i jak rozpoznać w zgiełku tego świata?

To chyba nie jest trudne. Przyjaźń to zaufanie. Pewność, że druga osoba jest za mną szczera, dobrze mnie zna, ma odwagą powiedzieć mi prawdę, a jednocześnie jest w stanie zaakceptować moją odrębność. Wolę mieć przy sobie jedną zaufaną osobę niż krąg ludzi, którzy będą mówić mi to, co chciałabym usłyszeć, tylko dlatego, że mają w tym jakiś cel. Nie potrzebuję wokół siebie tłumu. A znajomość? To miłe spotkanie, rozmowa, maska na twarzy i utwierdzanie drugiej osoby w przekonaniu, że jest najlepsza na świecie. Kilka razy zdarzyło mi się uwierzyć, że oto właśnie zyskałam nową bratnią duszę. Upadek za każdym razem był bardzo bolesny.

W Twoim życiu są sami mężczyźni - mąż i dwóch cudnych synów, bardzo dobrze wychowanych. Jaka jest Twoja relacja z kobietami? Potrafisz się wśród nich odnaleźć?

Mężczyźni są znacznie prostsi. Tak to znaczy tak, a nie to nie. Z nami – kobietami różnie bywa. Nie znoszę fałszu i plotkarstwa, a to niestety jedne z największych kobiecych przywar. W tej chwili nie ma w moim życiu kobiet, które odgrywałyby jakąś istotną rolę. Ale czy to oznacza, że się wśród pań nie odnajduję? Nie, z całą pewnością nie. Chyba z nikim tak dobrze się nie rozmawia, jak z drugą kobietą, dlatego uwielbiam spotkania w typowo babskim gronie.

Warto wierzyć w marzenia?

Kiedy człowiek przestaje wierzyć w marzenia to coś w nim umiera. Trudno tę wiarę odzyskać. Dzieciom przychodzi to znacznie łatwiej. Szkoda, że na pewnym etapie dorastania ta wiara przygasa. Przestajemy już ślepo wierzyć, że wszystko jest możliwe. A przecież wystarczy mocno chcieć i twardo dążyć do celu. Marzenia dodają życiu barw. Sprawiają, że świat pod powiekami staje się kolorowy. Dzięki nim nasze myśli krążą nie tylko wokół obowiązków, pracy i rachunków, ale wznoszą się wyżej. Czy warto marzyć? Tak, choćby to były najbardziej nierealne marzenia.

Wiem, że jesień to Twoja ulubiona pora roku. Za co ją lubisz? Co przyniosła Ci jesień i w czym tkwi jej magia?

Trzeba dojrzeć do tego aby polubić jesień. Kiedyś, podobnie jak większość z nas czekałam z utęsknieniem na wiosnę, a jesień kojarzyła mi się jedynie z nostalgią i smutkiem. Wraz z upływem czasu coś się jednak we mnie zmieniło. Wiosna wraz ze swymi krzyczącymi, jaskrawymi barwami, zaczęła mnie drażnić. Czuję się wtedy tak, jak większość ludzi jesienią. Lubię jesień w każdej jej postaci. Tą sypiącą liśćmi, tą deszczową i tą późną, kiedy przyroda szykuje się do zimy, zasypia, zwalnia, tylko człowiek zapomina o odwiecznych prawach natury i ciągle pędzi naprzód. To jest właśnie dla mnie magia jesieni.

Co sprawia, że czujesz się szczęśliwa?

Cóż … nie będę oryginalna, i odpowiem, że moja rodzina. Cieszę się, że są obok mnie. Wiem, że nic nie jest w życiu dane na zawsze. Wystarczy chwila aby świat wywrócił się do góry nogami. Wiem, że kiedyś dzieci dorosną i odejdą z domu. Dlatego staram się cieszyć z każdego dnia. Z sukcesów starszego syna, z zabawnych powiedzonek młodszego, z chwil spędzonych sam na sam mężem, z ciszy, z psot naszej psicy. Takie właśnie drobiazgi nadają życiu sens.

Czy czujesz się kobietą spełnioną? Po co jeszcze chciałabyś sięgnąć w życiu?

W zasadzie mam wszystko to, co było zawsze dla mnie najważniejsze. Nie mam powodów do narzekań. Jak jednak wyglądałoby życie człowieka, gdyby nie wyznaczał sobie ciągle nowych celów? Moim planem na najbliższą przyszłość jest rozwijanie pasji, jaką jest dla mnie rękodzieło. Uwielbiam coś robić. Nie potrafię siedzieć z założonymi rękami. Odpoczywam z pędzlem, papierem, ściernym i farbami. Maluję, ozdabiam i wymyślam nowe wzory. W każdą wykonaną przez siebie pracę wkładam całe serce. Przedmioty stają się poniekąd częścią mnie i dlatego czasem trudno jest mi się z nimi rozstać. Mimo tego ogromnie cieszę się, gdy ozdobiona przeze mnie rzecz znajduje nowy dom. Czy będę się kiedyś czuła kobietą spełnioną? Myślę, że w moim przypadku to niemożliwe :). Ciągle czuję twórczy niedosyt, rzadko bywam z siebie zadowolona i mam zbyt wiele pomysłów, a zbyt mało czasu na ich wykonanie.

Przepiękne, ręcznie robione prace Natalii można zobaczyć TUTAJ. Można się nimi nie tylko zachwycić, ale zapragnąć je mieć w swoim domu. Ja nie potrafiłam się oprzeć:) 






Natalio, dziękuję Ci za to, że pozwoliłaś mi poznać choć fragment Twojej pięknej melodii. 



Droga Kobieto, naprawdę jesteś melodią. Niepowtarzalną i wyjątkową. Nie znajdziesz drugiej takiej, która będzie brzmiała identycznie jak ty. Może mieć w sobie tę samą nutę i być podobna w tonie; ale nigdy nie będzie identyczna. Tak samo jak ty nigdy nie zabrzmisz jak ta, którą chciałabyś być. Możesz ją naśladować, ale nigdy nie uda ci się odtworzyć jej dokładnie w taki sam sposób. Bo każda z nas dostała swoją niepowtarzalność i brzmienie, którego nie da się podrobić .Doceń to i uwierz - jesteś WYJĄTKOWA! 
Monika A. Oleksa 

Fot. Marcin Piotr Oleksa 


 







Komentarze

  1. Świetny wywiad (-; Chyba znalazłam kolejną ściągawkę, gdzie można podejrzeć, co czytają inni. Też mam wrażenie, że ukazuje się coraz więcej książek autorów, dotychczas mi nieznanych. Nie nadążam czytać (-: Ale obiecuję sobie poznać twórczość Joanny M. Chmielewskiej, bo bardzo podały mi się klimaty opowiedziane w poprzednim wywiadzie (-: Pozdrawiam serdecznie Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Pani Renatko:) Polecam bloga Natalii, ma bardzo wrażliwą duszę i wybiera cenną literaturę, wśród której można znaleźć prawdziwe perełki. Joasię M. Chmielewską polecam bardzo!!! Zakocha się Pani w jej książkach i jej piórze. Jeszcze tylko dwa tygodnie i trochę odpoczynku :D Czy daleko ma Pani do Kazimierza? Będę miała małą niespodziankę...
      Pozdrawiam cieplutko, życząc siły na te ostatnie dni...
      M.

      Usuń
  2. Przyjemna chwila na koniec dnia. Dobrze jest mieć z kim pogawędzić przy kominku wieczorem.
    Pozdrowienia dla Natalii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię te kominkowe rozmowy:) Tak ciepło robi się wtedy wokół mnie i mam nadzieję, że to ciepło idzie dalej, bo nie chcę go zatrzymywać wyłącznie dla siebie. Tobie też, Gabrysiu, przesyłam moje dobre myśli, przytulając Cię na dobranoc i na te chłodne, wilgotne dni...
      M.

      Usuń
    2. Dziękuję Pani Gabrysiu:) Również pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Urzeka mnie stary dom pod lipami. Nie byle kto w nim mieszka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przyjemność gościć w tym domu i poczuć jego atmosferę. Ten dom naprawdę ma duszę, a jego domownicy starają się jej nie spłoszyć, tylko żyją cichutko i skromnie. Taka jest właśnie Natalia, skromna i subtelna, a ja dziękuję Panu Bogu za to, że w tym internetowym gąszczu pozwala mi spotkać takich ludzi. Za Ciebie też jestem wdzięczna, kochana My:)
      Pozdrawiam ciepło:)
      M.

      Usuń
  4. Moniko, dziękuję za rozmowę. Nie tylko tę przy kominku, ale przede wszystkim za te wszystkie motywujące słowa, które kierujesz do mnie prywatnie. Ściskam Cię mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, to była dla mnie ogromna przyjemność:) Chciałabym, abyś wiedziała, że jesteś ważna w moim życiu. Za to, że jesteś - Dziękuję!
      Ściskam Cię równie mocno:)
      M.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy wywiad . Nowy cykl o nazwie "Kobieta jest melodią " . Super!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kolejne artykuły cyklu również się spodobają:) Każda kobieta jest wyjątkowa i naprawdę mam o czym pisać, aby to kobiece piękno w pełni pokazać.
      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dalszej lektury:)
      M.

      Usuń
  6. Ooooooo wywiad jak się okazuje z moją sąsiadką. :-)
    Ciepłe pozdrowienia dla Was Natalia i Monika!
    <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo! Jak dobrze Cię znowu widzieć :D I to w nowym visage'u :) Musicie się spotkać, mieszkacie tak blisko siebie. Wiosna przed nami...
    Ściskam Cię mocno, i przesyłam buziaka dla Miłka:)
    M.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podaj dalej

A w tle kwitną jabłonie...

Literacka Kanapa z Gwiazdą: Paweł Rosak